wiara.pl
Szukaj
Newsletter
Gość Niedzielny Mały Gość
Gość Niedzielny Mały Gość Forum Czat Sklep Hosting
Info Biblia Liturgia Papież Prasa Ekumenizm Zapytaj Kultura Rozrywka Spotkania Katalog Kartki Religie



inne artykuły z działu
W kulturze
»


ZNAJDŹ PISMO
Mały Gość Niedzielny »
Apostolstwo Chorych »
Azymut »
Cywilizacja »
Czas serca »
Don BOSCO »
eSPe »
Ethos »
First Things »
Fronda »
Głos Karmelu »
Głos ojca Pio »
Idziemy »
Kotwica »
List »
Magazyn Familia »
Miłujcie się »
Niedziela »
Nowe Miasto »
Nowe Życie »
Obecni »
Posłaniec »
Pressje »
Powściągliwość i Praca »
Przegląd Powszechny »
Przewodnik Katolicki »
Przyjdź »
Różaniec »
RUaH »
Sekty i Fakty »
Teologia Polityczna »
Tygodnik Powszechny »
Warto »
W drodze »
Wieczernik »
Więź »
Wychowawca »
Wzrastanie »
Zeszyty Karmelitańskie »
Zeszyty Odnowy
w Duchu Świętym »
Znak »
Źródło »
Życie Duchowe»
Inne pisma »
:: Kontakt
:@ Napisz do nas
:: Reklama
2008-02-07

Tradycja, ewolucja i rewolucja


o. Mieczyław A. Krąpiec OP



Tradycja i rewolucja stanowią w dużej mierze sposoby realizowania się ludzkiego życia w jego różnych formach, a więc w rodzinie, w szkole, w państwie, a nawet w Kościele. Cywilizacja, 1/2008



Tradycja i rewolucja stanowią w dużej mierze sposoby realizowania się ludzkiego życia w jego różnych formach, a więc w rodzinie, w szkole, w państwie, a nawet w Kościele. Realizowanie się tradycji i dokonywanie rewolucji czy też gwałtownych reform, które są następstwem lub objawem rewolucji, dotyka bardzo głęboko życia poszczególnego człowieka. Życie bowiem ludzkie nie trwa zbyt długo, stąd przeżycie jakiejś gwałtownej reformy czy rewolucji odmienia jego bieg i powoduje wzrost napięcia psychicznego, nawet często tragiczny koniec życia zgaszonego wprost lub ubocznie przez rewolucję.


Adamie, gdzie jesteś?


Po raz pierwszy miał się zwrócić Pan Bóg do człowieka jeszcze w raju w słowach: „Adamie, gdzie jesteś”. Jeśli Adam znaczy tyle, co człowiek, to zapytanie Boga odnosi się do każdego człowieka. Gdzie jesteś teraz? Człowiek się zgubił. Objawienie mówi nam, że pierwotne, bardzo zasadnicze dla każdego z nas zagubienie, nastąpiło już w raju, w pierwszej fazie zaistnienia człowieka na ziemi, kiedy to będąc obdarzony poznaniem i wolnością własnego wyboru, za podpuszczeniem złego, podjął brzemienną w skutki decyzję: wybrał zamiast Boga siebie samego. W ten sposób człowiek zadecydował dla siebie o zaistnieniu zła. Pokusa szatańska: „będziecie jako bogowie znający dobro i zło” spełniła się w doświadczalnym przeżywaniu zła. Albowiem doświadczalne uznanie dobra jest związane zawsze z koniecznym powiązaniem tego dobra z samym Bogiem. Natomiast uznanie i praktyczne poznawanie zła dokonuje się zawsze przez uszczerbek i zniszczenie dobra. Tak więc człowiek po raz pierwszy przeżył zło, przez sam – spowodowany pychą – brak dobra, w postaci wybrania siebie zamiast Boga. Ów praktyczny wybór jest zaistnieniem piekła. Wszelkie bowiem stworzenie, nawet najdoskonalsze, wyszło od Boga i do Boga zmierza w swoim życiu. Szczególnie doniosłe i piękne jest zmierzanie i dążenie do Boga u stworzenia rozumnego, które nie na mocy konieczności, ale na mocy własnej woli i własnego wyboru, rozumnej wolności – wybiera Boga jako cel ostateczny swego życia i swego działania.

Jeśli zatem stworzenie rozumne i wolne, w akcie decyzji, jedynie za podpuszczeniem złego wybiera siebie i stawia siebie na miejscu Boga, pełni bytu, pełni dobra, pełni szczęścia – to dokonuje się jakaś zasadnicza rewolucja w ukonstytuowaniu się rozumnego i wolnego stworzenia. To miało miesce i nie mogło nie spowodować następstwa w samym zwichnięciu się i pęknięciu tego, co się nazywa człowiekiem, ludzką naturą. Owo pęknięcie ludzkiej natury, dokonane przez zasadniczy wybór siebie, a nie Boga – wybór nieprzypadkowy, wybór niemal kosmiczny w obrębie ludzkiego kosmosu, powodujący pęknięcie i źródło wadliwego działania – zostało przekazane do dziedziczenia. Taką naturę ludzką pękniętą, jak pęknięty dzwon, odziedziczyliśmy. W działaniu pęknięty dzwon ludzkiej natury wydaje głos nieczysty. Każdy z nas nosi w sobie dziedzictwo buntu, jako następstwo ludzkiej natury – grzechu pierworodnego. Jest to dziedzictwo przez każdego z ludzi doświadczane, zauważalne, przeżywane w różnych okolicznościach życia. Stąd ludzkie działanie, jak wydawanie dźwięku przy pięknym dzwonie, jest nieustannym przezwyciężaniem w sobie zarzewia zła, a przez to pracą, doskonaleniem się w realnym czynieniu dobra.





Załączniki:
Kwartalnik Cywilizacja

Czytaj nas przez
RSS »

TEMATY
:: Wiara
Biblia
Liturgia
Sprawy wiary
Modlitwa
Duch, psyche i ciało
Duszpasterstwo chorych
:: Kościół
Jaki Kościół?
II Sobór Watykański
Stanowiska i opinie
Kościół, państwo, Europa
Kościół i media
Kościół i finanse
:: Religie
w oczach Kościoła
i świata
:: Rodzina
Życie w rodzinie
Wychowanie dzieci
:: Społeczeństwo
Problemy i zjawiska społeczne
Tolerancja - problem współistnienia
Etyka
Nauka
Ekonomia
Polityka
:: Kultura
Muzyka
Literatura
Kultura
:: Inne
Zajrzyj
Strony www zaprzyjaźnionych pism

Strony www wspólnot, ruchów i stowarzyszeń
wydających prezentowane pisma
:: Ogłoszenia
© Portal wiara.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis wygenerowany w czasie 0.237818002701s
Art4net: hosting, strony www, projekty graficzne.