Dowcipy o tym co święte i bardzo osobiste

Być dla innych 4(47)2011

Ludzie zniewoleni przez skostniałe ideologie, zalęknieni i uzależnieni od pewnych religijnych i społecznych stereotypów, nie potrafią się śmiać z dowcipów, które dotykają spraw dla nich świętych. A przecież dowcip z Maryją lub Panem Jezusem w roli głównej nie ma na celu wyśmiewania osób świętych lecz chce nam objawić jakąś prawdę o nas samych.

 

Podczas kazania ksiądz wołał donośnym głosem słowami Ewangelii:

- Przy końcu świata Syn Człowieczy pośle aniołów swoich i zbiorą wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów (por. Mt 13,40-42).

Stojąca w pierwszym rzędzie staruszka podniosła ramię do góry i sepleniącym głosem zawołała:

- A co z nami, którzy zębów nie mamy?

Ksiądz po chwili konsternacji, z taką samą determinacją, proroczym głosem zaripostował:

- Zęby będą dostarczone.

Dlaczego opowiedziana sytuacja jest postrzegana jako dowcipna? Przede wszystkim dlatego, że słowa staruszki zaskakują. Nie przejmuje się tym, że trafi do piekła. Poczuła się pominięta, nie wzięta pod uwagę w tej płomiennej mowie głosiciela Ewangelii. Jej słowa są paradoksalne, nonsensowne. Po tej samej linii podąża wyjaśnienie księdza, który każe się jej nie przejmować, gdyż dobry Bóg dostarczy jej wszystko, co będzie potrzebne do godnego przeżywania mąk piekielnych.

Co sprawia, że czyjeś słowa odbieramy jako humorystyczne?

Humorystyczna (zabawna, dowcipna) jest sytuacja, wydarzenie, idea lub też gra słów, która jawi się nam jako zaskakująca, nieprzewidywalna, czasem karykaturalna, nonsensowna, nie pasująca do kontekstu, zabawna. Gdy sytuacja jest widziana jednocześnie z dwóch perspektyw w rzeczywistości nie powiązanych ze sobą i każda z tych perspektyw wydaje się logiczna i spójna w sobie, natomiast ich zestawienie jest absurdalne – wtedy śmiejemy się. Zestawione ze sobą różne znaczenia tego samego słowa mogą być przykładem struktury dowcipu. W poniższym kawale słowo “opinia” inaczej rozumiane jest przez lekarza a inaczej przez pacjentkę:

- Jest pani nieuleczalnie chora – diagnozuje lekarz

- Domagam się jeszcze jednej opinii lekarskiej – sprzeciwia się kobieta

- Bardzo proszę, jest pani również brzydka

Śmiejemy się, gdy w naszym umyśle są równocześnie obecne dwie sprzeczne ze sobą idee. Przykładem może być znany w środowiskach kościelnych dowcip, który kontrastuje ze sobą dwie prawdy teologiczne: bezgrzeszność Najświętszej Maryj Panny oraz jej bezwzględne posłuszeństwo Synowi.

Jezus widząc tłum ludzi ściskających w dłoniach kamienie, gotowych ukamienować nierządnicę, zwraca się do nich słowami:

- Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień.

W tym momencie powietrze przecina świst kamienia, który uderza stojącą nierządnicę. Jezus odwraca się i widząc swoją Matkę, mówi:

- Oj matuchno, matuchno…

„To nie tak” – sprzeciwiamy się wewnętrznie ale uśmiech pojawia się nam na twarzy. Jak widzimy, dowcip może nam wiele powiedzieć o teologii, zmusić do refleksji o nas samych a nawet zbulwersować. Takie zestawienie dwóch prawd zaskakuje i śmieszy bo jest zarazem absurdalne i logiczne. Przytoczony dowcip komunikuje nam bardzo ważną prawdę, że źle pojęta wierność czy ślepa lojalność prowadzić może do paradoksu.

W innym biblijnym dowcipie słowo „głupia” nabiera niespodziewanie pozytywnego znaczenia.

- Dlaczego Boże stworzyłeś Ewę taką piękną – pyta Adam.

- Abyś mógł się w niej zakochać – odpowiada Bóg.

- A dlaczego stworzyłeś ją taką głupią?

- Aby i ona mogła zakochać się w tobie.

Nie mamy tu do czynienia z karykaturą Ewy, jak mogłoby się wydawać w trzecim wersecie lecz, dzięki zaskakującej słuchacza puencie, z karykaturą Adama – mężczyzny. Podobnie rzecz wygląda w krążącym po Internecie „zagubionym” fragmencie Księgi Rodzaju. Choć tutaj dostaje się po równo, zarówno mężczyźnie jak i kobiecie.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

TAGI| DOWCIP, HUMOR, ŻART

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • mama
    27.11.2011 11:39
    Dorzucę swoje:
    Msza św. na rozpoczęcie roku szkolnego.
    Ksiądz pyta się dzieci:
    - Jak myślicie, czy Pan Jezus, jak był
    dzieckiem, też chodził do szkoły?
    - Nie, chodził do żłóbka - odpowiada jedno z
    dzieci.
  • Ola
    27.11.2011 11:57
    znam inną końcówkę dowcipu o Maryi z kamieniem: "Mamo, ile mogę prosić, byś nie ingerowała w moje sprawy?" - chyba jest to nawiązanie do wesela w Kanie ;)
  • Minerwa
    27.11.2011 22:03
    Rzecz dzieje się w niebie. Przychodzi pobożna dama.
    Archanioł:
    A pani do kogo?
    Dama:
    Ja jestem dusza zbawiona, z Polski, i chciałam się koniecznie zobaczyć z naszym papieżem.
    Archanioł:
    Nie da rady, łaskawa pani. Ledwie trzy dni tu posiedział i poleciał z pielgrzymką do czyśćca pocieszać cierpiących.
  • Tomek
    30.11.2011 13:56
    Dowcip opowiadany przez pewnego jezuitę:

    Zeszło się pewnemu franciszkaninowi po latach oddanej służby. Leci do nieba w towarzystwie dwóch aniołów, patrzy a obok leci jezuita, a dokoła niego śpiewa cały zastęp anielski. Gdy dolecieli, Franciszkanin idzie do stóp Pana i z wyrzutem pyta:
    - Panie, jak to możlwie, że posłałeś po mnie tylko dwóch aniołów, a po tego jezuitę cały zastęp anielski?
    Na co Pan odpowiada:
    - Nie gniewaj się mój wierny sługo, ale was, franciszkanów jest tu w niebie pełno, a ten jezuita jest pierwszy.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama