Wielkopostne postanowienie

Biblioteka Kaznodziejska (styczeń-luty) 2012

Zadaniem dobrego chrześcijanina jest nie tylko rozwój zewnętrzny, żeby być silnym i sprawnym, ale również wewnętrzny. Mamy być twardzi i ćwiczyć własny charakter. Mamy być odporni na różne pokusy, trenować w sobie silną wolę. Takich wielkopostnych „przyrządów treningowych” może być wiele

 

Opowiem wam o pewnym chłopcu, który miał na imię Kajetan. Był on z rodzicami w Środę Popielcową w kościele i jak wszystkim, jemu również ksiądz posypał głowę popiołem. Kajetan bardzo się przejął tym, co mówił ksiądz o Wielkim Poście, który trwa aż 40 dni, i postanowił, że on w tym roku również będzie pościł. Gdy wieczorem rodzice weszli do jego pokoju zobaczyli, że Kajetan ma na sobie worek, którego mama używała do przechowywania ziemniaków. W worku wyciął otwory na ręce tak, że zrobiła się tunika z tego worka, a buzię miał ubrudzoną węglem. Siedział po turecku ze złożonymi rękami. Rodzice byli bardzo zdziwieni zachowaniem syna i zapytali, co robi? Kajtek odpowiedział im, że pości i tak jak Pan Jezus na pustyni nie będzie przez 40 dni nic jadł i nic pił i będzie pościł nie tylko od jedzenia, ale również od szkoły, od mycia i od czesania. Będzie tak siedział 40 dni i już – przecież zaczął się post.

Czy rodzice pochwalili Kajtka, że był takim gorliwym chrześcijaninem i tak wiernie naśladował Pana Jezusa?

(Dowolne odpowiedzi dzieci)

Rodzice zabronili mu nic nie jeść. Przecież gdyby nie jadł i nie pił przez 40 dni, to umarłby z głodu i odwodnienia. Czy Pan Jezus chce takiego postu? – Nie. A czy Pan Jezus chce, żeby dzieci robiły sobie post od chodzenia do szkoły i od odrabiania lekcji? – Też nie. Pan Jezus chce, żeby dzieci wyrastały na mądrych ludzi, a żeby być mądrym trzeba zdobywać wiedzę, czyli uczyć się i dużo czytać. – Czy Pan Jezus chce, żebyśmy zrobili sobie post od mycia zębów, głowy i innych części ciała? – Nie, bo nikt z nami nie mógłby wytrzymać, a my sami narazilibyśmy się na niebezpieczne choroby i bylibyśmy wylęgarnią zarazków i różnych żyjątek. Np. na naszej głowie mogłyby pojawić się małe kłująco–ssące owady, które skaczą jak lekkoatleci – pchły. Czy Pan Jezus chce, żebyśmy w poście tak szkodzili swojemu zdrowiu i całemu otoczeniu? – Na pewno nie.

Na czym więc polega post?

(Dziecko odpowiada, że na niejedzeniu mięsa w piątek).

Post ścisły obowiązuje w całym Kościele katolickim w Środę Popielcową oraz w Wielki Piątek. Polega na powstrzymaniu się od spożywania mięsa i ograniczeniu posiłków, ale dotyczy tylko osób pełnoletnich – nie dzieci. Pościmy również w każdy piątek tygodnia nie jedząc mięsa. To również nie dotyczy dzieci do 14 roku życia.

Pan Jezus skończył 30 lat i chciał opowiedzieć ludziom o swoim Ojcu i o tym, że jest Synem Bożym. Zanim wyruszył nauczać, udał się na pustynię, żeby się do tego przygotować. Rzeczywiście nie jadł i dużo się modlił, chciał się wyciszyć i umocnić. Można powiedzieć, że odbył taki wewnętrzny trening. Sportowiec, który chce wygrać olimpiadę w jakiejś dyscyplinie… np. Adam Małysz, też przed zawodami narciarskimi dużo trenował i podejmował wyrzeczenia – np. był na diecie, żeby zbyt wiele nie ważył i trenował całymi godzinami, a przed samym oddaniem skoku skupia się i koncentruje.

Zadaniem dobrego chrześcijanina jest nie tylko rozwój zewnętrzny, żeby być silnym i sprawnym, ale również wewnętrzny. Mamy być twardzi i ćwiczyć własny charakter. Mamy być odporni na różne pokusy, trenować w sobie silną wolę. Takich wielkopostnych „przyrządów treningowych” może być wiele, np. pilot od telewizora. Idzie film z czerwonym kółeczkiem, czyli film tylko dla dorosłych – wyłączyć czy oglądać? Ciastko z kremem – zjeść czy sobie odmówić, a może zanieść babci albo dziadkowi? Nowa gra komputerowa leży na biurku: pograć ze dwie godzinki czy popilnować młodsze rodzeństwo, żeby mama mogła w spokoju przygotować obiad?

Kto jeszcze wymieni jakiś „wielkopostny przyrząd treningowy”? (Dzieci próbują wymieniać).

A czy możemy podjąć takie postanowienie: w Wielkim Poście nie będę kąpał się w morzu? – To byłoby bez sensu, bo przecież i tak w Wielkim Poście, gdy jest zimno, nie jeździmy nad morze, a tym bardziej się w nim nie kąpiemy.

Bardzo was proszę, żeby dzisiaj na progu Wielkiego Postu każde z was znalazło taki „wielkopostny przyrząd treningowy”, i przy pomocy tego przyrządu zaczęło hartować swoją wolę i swój charakter. To będzie takie wewnętrzne ćwiczenie. Święta Tereska miała takie małe postanowienia, że nie będzie rozcierać zmarzniętych dłoni albo zerkać na wskazówki zegara podczas modlitwy albo będzie jeść fasolę mimo tego, że bardzo jej nie lubiła. A swoje umartwienia z tym związane ofiarowała za misjonarzy, dlatego choć nawet nigdy nie wyszła poza mury klasztoru w Lisieux, została patronką misji.

Jak już znajdziecie taki „wielkopostny przyrząd treningowy”, to swój wysiłek, trud a nawet może cierpienie z tym związane – ofiarujcie w czyjejś intencji. Możecie poradzić się dziadków albo rodziców, jaka intencja w waszej rodzinie najbardziej jest w tym czasie potrzebna. Wtedy wasz post bardzo spodoba się Panu Jezusowi. A dzięki takim wewnętrznym ćwiczeniom można stać się prawdziwym twardzielem, któremu nie straszna żadna pokusa.

 

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama