Od redakcji

Biblioteka Kaznodziejska (marzec-kwiecień) 2012

Jedna z poznańskich parafii umieściła obok wejścia do kościoła tablicę reklamową a na niej wielki napis, następującej treści: „Kościół naszym domem – hasło czy rzeczywistość? Zobacz! Poznaj! Spróbuj!”. Od kilku miesięcy próbujemy czynić z Kościoła dom dla wszystkich. Czy i na ile nam się to udaje?

 

Jedna z poznańskich parafii umieściła obok wejścia do kościoła tablicę reklamową a na niej wielki napis, następującej treści: „Kościół naszym domem – hasło czy rzeczywistość? Zobacz! Poznaj! Spróbuj!”. Od kilku miesięcy próbujemy czynić z Kościoła dom dla wszystkich. Czy i na ile nam się to udaje? Czy można przypuszczać, że roczna praca przyniesie w tej materii jakieś konkretne efekty? Jestem przekonany, że trzeba o to wciąż od nowa pytać – choćby w tak konkretny sposób, jak ten wspomniany wyżej: „hasło czy rzeczywistość?”. Myślę, że Wielki Post, rozpoczęty pod koniec lutego oraz następujący po nim okres wielkanocny mogą dostarczyć nam wiele okazji, by to hasło stawało się coraz bardziej rzeczywistością. Pomogą w tym na pewno rekolekcje wielkopostne (może będą okazją do wspólnego uczenia się Kościoła i czynienia z niego domu dla wszystkich), a może również gorzkie żale z kazaniami pasyjnymi (w tym numerze „Biblioteki Kaznodziejskiej” proponujemy pięć kazań – pierwsze było opublikowane w poprzednim wydaniu naszego pisma – osnutych wokół tekstu męki zaczerpniętego z Ewangelii św. Marka), czy wreszcie liturgiczne obchody Triduum Paschalnego i świąt Zmartwychwstania, które – jeśli dobrze przygotowane – są wspaniałą okazją do uczenia się i przeżywania Kościoła.

Ciekawą receptę na czynienie z Kościoła domu zaproponował podczas pobytu w Poznaniu w styczniu bieżącego roku o. prof. Wacław Hryniewicz OMI. Na spotkaniu promującym jego najnowszą książkę „Ekumenia żyje nadzieją” (wydaną nakładem oficyny Święty Wojciech) ojciec profesor powiedział między innymi: „Chrześcijanin to człowiek myślący, to człowiek, który szuka zrozumienia wielu rzeczy. Trzeba być człowiekiem poszukującym głębszego rozumienia Kościoła, Ewangelii, wielu spraw. Ekumenia polega na tym, że trzeba stanąć bliżej Ewangelii, bliżej samego Chrystusa i przyjąć Jego ducha, Jego nastawienie do ludzi, Jego życzliwość do ludzi, Jego styl podejścia do innych. Ekumenia żyje nadzieją, że będziemy się uczyli jedni od drugich, że będzie więcej pojednania, że będziemy bardziej otwarci jedni na drugich, bardziej życzliwi jedni dla drugich. Lubię słowo życzliwość. Florian Znaniecki głosił kiedyś etykę życzliwości. Takiej życzliwości często dzisiaj brakuje. Nie sięgajmy do najwyższych rejestrów, takich jak np. cywilizacja miłości; zacznijmy od kultury, wzajemnego zrozumienia, życzliwości, a więc tego, co jest nam bliższym, niemalże codziennym doświadczeniem”. Myślę, że to bardzo konkretna propozycja dla wszystkich, którym naprawdę zależy na tym, by Kościół stawał się domem.

 

ks. Maciej K. Kubiak


 

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama