Grzegorz z Nyssy (3)

Któż jak Bóg 2/2012

Jako ostatniego z tzw. Ojców Kapadockich utarło się wymieniać Grzegorza z Nyssy (ok. 335-395), brata sławnego Bazylego i siostry Makryny. Długo pozostawał on w cieniu rodzeństwa i w związku z tym nabawił się kompleksu, jak czas pokaże – niesłusznie, gdyż bogatą spuścizną pisarską zasłużył na miano jednego z najwybitniejszych umysłów chrześcijańskich

 

Apokatastaza

Teolog z Nyssy pisze o ogniu wiecznym, który strawi wszystko co złe i niezgodne z naturą, a wtedy i u złych „natura przez dobre odżywienie skrzepi się i dzięki takiej troskliwości dojrzeje do plonu, odzyskawszy wreszcie po upływie wielu wieków wspólny kształt dany nam na początku przez Boga” (Z dialogu „O duszy i Zmartwychwstaniu” [w:] Wybór pism, tłum. S. Sinko, s. 152). Pojawia się tu idea apokatastazy, osobny i ważny temat w pismach św. Grzegorza, ukoronowanie jego koncepcji filozoficzno-teologicznych. Myśliciel z Nyssy nie potrafił przyjąć wiecznego oddalenia od Boga potępionych, wierzył w powszechne odnowienie wszystkich stworzeń i totalne zwycięstwo dobra nad złem. Apokatastaza to harmonijne wypełnienie historii zbawienia: „przyczepione” do natury zło zostanie usunięte, a istoty grzeszne pozbawione zła powrócą do pierwotnego stanu naturalnego.

Pamiętać trzeba, że idea „wielkiego powrotu” do stanu pierwotnego i cyklicznego odnawiania się kosmosu obecna była już w wielu nurtach filozofii greckiej, począwszy od pitagoreizmu.  W języku potocznym starożytnych Greków apokatastaza oznaczała powrót do zdrowia, ale u filozofów termin ten został rozciągnięty na cały kosmos. U stoików za początek kosmosu uchodził ogień i on znajdować się miał także u kresu dziejów. W ostatecznym wielkim pożarze spłonąć miało wszystko, by odrodzić się jak Feniks z popiołów w stanie czystym i pierwotnym. Idea Wielkiego Powrotu bliska była platonikom, którzy przyjmowali za Platonem cykliczność wielkich powrotów (rok platoński miał trwać 30000 lat).

U podstaw grzegorzowej nauki o apokatastazie leżało jego przekonanie o skończoności zła i nieskończoności dobra, o nieogarnionej miłości Boga do całego stworzenia – do wszystkich ludzi i do wszystkich bytów duchowych. Odrzucił naturalnie platońską ideę cykliczności powrotów, jego koncepcja dotyczy jednorazowego i ostatecznego powrotu całego stworzenia do Boga, „powrotu do początku, upodobnienia się do Boga”. Czy ludzie po wielkim powrocie będą w stanie, w którym nie znano podziału płci? Grzegorz powołuje się tu na słowa Chrystusa skierowane do saduceuszy, że ludzie po zmartwychwstaniu „nie będą się żenić ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie” (por. Łk 20,35-36). Wielki Powrót upodobni nas zatem do aniołów. Z drugiej strony Grzegorz dopuszcza subtelną eteryczną naturę ciała anielskiego, a zatem możliwe jest zmartwychwstanie ciała ludzkiego, ale nie w stanie obecnym, tylko eterycznym. W żadnym ze swoich pism nie wyjaśnia jednak dokładniej jak rozumie owo ciało eteryczne i jak odnosi się ono do ciała ziemskiego. 

Wielki optymista

Skoro cała ludzkość ma zostać przywrócona do pierwotnego stanu, to  żaden człowiek nie powinien zostać z tego wykluczony, w tym także nie powinni być wykluczeni ludzie źli. Tak, mędrzec z Nyssy był wielkim optymistą, wierzył w zbawienie wszystkich ludzi. Zło przyrośnięte do grzeszników zostanie jego zdaniem wypalone przez ogień, tak jak złotnik odzyskuje szlachetny kruszec topiąc bryłę w tyglu. Grzegorz świadomie stosuje tu metaforę ognia i wody, aby ukazać ideę oczyszczenia duchowego. Dusze złe nie będą przymuszane do oczyszczania, one same zatęsknią do dobra i dobrowolnie mu się poddadzą.

Podobnie jak Klemens i Orygenes pisząc o apokatastazie Grzegorz powoływał się na fragmenty pism pawłowych, w których mowa, że ostatecznie „Bóg będzie wszystkim we wszystkim” (1 Kor 15,23-28), a „na imię Chrystusa zegnie się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią” (Flp 2,10).

Grzegorz nie był jednak w swojej nauce konsekwentny - w kilku miejscach swoich pism wyraźnie mówił o wiecznym piekle i kaźni potępionych. Wielki znawca wczesnego chrześcijaństwa Jean Daniélou wyjaśnił, iż teolog z Nyssy pisał o wielkim powrocie ludzkiej natury, a problem zbawienia jednostkowego pozostawił na drugim planie (J. Daniélou, L’Apocatastase chez Saint Grégoire de Nysse…, s. 345). Poza tym Grzegorz zdając sobie sprawę z nieortodoksyjności swojej koncepcji, chciał uniknąć sprzeczności z nauką Kościoła, dlatego obok Wielkiego Powrotu przyjmował naukę o wiecznym potępieniu.

Kosmos będzie zbawiony

Apokatastaza dotyczy bez wyjątku wszystkich, nawet Szatana, Grzegorz mówi o tym jednoznacznie: „…po wielu wiekach wszelkie zło zostanie zmazane, żadne stworzenie nie znajdzie się poza królestwem dobra, lecz panowanie Chrystusa zostanie przyjęte w końcu również przez wymienione duchy” (Dialog z siostrą Makryną o duszy i zmartwychwstaniu [w:] Wybór pism…, tłum W. Kania,  s. 51). Grzegorz kieruje się tu identyczną ekonomią zbawienia, jak w przypadku ludzi: skoro zło jest brakiem dobra, skoro jest niebytem, to duch wcześniej lub później musi ku dobru zatęsknić i do niego powrócić.

 

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama