Węgierska wiosna z powiewem biało-czerwonej

Niedziela 13/2012

Kilka tysięcy Polaków, przedstawicieli środowisk prawicowych, przeszło 15 marca 2012 r. ulicami Budapesztu. Udział w uroczystościach największego na Węgrzech Święta Narodowego był jednocześnie manifestacją poparcia dla polityki premiera Viktora Orbána

 

Wielki Wyjazd na Węgry zorganizowały kluby „Gazety Polskiej” we współpracy ze stowarzyszeniem Ruch Społeczny im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i Stowarzyszeniem Solidarni 2010. Mimo apelu „światłych”, by zawracać, do stolicy Węgier samym pociągiem specjalnym dotarło 700 osób, pozostali uczestnicy wydarzeń w Budapeszcie przybyli autokarami, busami i prywatnymi samochodami.

Powstanie Petőfiego

15 marca jest dniem upamiętniającym wybuch rewolucji węgierskiej lat 1848-49. Tego dnia Sándor Petőfi, przywódca pokolenia młodych poetów i pisarzy romantycznych, wraz ze swoimi współpracownikami obszedł Peszt, odczytując mieszkańcom tzw. 12 punktów (manifest, w którym domagano się m.in. utworzenia rządu węgierskiego, równości wobec prawa, wolności wyznania, zniesienia cenzury prasy, unii Węgier z Siedmiogrodem, uwolnienia więźniów politycznych i utworzenia węgierskiej gwardii narodowej) oraz recytując na schodach Muzeum Narodowego swój wiersz „Nemzeti dal” (Pieśń narodowa). Te wydarzenia uznawane są za symboliczny początek węgierskiego powstania, które zakończyła porażka wojsk dowodzonych m.in. przez Józefa Bema (uczestnicy Wielkiego Wyjazdu złożyli wieńce pod jego pomnikiem w dniu 16 marca) pod Temesvárem i podpisanie w Világos, 13 sierpnia 1849 r., kapitulacji przez głównodowodzącego wojskami powstańczymi Artúra Görgeya.

Na stopniach Muzeum

Symbolicznie właśnie na schodach Muzeum Narodowego rozpoczęło się wspólne świętowanie Węgrów i Polaków. Do uczestników uroczyste przemówienie wygłosił burmistrz Budapesztu István Tarlós. Następnie w imieniu Polaków przemówił redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz: „Jeżeli w naszej i waszej historii jest coś szczególnie cennego, to właśnie umiłowanie wolności. Za wolność Węgier walczyło i umierało wiele pokoleń, tak samo było w Polsce. Wasi bohaterowie bardzo przypominają bohaterów Polski”. Podkreślił, że historii Polski i Węgier nie da się rozdzielić. „Na tronie polskim zasiadali węgierscy władcy, a na tronie węgierskim – polscy. (…) Polacy i Węgrzy wspólnie podejmowali próby obrony chrześcijańskiej Europy przed zniewoleniem ze strony imperialnej Turcji. (…) Nasze kraje padły ofiarą potężnych zaborców, do których zaliczali się Habsburgowie. Nic więc dziwnego, że węgierską Wiosnę Ludów wsparły tysiące polskich żołnierzy z gen. Józefem Bemem. W nadziei na wolność Węgier dostrzegaliśmy także możliwość odzyskania wolności przez Polskę” – mówił dalej Sakiewicz. Następnie Tomasz Sakiewicz podkreślił, iż przyjazd na Węgry jest wsparciem dla wielkich przemian, jakie Węgry podjęły w ostatnich latach. „Nadchodzi nasz czas – czas wolnych narodów, które chcą być ze sobą, bo mają taką potrzebę, a nie dlatego, że ktoś im kazał. To jest nasza wiosna – wiosna pokoju i wolności. Niech ta iskra pójdzie do innych państw” – zwrócił się do Węgrów i Polaków biorących razem udział w uroczystościach.

Éljen Orbán Viktor!

Przywódca węgierskiego Fideszu (Związek Młodych Demokratów), Viktor Orbán, od 25 maja 2010 r. po raz drugi sprawujący urząd premiera Węgier, walczy niezwykle twardo o przyszłość swego państwa. Musiał zatem znaleźć oponentów w postaci lewicowych środowisk europejskich. Ataki na jego osobę i politykę Węgier, a tym samym na chrześcijańskie wartości, które Orbán uczynił fundamentem dla rozwoju i przyszłości swego kraju, stały się w pewnym sensie pretekstem dla organizacji Wielkiego Wyjazdu Polaków na Węgry. „Chcemy wyrazić solidarność ze wszystkimi, którzy chcą budować swoje państwo i całą Europę oparte na chrześcijańskich fundamentach” – tłumaczył Tomasz Sakiewicz na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” z 14 marca. „Éljen a lengyel-magyar barátság és testveri szolidaritás!”– Niech żyje przyjaźń i bratnia solidarność polsko-węgierska! – głosił jeden z niesionych w marszu transparentów. „Éljen Orbán Viktor!” – Niech żyje Orbán Viktor – głosiły inne. „Viktor Orbán” skandowali Polacy uczestniczący w marszu. Nieco mniej formalnie, wraz z symbolicznie uniesionym kciukiem dodawali: „Orbán jest super!”, gratulując Węgrom premiera. Na całej długości marszu, prowadzącego ze Wzgórza Zamkowego na plac Kossutha przed węgierskim Parlamentem, budapesztanie oklaskami witali kroczących tuż za huzarami Polaków, dziękując za udzielone poparcie i obecność w dniu ich święta. Podczas wystąpienia przed Parlamentem premier Viktor Orbán zwrócił się do Polaków ze specjalnymi słowami powitania. Podkreślił w nich polską solidarność w walce o sprawy najważniejsze i najwyższe wartości, przypominając kierującą nami przez wieki maksymę. „Za wolność waszą i naszą” – wykrzyknął w języku polskim Orbán, wzbudzając falę polskich i węgierskich sztandarów.

W zdumienie wprawiła mieszkańców Budapesztu zarówno liczba uczestniczących w uroczystościach Polaków, jak i ilość transparentów, banerów i polskich flag narodowych. Mimo iż tego dnia na każdym kroku widać było wielkie przywiązanie Węgrów do flagi, tradycji i narodowych symboli, momentami biało-czerwona zdawała się dominować nad węgierską trójkolorową.


 

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama