Serce prawa

Posłaniec Serca Jezusowego 10/2012

Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Mk 12, 29-31

 

Prawo dane Mojżeszowi na górze Synaj ma 613 nakazów i zakazów. Tyle naliczyli ich rabini. Nasze dziesięć przykazań to tylko swoisty ekstrakt z nich. Jednakże prawo Boże nie jest jakimś bezdusznym kodeksem w rodzaju kodeksów wymyślonych przez ludzi. Wielu uczonych wskazuje na podobieństwa prawa danego Mojżeszowi ze starożytnym kodeksem Hammurabiego czy prawami innych narodów. To nic dziwnego, że w kodeksach innych narodów znalazły się podobne prawa. W końcu przecież my wszyscy jako ludzie jesteśmy do siebie podobni, wszyscy jesteśmy obrazem Stwórcy. Co więcej, Bóg kocha też inne narody i na miarę ich otwarcia na Niego wspiera je. Nie powinny nas więc dziwić nawet uderzające podobieństwa w wielu dziedzinach ludzkiej działalności, nie wyłączając zeń prawodawstwa.

Jednakże prawo dane Mojżeszowi ma coś niezwykłego i szczególnego, odróżniającego cały ten zbiór zakazów i nakazów od wszystkich innych. To prawo jest tak skonstruowane, żeby nigdy nie było martwą literą, którą się realizuje z lęku lub poczucia obowiązku. Ma ono swoje serce, które je ożywia i nadaje mu wyjątkowe znaczenie. Izrael znał to serce i uczynił je aż po dziś dzień swoją codzienną modlitwą. Bardzo mocno wskazał na nie Jezus, gdy zapytał Go uczony w Piśmie: Jakie jest pierwsze ze wszystkich przykazań? My nazywamy je najczęściej przykazaniem miłości Boga i bliźniego, ale myśląc o nim czy recytując je, tracimy zwykle pierwsze jego słowa, które mają decydujący charakter. Pan Jezus, odpowiadając pytającemu, przytacza je w pełnym brzmieniu, tak jak też na co dzień odmawia je Naród Wybrany. Słuchaj Izraelu – Szema Israel… Czemu to takie ważne? Bo miłości nie można nakazać. Jak nic innego na świecie miłość jest sprawą wolności i Pan Bóg wie to doskonale. Dlatego dał człowiekowi wolność; i to taką wolność, że człowiek może się potępić, a wszystko po to, abyśmy mogli być do Niego podobni w miłości. To Słuchaj jest wezwaniem, abyśmy mogli kochać. Nasza miłość Boga nie ma być bowiem aktem woli posłusznej przykazaniu, ludzkim wysiłkiem, ale odpowiedzią na Boże słowo i działanie w historii. To Bóg pierwszy nas umiłował, a owo Słuchaj jest w istocie wezwaniem do kontemplacji Jego miłości, aby w nas zrodziła się miłość, bo – jak powiada św. Augustyn – tylko kochany może kochać.

Historia zbawienia jest ze strony człowieka historią słuchania Boga, tak jak historia grzechu jest najpierw historią słuchania złego ducha. Głosu Boga docierającego na różne sposoby słuchał Abraham, Izaak, Jakub, Mojżesz i inni, aż po Maryję, która gdyby nie słuchała tego szczególnego głosu, nie usłyszałaby zwiastowania. Najbardziej jednak głosu Ojca słuchał Jezus: jako Syn Boga kontemplował przepaści Jego miłości odwiecznie, lecz i w swoim ziemskim życiu cały na ten głos był nakierowany. Ewangelie są świadectwem, jak w decydujących momentach Jego życia głos Boga się odzywał. Dlatego Jezus jako jedyny wypełnił bez reszty to pierwsze przykazanie. Kochał Boga całym swoim sercem i dał je sobie przebić; kochał całym swym umysłem i dał go sobie cierniem ukoronować; kochał ze wszystkich sił i znaki ludzkiej siły – ręce i nogi pozwolił przybić do krzyża.

To On jest dla nas drogą w jego wypełnianiu, drogą do serca Bożego prawa.

 

 

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama