Warto myśleć o niebie

Rycerz Niepokalanej 11/2012

Z o. prof. Zdzisławem Kijasem, relatorem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, byłym rektorem Papieskiego Wydziału Teologicznego św. Bonawentury "Seraphicum" w Rzymie i autorem obszernego opracowania dotyczącego spraw ostatecznych człowieka ("Niebo, czyściec, piekło. W domu Ojca, dla kogo, w oddaleniu"), rozmawia Przemysław Radzyński.

 

PR: W "Pozdrowieniu Anielskim" praktycznie każdego dnia powtarzamy prośbę do Matki Bożej o modlitwę w godzinie naszej śmierci. Jakim wydarzeniem w naszym życiu jest śmierć, że potrzebujemy wstawiennictwa Maryi?

O. Zdzisław Kijas:
O śmierci trudno mówić. Mowa nie zawsze odda to, co człowiek przeżywa w chwili ostatecznej. Śmierć jest trudna, bo daje koniec temu wszystkiemu, do czego człowiek jest stworzony. Człowiek stworzony jest do życia, a śmierć przynosi jego koniec. Sam moment przechodzenia na drugą stronę i czas przygotowywania się do niego dla osób ciężko chorych, które żyją w perspektywie śmierci, jest najtrudniejszym doświadczeniem. To jest moment zupełnego uwolnienia się od siebie. Człowiek wie, że jest stworzony do panowania, a śmierć mówi, że przestaje panować; stworzony jest do radowania się, przyjaźni, miłości, a śmierć mówi: "koniec z radością, przyjaźnią, miłością"; człowiek stworzony jest do wieczności, a śmierć zadaje koniec wszystkiemu, co najcenniejsze dla człowieka. Człowiek jest gotowy zrobić wszystko, żeby ochronić życie, miłość, przyjaźń. Bronimy tego, co posiadamy, a śmierć przychodzi i wszystkiego nas pozbawia.

PR: Ale to nie jest chrześcijańska perspektywa śmierci.

ZK:
Chrześcijańska perspektywa śmierci zawsze bazuje na tym, czego człowiek doświadcza. Zanim zacznę postrzegać śmierć jako osoba wierząca, doświadczam jej jako osoba. Dlatego wielka musi być wiara człowieka, żeby w obliczu śmierci mogła pojawić się iskra nadziei. W istocie wiara chrześcijańska nie daje niczego w chwili śmierci, oprócz światła nadziei. W czasie życia mogę odwoływać się do wielu elementów, które mi towarzyszą. W momencie śmierci jest tylko nadzieja. Pewność nastąpi po.

Każdy z nas dramat śmierci przeżywa przede wszystkim jako człowiek – niezależnie od tego, czy jest osobą wierzącą, czy nie. Jednak wiara może mi pokazać, że jest rodzaj nowego zakończenia czy raczej nowego początku.

PR: Co światło nadziei zmienia w naszym życiu przed śmiercią?

ZK:
Wiara podpowiada, że żyjąc w tej przestrzeni, zdrowie nie jest ostateczną wartością. Chrześcijańska nadzieja pozwala nam już być małym paluszkiem po drugiej stronie przestrzeni. Wszystko zmierza do końca, ale on w rzeczywistości nie jest końcem, tylko początkiem. Chrześcijanina śmierć nie zaskakuje totalnie. Jest przygotowywany na spotkanie z ciemnością. Nie może jej uniknąć.

Pamiętamy krzyk Chrystusa w Ogrójcu, krzyk na krzyżu, krzyk wielu męczenników chrześcijańskich – dramat śmierci zawsze wpisany jest w ludzkie doświadczenie. To, co jest bliższe mnie, bardziej boli. A wiara nie odczłowiecza, nie zabiera bólu i cierpienia, oczekiwania i tęsknoty. Ona może tylko sprawić, że ból nie będzie tak wielki.

PR: Skoro z perspektywy chrześcijanina śmierć nie jest końcem, lecz początkiem, to dlaczego musimy umierać?

ZK:
Klasyczna teologia mówi, że śmierć jest skutkiem grzechu. W refleksji powiemy, że śmierć jest skutkiem materii, której jesteśmy owocem. Wieczny jest duch, a nie materia, która się niszczy. Śmierć jest związana z materią, która się wypala. Wszystko w kosmosie pokazuje, że materia ma swój koniec, czyli przechodzi w inną jakość. Wypalające się gwiazdy stają się czarnymi dziurami. Nasze umieranie jest pożegnaniem się z tym, co jest w nas materialne, aby przejść w stan duchowy.
Śmierć, ze względu na swój związek z materią, jest czymś naturalnym. Dramat śmierci związany jest z odejściem od Boga. Kiedy Bóg jest daleko, to nasza śmierć staje się końcem wszystkiego. Kiedy jesteśmy blisko Boga, to – jak mówią mistycy – śmierć jest powodem radości, bo wreszcie człowiek będzie mógł oglądać Tego, za którym tęsknił całe życie. W istocie to nie śmierć jest dramatem, ale niewidzenie tego, co jest po niej. Dramatem jest niewidzenie życia. Dramat śmierci we współczesnej kulturze jest ogromny, ponieważ za bardzo skupiliśmy się na materii. Nasze szczęście związane jest tylko z posiadaniem, z tym, co widzę, co słyszę, czego dotykam.

PR: Jak ma wyglądać nasze życie, żeby ten dramat śmierci nie powodował lęku?

ZK:
Filozofia mówi, że trzeba żyć w perspektywie śmierci. Wiara mówi, że trzeba żyć w perspektywie życia z Bogiem. Jedno i drugie stwierdzenie jest prawdziwe. Jeśli każdego dnia żyjemy w perspektywie śmierci, to nie wystraszy nas ona bardzo, gdy w końcu przyjdzie. Dla osób wierzących jest życie w perspektywie Boga, który pokonał śmierć. Nasz Bóg jest Bogiem żywych, a nie umarłych. Wprawdzie jest Bogiem wymagającym, ale też wynagradzającym; karzącym, ale i miłosiernym. Śmierć jest granicą, którą należy przejść.

To jest sytuacja analogiczna do jazdy samochodem. Jeżeli kierowca patrzy tylko na długość maski samochodu, to zawsze spowoduje wypadek. Ale jeśli patrzy daleko przed siebie, to może poruszać się bezkolizyjnie nawet bardzo szybkim samochodem. Podobnie jest z naszym życiem. Musimy mieć szeroką perspektywę. Musimy mieć wielkie pragnienia. Udowodniły to ostatnie igrzyska paraolimpijskie, które pokazały, że po wypadku człowiek nie musi stać się gnuśnym, zamkniętym czy opilcem. Jeśli ma wielkie pragnienia, to na miarę swoich możliwości może je realizować i być szczęśliwym. Radość paraolimpijczyków jest wielokrotnie większa od pełnosprawnych sportowców, bo to są osoby, które widzą, szerszą perspektywę życia od tej, którą nakreśliła ich choroba czy wypadek. Życie w szerokiej perspektywie, z wielkimi pragnieniami sprawia, że śmierć przestaje być widziana wyłącznie jako dramat czy ciemność, z którą należy walczyć.

Oszukujemy rzeczywistość, pudrując się albo pokazując w telewizji tylko młodych, zdrowych i pięknych. Tak, jakby końca nie było. A on istnieje. Ale dramat końca zostaje niwelowany przez pragnienia, które są niczym kotwica rzucona w inną przestrzeń życia.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama