Uobecniająca pamięć misterium paschalnego

Ethos 99/2012

Wieczność określana jest jako światłość. Jak wiadomo, w wielu religiach światłość odgrywa centralną rolę nie tylko w określaniu czasu linearnego, lecz także w kulcie. Warto tu wspomnieć słowa „ex oriente lux” i charakterystyczny zwrot ku wschodowi, praktykowane także w judaizmie kierowanie się w modlitwie ku świątyni w Jerozolimie, budowanie kościołów chrześcijańskich zorientowanych na wschód

 

(fragm. art. ze str. 21, 33-35)

Co roku bowiem zatacza swe koło i powraca do nas tajemnica naszego zbawienia, na początku czasów przyrzeczona, w zakreślonym zroku (czasie) spełniona, w przyszłym trwaniu nieskończona. Słuszna jest w dniu tym wznieść w górę serca i oddawać cześć boskiej tajemnicy: działania Bożego wielki dar niechaj odezwie się w Kościele echem wielkiej radości.
Leon Wielki, Mowa 22. Na Narodzenie Pańskie, tłum. bp K. Tomczak

[…]

Liturgia eucharystyczna to „miejsce” par excellence zakosztowania czasu, który nie jest snem o wieczności, lecz skuteczną temporalizacją Boga i powołania człowieka do wieczności[1], do rzeczywistości harmonijnej i pięknej. Liturgia eucharystyczna nie jest tylko antycypacją życia wiecznego, pregustacją, jak się niejednokrotnie mówi, ale przede wszystkim udziałem w życiu wiecznym, w życiu Boga i życiu osób Trójcy Świętej. Liturgia nie oddziela czasu od wieczności. Podczas trwania celebracji liturgicznej Bóg pozwala ludziom uczestniczyć w wiecznym „początku”, zakosztować Wieczności danej przez Niego w Jezusie Chrystusie, który właśnie dla człowieka stał się czasem, wszedł w czas. To jest wyjątkowy „początek” wspominany w Ewangelii według św. Jana (por. 1, 1-14), który w Apokalipsie woła: „Przyjdź Panie Jezu” - „Marana tha” (por. 22, 20b). Stwierdzenia Jezusa: „Ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20), nie można ograniczać, dostrzegając w nim jedynie moralne zapewnienie o Jego obecności, stanowi ono bowiem działanie, poprzez które Zmartwychwstały przez swego Ducha prowadzi Kościół i całe stworzenie do napełnienia, nasycenia wiecznością Boga. Jest to wspaniały dynamizm kairosu chrześcijańskiego w drodze ku pełni[2], ku jedynej niedzieli, ku Ósmemu Dniowi, który Pan uczynił (por. Ps 118, 24), ku eschatycznemu wypełnieniu - ku temu, co zostało przyrzeczone i zapoczątkowane zmartwychwstaniem Chrystusa. Działania liturgiczne są stopniem finalnego spełnienia (rekapitulacji) historii zbawienia i historii świata stworzonego na obraz Chrystusa.

[…]

Wieczność określana jest jako światłość. Jak wiadomo, w wielu religiach światłość odgrywa centralną rolę nie tylko w określaniu czasu linearnego, lecz także w kulcie. Warto tu wspomnieć słowa „ex oriente lux” i charakterystyczny zwrot ku wschodowi, praktykowane także w judaizmie kierowanie się w modlitwie ku świątyni w Jerozolimie, budowanie kościołów chrześcijańskich zorientowanych na wschód. Płonące światło było symbolem stałej obecności Boga[3]. Znamienna jest judaistyczna modlitwa uwielbienia (berakat), odmawiana o zachodzie słońca, w której użyte zostaje wyrażenie oznaczające Imię – „Haszem”: „Błogosławiony jesteś Ty, Haszem, Bóg nasz, król światła, który Swoim słowem sprowadza wieczory, mądrością otwiera bramy i rozumieniem zmienia pory, odmienia czasy, ustawia gwiazdy w ich konstelacjach na sklepieniu nieba, według swojej woli. Stwórca dnia i nocy, przetaczający światło przed ciemnością i ciemność przed światłem. Przeprowadzający dzień i sprowadzający noc, oddzielający dzień od nocy, Jego imię: Haszem Mocy, Bóg żywy i istniejący, niech nieustannie króluje nad nami. Błogosławiony jesteś Ty, Haszem, który sprowadza wieczory”[4]. Trudno też nie wspomnieć pochodzącego z drugiego wieku hymnu ku czci Chrystusa Phos hilaronPogodna światłości, który wykonywany jest do dziś w liturgii bizantyjskiej w modlitwie wieczornej i w liturgii darów uprzednio konsekrowanych:

Pogodna światłości Ojca świętej chwały,
Nieśmiertelnego Pana niebiosów i ziemi,
Jezu Chryste. Pod zachód dzień nam dobiegł cały,
I gwiazdę już wieczorną oczami naszymi
Oglądamy w niebie, ku czci Twojej, Boże,
Ojcze, Synu, i Duchu świętości, śpiewamy,
Boś godzien jest, o Panie, by o każdej porze,
Głoszono Twoją chwałę zbożnymi pieśniami,
O wielki Synu Boży, Tyś życia szafarzem,
Przeto Ci świat pieśń chwały
wdzięcznie składa w darze.

Paruzja oznacza ostateczne zwycięstwo światła, dobra, piękna, harmonii. Piękna i harmonijna wieczność nie jest przeznaczeniem jedynie wyznawców Chrystusa. Katolicka soteriologia nie zawęża działania łaski Bożej i zbawienia. W wielkopiątkowej liturgii Kościół modli się za niewierzących w Chrystusa, aby postępując zgodnie z sumieniem, znaleźli Go; za niewierzących w Boga, by Go szukali i postępując za tym, co słuszne, dostąpili szczęścia znalezienia Odwiecznego i doznali pokoju.

Liturgia to czas łaski wypływającej z uobecnionego w znakach wydarzenia zbawczego, czas oblubieńczego spotkania, czas dla Boga. Święto jest pokarmem[5], znakiem zmartwychwstania i źródłem dobra, odnowy, jest przyjściem nowego czasu. Wynika z tego konieczność ustawicznej inicjacji.

Czas liturgiczny ma również duże znaczenie dla dojrzałości antropologiczno-psychologicznej człowieka. Człowiek czuje się dobrze, gdy zajmuje odpowiednią postawę wobec swojej przeszłości („in illo tempore”), aktualnych więzów z innymi i swojej przyszłości. Elementy te kształtuje właśnie rok kościelny. Poprzez wspominanie (anamnesis) wydarzeń historii zbawienia rozwija świadomość historyczną. Każde święto, a szczególnie niedziela Zmartwychwstania, jest szkołą życia wiecznego. Ekonomia niedzieli to właśnie życie wieczne, niepojęty dar przekroczenia siebie, kontemplacji Boga; wieczność winna być ekonomią[6]. Kościół, sprawując Eucharystię, staje się uczestnikiem anamnezy; nie dokonuje się to jednak automatycznie. Uobecnienie się bogatych treści anamnezy to dzieło Ducha Świętego. Właśnie Duch Święty jest pierwszym tematem prośby Kościoła i pierwszym darem dla wierzących (o tym mówi Czwarta modlitwa eucharystyczna). Działanie Ducha jako odpowiedź na wołanie ludu (Kościoła), odnosi się do przemiany Świętych Postaci i obejmuje także samych wzywających, już włączonych w misterium Chrystusa przez sakrament chrztu. Modlitwę tę określa się mianem epiklezy, od „epikaleo” - „przyzywam”. Nauczanie Kościoła po Soborze Watykańskim II silnie podkreśliło jej walor, umieszczając odpowiednie teksty w każdej z modlitw eucharystycznych. Można zatem powiedzieć, że liturgia jest szczególnym miejscem związku czasu i wieczności, miejscem życia trynitarnego, zbawienia, nauczania o Chrystusie i rozumienia Kościoła.



[1] Por. J.Y. L a c o s t e, Le temps d’être homme, „Communio. Revue catholique internationale” 7(1982) nr 3, s. 22
[2] Por.  Y. F a u q u e t, Temps liturgique, temps biblique, temps eschatologique: mystère de redemption du temps, w: Eschatologie et liturgie, Roma 1985, s. 95.
[3] Zob. J. D ö l g e r, Sol salutis.Gebet und Gesang im Christlichen Altertum, Aschendorff, Münster 1925; A. G e r h a r d s, Licht. Ein Weg durch Räume und Zeiten der Liturgie, Schnell & Steiner, Regensburg 2011. Mówi się o ponownym odkryciu światła i jego symboliki, rozumieniu liturgii Kościoła jako kosmosu światła.
[4] Modlitewnik żydowski. Modlitwy na dni powszednie i na Szabat, red. S. Pecaric, tłum. E. Gordon, Pardes Lauder, Kraków 2005, s. 344.
[5] Mówi o tym na przykład punkt 36 Konstytucji Communauté du chemin neuf. Cyt. za: M. K e h l, Sehnsucht” - eine Spur zu Got, „Geist und Leben” 70(1997) nr 6, s. 414.
[6] Por. J.L. A r c h a m b a u l t, L’actualité de la vie éternelle, „Communio. Revue catholique internationale” 16(1991) nr 1, s. 46n.

 

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama