Katechetyczny aspekt homilii dla dzieci

Katecheta 2/2013

Homilia ma być dla dzieci doświadczeniem tajemnicy, miejscem spotkania z Bogiem, do czego przygotowuje je szkolna i parafialna katecheza. Żeby to spotkanie w pełni umożliwić, homilista może i powinien posłużyć się metodami katechetycznymi

 

Homilia czy katecheza dla dzieci?

„Drogie dzieci, powiedzcie mi, o czym była dzisiejsza Ewangelia?” – tak mniej więcej zaczyna się większość homilii dialogowanych na Mszach z udziałem dzieci. Rozmowa homilisty z dziećmi, którą to pytanie inicjuje, przypomina bardziej dialog edukacyjny, stosowany na szkolnych katechezach, niż dialog kaznodziejski. Zarówno to „klasyczne” pytanie wstępne, jak i większość pytań po nich następujących (np. pytanie o przypadające święto, o to, czym jest rekwizyt, którym kaznodzieja chce się posłużyć w homilii, kim była postać występująca w tekście biblijnym, ile jest sakramentów, jak brzmi IV przykazanie Boże itd.) ma charakter tzw. pytań egzaminacyjnych albo dydaktycznych[1]. Abstrahując od sytuacji skrajnych, kiedy kaznodzieja jest jawnie nieprzygotowany i próbuje to ukryć sprawdzaniem wiedzy religijnej dzieci, przeprowadzając coś w rodzaju „zgaduj-zgaduli” czy quizu na tematy religijne – na ogół ma się wrażenie, że czas przeznaczony we Mszy na homilię, czyli głoszenie słowa Bożego, traktowany jest przez wielu księży jako dodatkowa możliwość nauczania katechetycznego. Takie praktyki rodzą pytanie: homilia czy katecheza dla dzieci?[2]

W ramach liturgii zawsze homilia

Odpowiedź może być tylko jedna: W ramach liturgii zawsze homilia. W niej bowiem, „w ciągu roku liturgicznego, przedstawia się na podstawie świętego tekstu tajemnice wiary i zasady chrześcijańskiego życia”; ma być ona częścią sprawowanej liturgii. „Bez poważnego powodu nie należy jej opuszczać we Mszach świętych sprawowanych z udziałem wiernych w niedziele i święta nakazane” – czytamy w soborowej Konstytucji o liturgii świętej (KL 52). Postulat ten w formule znacznie szerszej znajdziemy we Wprowadzeniu do Lekcjonarza Mszału Rzymskiego (wydanie z 1981 roku): „Homilia, (…) począwszy od ogłoszenia Konstytucji liturgicznej Soboru Watykańskiego II, często była (…) zalecana, a w niektórych przypadkach jest nakazana. Homilia (…) w sprawowaniu Mszy świętej zmierza do tego, by głoszone słowo Boże wraz z Liturgią eucharystyczną stawało się zwiastowaniem przedziwnych dzieł Bożych w dziejach zbawienia, czyli w misterium Chrystusowym. Albowiem paschalne misterium Chrystusa, głoszone w czytaniach i homilii, urzeczywistnia się przez ofiarę Mszy świętej. Chrystus zaś jest zawsze obecny i działa w przepowiadaniu swojego Kościoła. Homilia więc, będąc wyjaśnieniem słowa Pisma Świętego, które zostało odczytane, czy też jakiegoś tekstu liturgicznego, winna prowadzić wspólnotę wiernych do czynnego sprawowania Eucharystii, tak aby zachowywali w życiu, co otrzymali przez wiarę. Dzięki temu żywemu wykładowi zarówno odczytane słowo Boże jak i liturgiczne obrzędy Kościoła mogą osiągnąć większą skuteczność, jeżeli homilia jest prawdziwie owocem rozmyślania, jeśli jest dobrze przygotowana, niezbyt długa ani zbyt krótka i jeśli jest skierowana do wszystkich obecnych, także do dzieci i ludzi niewykształconych” (WLM 24). Podobne sformułowania znajdziemy w obowiązującym od 1983 roku Kodeksie Prawa Kanonicznego (KPK kan. 767) i w Ogólnym Wprowadzeniu do Mszału Rzymskiego (OWMR 65; zob. także 66; wyd. III z 2002 roku).

Homilia a katecheza

Cytowane wyżej dokumenty mówią wiele na temat istoty, statusu i celu homilii. A czym jest katecheza, którą tak często we Mszy z udziałem dzieci zastępuje się homilię?

Adhortacja apostolska o katechizacji, Catechesi tradende, nazywa katechezą „całość wysiłków podejmowanych w Kościele dla powoływania uczniów i dla pomagania ludziom w uwierzeniu, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym, aby przez wiarę mieli życie w imię Jego, aby ich wychowywać i uczyć tego życia, budując w ten sposób Ciało Chrystusa” (CT 1).

Dieter Emeis, niemiecki pastoralista i katechetyk, uważa, że termin „katecheza” nie ma jasno sprecyzowanego znaczenia. W węższym ujęciu katecheza to wprowadzenie we wspólnotę wiary chrześcijańskiej, a więc proces przygotowujący do przyjęcia chrztu, lub okres nauki, w którym ochrzczeni już ludzie (dzieci, młodzież, dorośli) mają poznać bliżej wiarę Kościoła i odczytać w niej swoje powołanie do pełni życia. Ponieważ jednak proces poznawania wiary chrześcijańskiej na tym się nie kończy – wiara bowiem wzrasta i dojrzewa przez całe życie – katecheza pojmowana jest szerzej jako ogół tych duszpasterskich działań Kościoła, które mają na celu coraz głębsze wprowadzenie tak wspólnot chrześcijańskich, jak i pojedynczych chrześcijan w misterium wiary (zob. CT 20). Katecheza nie jest zatem jedynie procesem wprowadzającym w wiarę, lecz stale ją pogłębiającym; nie jest też wyłącznie procesem uczenia się, który w jakimś momencie się kończy. Ponieważ zaś poprzez każdą formę aktywności Kościoła można uczyć się wiary, to w bardzo szerokim ujęciu trzeba by uznać za katechezę całokształt życia kościelnego. Żeby się w tym nie pogubić, należy z jednej strony mówić o katechetycznym wymiarze wszystkich form życia chrześcijańskiego, wspólnotowego i kościelnego (a więc i kaznodziejstwa!) i być nań otwartym, a z drugiej strony uznawać za katechezę tylko te formy działalności Kościoła, które z zasady i świadomie, przede wszystkim zaś z uwagi na swój dydaktyczny charakter zmierzają do procesów uczenia się wiary. Tak więc wymiar katechetyczny ma bez wątpienia liturgia, gdyż udział w niej powoduje wzrost i dojrzewanie wiary. Liturgia nie jest jednak katechezą, bowiem jej główną intencją nie jest nauczanie zebranych, lecz celebrowanie, świętowanie tajemnic wiary[3].

Katechezą nie jest i być nie może również homilia – integralna część samej liturgii (zob. KL 52; por. IOe 55). Ma ona co prawda na celu umocnienie i pogłębienie wiary słuchaczy oraz podtrzymywanie ich chrześcijańskiego życia (por. OWMR 65), jednakże jako akt liturgiczny ma przede wprowadzić wiernych, także dzieci, w świat obecności Boga, tak aby rozpoznali zawarty w orędziu tekstów biblijnych dar Boży i jednocześnie zobowiązanie, jakie ten dar na nich nakłada. Homilia głoszona w Kościele, dla Kościoła i przez Kościół stanowi jego podstawową funkcję, której celem jest budowanie wspólnoty zmierzającej ku zbawieniu i zjednoczeniu z Bogiem.

 


[1] Zob. A. Sieradzka-Mruk, Dialog w kazaniach dla dzieci a przejawy zakłócenia komunikacji, w: Retoryka na ambonie. Z problemów współczesnego kaznodziejstwa, P. Urbański (red.), Kraków 2003, s. 344-345; por. K. Wojtczuk, Zachowania językowe nauczycieli w sytuacji lekcji szkolnej, Siedlce 1996, s. 96.
[2] Znany niemiecki periodyk homiletyczny „Der Prediger und Katechet“ w miejscu, gdzie wcześniej drukował szkice homilii dla dzieci (niem. Kinderpredigt), zamieszcza od pewnego czasu teksty określone mianem „katechezy dziecięce” (niem. Kinderkatechese). Być może jest to tylko kwestia terminologii, choć równie dobrze za tą zmianą może kryć się przekonanie, że w przypadku Mszy św. z udziałem dzieci homilię należy zastąpić katechezą.
[3] Zob. D. Emeis, Katechese, w: Handbuch religionspädagogischer Grundbegriffe, G. Bitter, G. Miller (red.), t. I. München 1986, s. 169-171; por. W. Koska, Katechetyka, Poznań 1993, s. 51-52.


 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama