Przyjdź... nie pożałujesz

Rycerz Młodych 3/2013

Mówiliśmy o tym, czym jest powołanie, jak je odnaleźć, a teraz spróbujmy odpowiedzieć, co robić dalej, gdzie się udać, kogo pytać?

 

Pierwsze pytania

Po pierwsze, trzeba podjąć w swoim sercu całkowitą, wolną decyzję pójścia za wołającym Panem. Po drugie, poszukać kogoś, kto podprowadzi, wskaże drogę i pomoże odpowiedzieć na głos powołania. Taką osobą może być: ksiądz proboszcz lub wikariusz z rodzinnej parafii, może być to ksiądz katecheta ze szkoły, ale może się zdarzyć, że nie chcąc angażować nikogo do swojego życia, sami podejmiemy trud poszukiwań. Wówczas warto by było skontaktować się z kimś odpowiedzialnym za powołania czy to w seminarium duchownym, czy też w zgromadzeniu zakonnym. Ale...

Czasem może pojawić się wątpliwość, np.: Czy ja się nadaję do seminarium? Jak tam jest? Czy ja sobie poradzę, czy wytrwam? Czy ja mogę zostać księdzem, zakonnikiem? By odpowiedzieć na te pytania, trzeba nam poznać to tajemnicze miejsce, jakim jest wyższe seminarium duchowne – jak ono wygląda, jaki jest w nim rozkład dnia, dowiedzieć się, jak przebiegają studia. Dziś spróbuję odpowiedzieć na te i podobne pytania. Może się mi to uda.

Dom ziarna

Seminarium (tł. dom ziarna) to wyjątkowe miejsce. To szkoła i dom, miejsce jedyne i niepowtarzalne. Jego wyjątkowość i niepowtarzalność polega na tym, że tam młody człowiek uczy się życia z Panem Bogiem, zdobywa wiedzę o Panu Bogu, uczy się życia we wspólnocie – pomocy jeden drugiemu oraz poznaje siebie samego. To kościół, szkoła i dom w jednym miejscu. Każdy student tej wyższej uczelni, by zostać przyjętym, musi wcześniej zdać egzamin dojrzałości – maturę i odbyć rozmowę wstępną z przełożonym seminarium. Gdy zostanie się przyjętym do uczelni, jest się studentem (to nazwa ucznia uczelni wyższej – świeckiej), bo się studiuje, ale także klerykiem lub alumnem (określenia studenta seminarium). Czas trwania studiów to 6 lat (12 semestrów). Studia rozpoczynają się w październiku, a kończą w czerwcu. Każdy z semestrów zakończony jest sesją egzaminacyjną. W czasie trwania studiów klerycy mają także zaliczenia i kolokwia.

Przez dwa pierwsze lata (cztery semestry) alumni zapoznawani są z podstawami filozofii. Wówczas w planie zajęć znajdują się przedmioty, takie jak: historia filozofii, filozofia przyrody, filozofia Boga, antropologia filozoficzna, metafizyka, teoria poznania i inne. Po tych dwu latach kursu filozofii przychodzi czas na zdobywanie wiedzy o Panu Bogu, czas na teologię. Wówczas kleryk poznaje tajemnice Pisma Świętego, liturgii, teologii moralnej, teologii dogmatycznej, teologii fundamentalnej, prawa kanonicznego i wyznaniowego. Poznaje inne wyznania chrześcijańskie, ekumenizm, historię Kościoła, ale także uczy się, jak pisać pracę magisterską na tzw. proseminarium naukowym. Trzeba wiedzieć, że studia w seminarium kończą się obroną pracy magisterskiej oraz przyjęciem święceń diakonatu i kapłaństwa. Student seminarium uczy się także języków: łaciny – języka kościoła, greki – język biblijny oraz angielskiego, niemieckiego, francuskiego lub włoskiego.

Tyle o sprawach naukowych i zdobywaniu wiedzy. Teraz powiedzmy trochę o duchownym życiu seminaryjnym. Każdy mieszkaniec tego wyjątkowego domu, jakim jest seminarium, uczy się modlitwy na wykładach ze szkoły duchowości i liturgiki. Formuje swoją duszę na konferencjach ascetycznych, tzn. duchowych, oraz na porannych medytacjach i rozważaniach Pisma Świętego. Najważniejszą częścią dnia jest codzienna Msza święta. To podczas jej celebracji słuchamy słowa Bożego i przystępujemy do Komunii świętej.

Seminarium składa się z wielu ciekawych pomieszczeń. Najważniejszym i centralnym miejscem jest kaplica seminaryjna, w której znajduje się Pan Jezus pod podstacją Chleba Eucharystycznego. Obok kaplicy, gdzie spotykamy się z Jezusem i karmimy naszą duszę, jest refektarz – jadalnia, gdzie żywimy nasze ciało. Przechadzając się dalej po gmachu, znajdziemy sale wykładowe, pokoiki mieszkalne, aulę reprezentacyjną, bibliotekę, czytelnię, salę gimnastyczną, siłownię, salę komputerową oraz salę telewizyjną – rekreacyjną. Wszystkie te miejsca połączone są długimi korytarzami, po których w sutannach i po świecku przechadzają się klerycy. Gdy za oknem świeci słońce i jest piękna pogoda, można pospacerować, pouczyć się w ogrodzie przy seminarium.

Wielu może też nurtować pytanie, jak wygląda taki dzień w seminarium? Nie jest to żadną tajemnicą. Klerycy wstają wcześnie rano, bo o 6.00 jest pobudka, a już 30 minut później wszyscy stawiają się w kaplicy, by tam wspólnie modlić się i uczestniczyć we Mszy świętej. Po porannych modlitwach wszyscy udają się na śniadanie do refektarza. Jedni jedzą więcej, inni mniej; jedni szybciej, drudzy wolniej, najważniejsze jest, by zdążyć do 8.15, bo właśnie o tej godzinie rozpoczyna się pierwszy wykład. Wykłady trwają po 45 min., następnie przerwa. Kończą się o 12.45, a o 12.55 wspólna modlitwa Anioł Pański w kaplicy i wszyscy idą do refektarza na obiad. Po zakończeniu udają się na chwilę dziękczynienia do kaplicy i... ok. 3 godzin mają dla siebie na rekreację i wypoczynek. Później jest czas na prywatne studium do kolacji lub dodatkowe wykłady, tak jak przewiduje plan wykładów. Ostatni posiłek klerycy spożywają o 18.00. Po zakończeniu – dziękczynienie w kaplicy i wieczór do własnej dyspozycji lub nabożeństwo wieczorne, lub inne zajęcia. O godz. 21.00 rozpoczyna się sielntium sacrum – „święte milczenie”, które trwa do rozpoczęcia modlitw porannych, a o 22.00 zaczyna panować ciemność w całym seminarium. To czas gaszenia świateł. Tak w wielkim skrócie wygląda dzień z życia kleryka w seminarium.

Wyjątkowa droga z Panem

Po przeczytaniu takiego planu dnia można stwierdzić, że to, to chyba nie dla mnie. Według mnie jest to całkowicie mylne odczucie. Przyznam, że myślałem podobnie, dopóki nie spróbowałem i nie wstąpiłem do seminarium. Nie tylko jest to możliwe, ale piękne, ciekawe i wyjątkowe. Zupełnie inne niż w życiu codziennym.

Droga za Jezusem jest drogą wyjątkową i piękną. Drogą dla wytrwałych, dla prawdziwych twardzieli. Czasem może być pod górę – kiedy będziemy się mocowali ze swoimi słabościami. Jest to droga wyjątkowa, a wyjątkowość jej polega na tym, że nie idzie się po niej samemu, ale wraz z Tym, za którym się poszło – za Jezusem. Chodź i Ty, a nie pożałujesz.

 

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

TAGI| POWOŁANIE

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama