Dziesięć przykazań krzyżowca XXI wieku

Droga 20/2013

Krzyżowiec dzisiaj? Tak! Choć bez zbroi, miecza, kolczugi i hełmu, nie przestaje walczyć w obronie wiary i występować w imię chrześcijańskich wartości. Jego zbroją jest wiara, mieczem siła argumentów, kolczugą modlitwa, a hełmem – silny kręgosłup moralny.

 

W ramach nowej ewangelizacji katolicy powinni wyjść naprzeciw poszukującym prawdy i pomóc im odnaleźć prawdziwą wiarę. Poniższe dziesięć przykazań nie jest wyłącznie efektem ślęczenia nad książkami, ale kształtowało się w rzeczywistej, czasem bardzo trudnej dyskusji.

  1. Przede wszystkim módl się. Czyń to zarówno przed spodziewaną dyskusją, jak i po niej, a nawet w jej trakcie. W krótkich aktach strzelistych poleć duszę tego człowieka Duchowi Świętemu, jak prawdziwy krzyżowiec ofiaruj swój intelektualny trud na służbę Bogu.
  2. Walcz o duszę przeciwnika. Nie dyskutujesz z nim dla rozrywki, zabicia czasu, korzyści psychologicznych czy materialnych. Wręcz przeciwnie. Za zwycięstwo nie otrzymasz w tym życiu żadnej nagrody. Walczysz o sprawę zasadniczą – zbawienie jego duszy. Być może on nigdy już nie odważy się podjąć tematu wiary w dyskusji, być może jesteś jego ostatnią deską ratunku. Miej to na uwadze, gdy przyjdzie znużenie czy zdenerwowanie.
  3. Jesteś tylko narzędziem. Każdy człowiek ma ograniczony zmysłami umysł, nie jesteśmy wszechwiedzący. A nawet wtedy, gdy dyskusja ci się powiedzie, nie wpadaj w pychę.
  4. Dobrze przygotuj się do dyskusji. Czytaj gazety i czasopisma katolickie, książki dotyczące wiary. Przeglądaj strony internetowe, gdzie możesz znaleźć pomocne informacje. Pamiętaj, że nie możesz przekonywać do czegoś, do czego sam nie jesteś przekonany. Musisz zatem poddać swój rozum w posłuszeństwo nauce Kościoła, zrozumieć ją i poznać, dlaczego tak a nie inaczej wygląda prawda. W miarę możliwości zaangażuj się w krąg biblijny, jeśli istnieje przy twojej parafii. Porozmawiaj z mądrym księdzem, który pomoże ci rozwiać wątpliwości i zebrać odpowiednie argumenty.
  5. Ćwicz dyskusje ze swoimi przyjaciółmi, którzy podzielają twoje poglądy. Odgrywajcie sceny, w których jeden z was przyjmuje rolę ateisty. To wam pomoże zrozumieć ich sposób myślenia oraz znaleźć słabe punkty waszej argumentacji.
  6. Jeśli masz do czynienia ze szczególnie inteligentnym przeciwnikiem, musisz wzmóc swoje wysiłki. Bardzo dużo czytaj, sięgnij po literaturę dotyczącą erystyki, czyli sztuki prowadzenia sporów.
  7. Nie miej kompleksów w dyskusji. Kościół katolicki, wbrew medialnej propagandzie, nie jest ciemnogrodem. Pamiętaj o tym, że cywilizację, której bronisz, stworzyli właśnie następcy Apostołów, że większość wynalazków odkryli twórcy, którzy wierzyli w Boga. Nie masz powodów do tego, by wstydzić się swojego katolicyzmu.
  8. Nie daj się ponieść emocjom. Jeśli twoje argumenty będą zbijały kolejne błędy przeciwnika, zacznie on czepiać się słów, będzie nawet ironizować z ciebie. Jest to oznaką jego coraz większej słabości. Chce cię specjalnie sprowokować, byś swoim zdenerwowaniem skompromitował tezy, których bronisz. Spokojnie i rzeczowo uspokój przeciwnika, chłodno powiedz, że argumenty skierowane bezpośrednio do ciebie (ad personam) cię nie ruszają. Zaproponuj powrót do głównego wątku dyskusji.
  9. Jeśli stwierdzisz, że gubisz się w swoich tezach, to doprowadź do jak najszybszego końca rozmowy. Przygotuj się do niej solidnie w domu, a dopiero wtedy podejmij na nowo wyzwanie.
  10. Podchodź z szacunkiem wobec adwersarza. On także jest dzieckiem Bożym, nawet jeśli nieco zagubionym. Traktuj go z życzliwością i wyrozumiałością, ale bez akceptacji dla jego przekonań. Niech nie czuje, że podzielasz jego argumenty.

 

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...