Tu wszystko się zaczęło

Przewodnik Katolicki 41/2014

Kwiat Galilei. Tak mówi się o Nazarecie – mieście, w którym żyła Święta Rodzina. Wyjątkowość tego miejsca wypływa z tego, co można by nazwać duchem Nazaretu, czyli życia codziennością przepojoną obecnością Bożą.

 

Polega ona na prostocie, cichości, pokorze, wytrwałej modlitwie, pracy oraz na braterstwie i miłości do wszystkich, na wzór Jezusa i Świętej Rodziny. Paweł VI podczas pielgrzymki do Ziemi Świętej w 1964 r. powiedział w Nazarecie: „Tutaj przede wszystkim uczymy się patrzeć, słuchać, rozważać i przenikać głębokie i tajemne znaczenie tego bardzo prostego, pokornego i jakże pięknego objawienia się Syna Bożego”. To tutaj Jezus Chrystus został cudownie poczęty w dziewiczym łonie Maryi; to tutaj było Jego rodzinne miasto, w którym się wychował, uczył, zawierał przyjaźnie, dorastał, chodził do synagogi, pracował, odpoczywał, „czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” (Łk 2, 52). Te lata są bardzo ważne. Już wtedy Jezus zbawiał świat przez tę zwyczajną codzienność – ukrytą, cichą, pokorną, prostą.

Miasto ukryte

Przez około trzydzieści lat, do czasu rozpoczęcia publicznej działalności, Pan Jezus prowadził w Nazarecie ukryte życie. Sprzyjała temu lokalizacja miasta, wybranego zapewne w Bożym zamyśle nieprzypadkowo. Nazaret – nieznany w Starym Testamencie – w czasach Jezusa był małą, liczącą wówczas kilkuset mieszkańców wioską, położoną daleko od handlowego zgiełku, niewiele znaczącą na politycznej mapie Palestyny. Dlatego Natanael, pochodzący z oddalonej o dziewięć kilometrów Kany Galilejskiej, w Ewangelii wg św. Jana wyraził powszechne wówczas przekonanie mieszkańców sąsiednich miejscowości, że z Nazaretu nie może wyjść nic dobrego (zob. J 1, 46).

Skrytości życia Jezusa Nazarejczyka pomagało także położenie miasta na stokach pięciu okolicznych wzgórz. Usytuowane na skale o stromym zboczu, z której oburzeni słowami Jezusa nazaretanie chcieli Go zrzucić (zob. Łk 4, 28–30), jest nazywane „strażniczką” tego regionu. Niektórzy wywodzą jego nazwę od słowa nasar (hebr.) lub en nasirah (arab.), co oznacza „ukrywać” i wiąże się z tym, że miasto jest jakby ukryte za zasłoną licznych wzgórz. Inni z kolei kojarzą jego źródłosłów z latoroślą, pędem, pączkiem (hebr. neser), stąd Nazaret nazywany jest kwiatem Galilei.

Arabska kolebka

Dziś jednak Nazaret to miasto znaczące na wielu płaszczyznach. Z politycznego punktu widzenia to największe miasto arabskie Izraela, liczące 80 tys. mieszkańców. Jest ponadto ważnym ośrodkiem gospodarczym tak dla Arabów, jak i Żydów, będąc zarazem turystyczną atrakcją, centrum kulinarnym, doliną hitech oraz stolicą akademicką uprzywilejowaną dziesięcioma prywatnymi szkołami i zalążkiem pierwszego arabskiego uniwersytetu w Izraelu. Jeśli chodzi o historię i religię, Nazaret to miasto ważne nie tylko dla chrześcijaństwa, pełne obiektów sakralnych różnych wyznań i religii, bogate w prace i odkrycia archeologiczne. – To przywilej móc żyć w Nazarecie, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością, Wschód z Zachodem. Nazaret jest małym miastem z dużym kapitałem ludzkim i z możliwościami inwestycyjnymi. To piękne i duchowe doświadczenie móc mieszkać w tym samym miejscu, gdzie Jezus spędził trzydzieści lat swojego życia – mówi Tony Salem, arabski katolik, mieszkający od urodzenia w Nazarecie.

Nazaret to miasto arabskie (Żydzi zamieszkują tzw. Nazaret Górny, założony w 1957 r.), w większości muzułmańskie, chrześcijan jest tutaj 30 proc. (różnych wyznań i obrządków: katolicy, melchici, maronici, prawosławni, protestanci, baptyści). To właśnie w Nazarecie jest największe skupisko wyznawców Chrystusa w Ziemi Świętej, większe nawet niż w Jerozolimie czy Betlejem. Z kolei parafia rzymskokatolicka przy bazylice Zwiastowania licząca 7500 osób (1900 rodzin) jest największą parafią w Izraelu.

Chrześcijański charakter

Mimo liczebnej przewagi wyznawców Allaha bardzo silne są tutaj elementy chrześcijańskiego dziedzictwa. Główna ulica miasta nosi nazwę Pawła VI jako wyraz wdzięczności za wizytę papieża w Nazarecie. Jest tu wiele zgromadzeń zakonnych, szkół chrześcijańskich i trzy szpitale chrześcijańskie. W jednym z nich, należącym do braci bonifratrów, od kilku lat posługują Polacy. – Chyba jako w jedynym mieście w Izraelu w Nazarecie niedziela jest dniem wolnym, większość sklepów, nawet z pamiątkami, jest pozamykanych, widać ludzi idących na Msze św., słychać bijące dzwony z kościołów i ogólnie zauważa się, że to niedziela. Od przyszłego roku 25 marca, uroczystość Zwiastowania Pańskiego, ma być dniem wolnym, świątecznym w całym mieście, którego obecnie burmistrzem jest muzułmanin – mówi s. Speranza Grzebielec ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu, pracująca już ósmy rok w domu biskupa Nazaretu. Przyznaje, że relacje z muzułmanami są dobre. – Widać wzajemną akceptację, choć oczywiście nie dotyka się tu spraw religijnych, o których się nie rozmawia – zauważa. Jeszcze do niedawna idąc do bazyliki Zwiastowania, można było natrafić na ścianie jednego z budynków na fragment Koranu, napisany w języku arabskim i angielskim: „A od tego, kto poszukuje innej religii niż islam, nie będzie ona przyjęta; i on w życiu ostatecznym będzie w liczbie tych, którzy ponieśli stratę”. Głośny był także plan budowy meczetu na placu tuż obok bazyliki, wstrzymany ostatecznie – mimo uprzedniej zgody – przez rząd izraelski. Tony Salem przyznaje, że między chrześcijańskimi i muzułmańskimi mieszkańcami Nazaretu były napięcia, ale zostały pokonane i wyciągnięto wnioski. – To, co nas jednoczy, to ta sama narodowość, język, kultura i trudne doświadczenia historyczne, a szczególnie palestyńska Nakba – dodaje. Nakba to dla Palestyńczyków dzień katastrofy, czyli dzień, w którym powstał w 1948 r. niepodległy Izrael, co wiązało się dla setek tysięcy Palestyńczyków z masowymi przesiedleniami.

Matka Boża Kozielska

Nazaret jest szczególnie urokliwy w starym mieście, z tradycyjnym sukiem (bazarem), fascynującymi zakątkami i labiryntami małych uliczek. Tuż obok, w centrum miasta, stoi imponująca, dominująca nad miastem, dwupoziomowa bazylika Zwiastowania. Przez lata wzniesiono w tym miejscu już wiele obiektów kultu, które w ciągu kolejnych wojen i najazdów były niszczone i stawiane na nowo. Na fasadzie obecnej bazyliki jest umieszczona płaskorzeźba przedstawiająca Archanioła Gabriela i Maryję w scenie zwiastowania oraz czterech ewangelistów, a poniżej łaciński napis: Angelus Domini nuntiavit Mariae („Anioł Pański zwiastował Maryi”). Znajdują się tu też krótkie cytaty po łacinie ze Starego Testamentu odnoszone w Tradycji Kościoła do Maryi: zapowiedź zbawienia po grzechu Adam i Ewy (protoewangelia) czy proroctwo Izajasza o pannie, która porodzi syna. Przed bazyliką znajduje się dziedziniec, a w jego krużgankach przedstawiono wizerunki Matki Bożej z różnych krajów i różnych kultur, w tym z Polski.

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama