List Marii Magdaleny do Zmartwychwstałego

Życie duchowe - Wiosna/2016

Marię Magdalenę popycha do pisania listu nieutulona tęsknota za Jezusem, zmieszana z radością z powodu Zmartwychwstania. Magdalena wie, że Jezus żyje, że odniósł zwycięstwo nad śmiercią i opowieść o Zmartwychwstaniu jest najważniejszym przesłaniem utworu. Magdalena przytacza relację naocznego świadka tych niezwykłych wydarzeń. Jest nim zmarły, który został wyprowadzony przez Jezusa z otchłani

 

Tytuł ten może brzmieć prowokacyjnie, tymczasem wśród renesansowych utworów znajduje się łaciński tekst zatytułowany Maria Magdalena Iesu Christo – „Maria Magdalena do Jezusa Chrystusa”[1]. Utwór ten, liczący sto pięćdziesiąt sześć wersów, ma formę poetyckiego listu, który pisze Maria Magdalena do Jezusa w niedługim czasie po Jego Zmartwychwstaniu. Autorem utworu jest niemiecki humanista Helius Eobanus Hessus (1488-1540).

Starożytne Heroidy i święte Heroidy renesansu

Hessus sięga po elegię epistolarną – gatunek literacki, który był popularny w antycznej poezji. Owidiusz stworzył zbiór fikcyjnych poetyckich listów, których autorkami uczynił zakochane kobiety. Zbiór ten nosi tytuł Heroidy (Heroides), ponieważ jego bohaterkami, z jednym wyjątkiem, są postaci mitologiczne. Bohaterki Owidiusza znalazły się w podobnej sytuacji: zostały opuszczone przez swych partnerów. Powody rozłąki są różne, czasem wynikają z zewnętrznych okoliczności (Penelopa), często jednak kobiety te zostały zdradzone i porzucone (Dydona). Listy wyrażają więc bogatą skalę emocji: od czułości i tęsknoty po rozpacz, gniew i pragnienie zemsty.

W renesansie twórczość poetów antycznych stała się obowiązującym wzorem, a stworzone przez Greków i Rzymian gatunki literackie uznane zostały za doskonałe. Humaniści nie ograniczali się jednak do naśladowania (imitatio), lecz starali się z poetami antycznymi współzawodniczyć (aemulatio). Tak też było w przypadku Heroid Owidiusza. Podejmując ten gatunek literacki, autorzy chrześcijańscy próbowali stworzyć nowy typ bohaterki. Jest to nadal kobieta pisząca list do nieobecnego, bliskiego jej mężczyzny, lecz jej uczucia są już odmienne. Nie jest to miłość „wszeteczna”, lecz czysta – caritas. W humanizmie chrześcijańskim zaczęły więc powstawać „Święte Heroidy”, których bohaterkami stały się postaci biblijne oraz pobożne niewiasty z pierwszych wieków Kościoła[2].

Taki zbiór „Świętych Heroid” stworzył także Hessus. W przedmowie poeta odpędza boginię Wenus i zapewnia, że jego bohaterki są czyste i skromne – nawet jeśli kogoś pocałują, to są to bardzo czyste całusy – castissima oscula. Oprócz Marii Magdaleny listy w tym zbiorze piszą na przykład Maryja do Jana Apostoła przebywającego na wyspie Patmos czy Lidia do Apostoła Pawła, który jako więzień udaje się do Rzymu.

Motyw zstąpienia Jezusa do otchłani

Marię Magdalenę popycha do pisania listu nieutulona tęsknota za Jezusem, zmieszana z radością z powodu Zmartwychwstania. Magdalena wie, że Jezus żyje, że odniósł zwycięstwo nad śmiercią i opowieść o Zmartwychwstaniu jest najważniejszym przesłaniem utworu. Magdalena przytacza relację naocznego świadka tych niezwykłych wydarzeń. Jest nim zmarły, który został wyprowadzony przez Jezusa z otchłani. Przeżył zatem wydarzenia paschalne, znajdując się „po tamtej stronie”. Nie tylko więc patrzył na nie z innej perspektywy, lecz także sam doświadczył w bardzo bezpośredni sposób skutków śmierci i Zmartwychwstania Odkupiciela. Opowiada teraz o swym ocaleniu, o tym, jak w mrocznej krainie śmierci zabłysło Światło. Jezus zstąpił do otchłani i wyprowadził z niej uwięzionych zmarłych, pogrążonych w ciemnościach z powodu grzechu Adama i Ewy. Zmarli, którzy byli sprawiedliwi, z martwych powstali razem z Jezusem, a następnie zostali przeniesieni do raju.

Zstąpienie Jezusa do otchłani było popularnym motywem w literaturze renesansu. Zwykle w utworach wielkanocnych ukazywano całą sekwencję wydarzeń: mękę, śmierć, zstąpienie do otchłani, Zmartwychwstanie. Źródłem informacji o wydarzeniach w Szeolu była przede wszystkim apokryficzna Ewangelia Nikodema. W części zatytułowanej Zstąpienie do otchłani dwóch świadków, którymi są zmarli wyprowadzeni z podziemi, szczegółowo opowiada o tym, co się wydarzyło w „piekle”, gdy zstąpił tam Jezus.

Apokryf ten był bardzo popularny w średniowieczu i renesansie. Zaspokajał  ciekawość,  uzupełniając  teksty  kanoniczne  Nowego Testamentu, które wspominają o tym wydarzeniu z dużą powściągliwością. W dodatku ukazywał tryumf Jezusa, pokonanie śmierci i szatana, w sposób udramatyzowany i trafiający do wyobraźni. Nic więc dziwnego, że znalazło to wyraz w ikonografii i literaturze, jak chociażby w dramatach liturgicznych, na przykład w Historyji o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim.

Dla autorów renesansowych zstąpienie do otchłani było atrakcyjne także ze względu na analogiczny motyw pojawiający się w epice antycznej, którym były katabazy mitycznych bohaterów[3]. Wielcy herosi: Odys, Eneasz, Herakles schodzą do Hadesu i powracają na ziemię. Ten ostatni nawet wyprowadza z podziemi uwięzionego tam Tezeusza, a jeszcze innym razem zmarłą Alkestis, która bezgranicznie kochając swego męża, gdy ten miał umrzeć, poszła zamiast niego do krainy cieni. Humaniści mogli więc opisywać scenę zstąpienia do otchłani, nawiązując do antycznych wzorów, czyli zgodnie z zasadami renesansowych poetyk. Mogli też pogodzić swoje dwie miłości: do antyku pogańskiego i do Biblii.

Męka, śmierć i Zmartwychwstanie  

Wróćmy jednak do listu. Choć Magdalena cieszy się, że Jezus zmartwychwstał, to jednak żywe jest w niej wspomnienie Jego męki i śmierci. Nie potrafi się otrząsnąć z tego, czego była świadkiem, stojąc pod krzyżem. Opisuje ogromne cierpienie Jezusa, wspomina ból Jego Matki, przyznaje, że sama była bliska śmierci, patrząc na konanie Pana. Często w poezji renesansu i baroku Maria Magdalena jest ukazywana jako osoba płacząca i współczująca, na przykład w wierszu Macieja Kazimierza Sarbiewskiego: Magdalena stojąca pod krzyżem, staje się żywym lustrem, w którym odbija się agonia Jezusa[4]. U Hessusa Magdalena wspomina niezwykłe zjawiska, które towarzyszyły śmierci Chrystusa: zaćmienie słońca, trzęsienie ziemi. Cała natura reaguje na śmierć Stworzyciela, przeżywa żałobę po zgonie swego Króla. O niezwykłych znakach towarzyszących konaniu Jezusa piszą Ewangeliści i autorzy apokryfów. I tym razem można też znaleźć analogiczny motyw żałoby przyrody oraz zawieszenia praw natury w literaturze greckiej i rzymskiej. Niepokojące znaki astronomiczne towarzyszą śmierci wybitnych osób, na przykład Juliusza Cezara. Żałoba ogarniająca przyrodę po śmierci człowieka jest częstym motywem utworów funeralnych, na przykład w Epitafium na śmierć Adonisa Biona ze Smyrny. Hessus mógł więc temat biblijny przekazać zgodnie z antycznymi upodobaniami swej epoki.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama