Przytulić Dzieciątko Jezus

Droga 22/2016

Adwent nie ma nic wspólnego ze smutkiem. Jest bowiem czasem radosnego oczekiwania na Ukochanego Gościa!

 

Przygotowanie

Jak przeżywasz przygotowanie do wizyty kogoś szczególnego? Aura za oknem nie ma znaczenia, wywrócenie mieszkania do góry nogami nie stanowi problemu. Ani sprzątanie, zrobienie wielkich zakupów czy zadbanie o siebie samych. Podobnie jest z Adwentem. Ukochanym Gościem jest sam Jezus a mieszkaniem – twoje serce. Nie chciałbyś zrobić czegoś dla tak Drogiego Maleństwa? Wiedz, że w swoim sercu realnie możesz Je ogrzać, a przecież kolejny rok tyle innych serc będzie zionąć chłodem.

Żeby było miękko

Św. Matka Teresa z Kalkuty wprowadziła w swoim zgromadzeniu piękny zwyczaj. Na początku Adwentu ustawiano przed ołtarzem szopkę z pustym żłóbkiem. Siostry za każdy dobry uczynek, ofiarę bądź modlitwę – wkładały do żłóbka jedno źdźbło siana. Ten nietypowy zwyczaj uświadamia, że nic nie sprawia Jezusowi tak wielkiej przyjemności, jak miłość, modlitwa i czynienie dobra. Adwent jest czasem szczególnej troski o to, by Jezusowi było dobrze i miękko w twoim sercu. Cóż Mu po sianku pod białym wigilijnym obrusem, skoro On woli spocząć w tobie samym?

Mistyka

Wielu ludzi zauważa, że Adwent i jego „elementy”, np. pieśni – mają w sobie niezwykłą głębię, są święte, mistyczne. Wyjątkowo mocno pomagają duszy w dostrojeniu się do klimatu niezwykłości, tajemniczości, piękna i cudu, jaki Bóg po raz kolejny przygotowuje dla każdego z nas. Warto sobie uświadomić raz jeszcze – Adwent (podobnie jak każdy szczególny okres w życiu Kościoła) – nie jest wyłącznie wspomnieniem! Mało tego: czy wiesz, że każde święto jest czasem szczególnych łask, w bardzo konkretnych wymiarach życia? W czasie Adwentu możesz np. szczególnie dziękować za dzieciństwo, modlić się o potomstwo dla tych, którzy go nie mają, prosić o rozwinięcie w tobie dziecięctwa duchowego a nade wszystko – wymodlić sobie cnoty Dzieciątka Jezus – pokorę, czystość, prostotę, skromność. Pamiętaj też, że coroczne przeżywanie tych samych wydarzeń zbawczych ma „naturę spiralną” – tzn., że nie takie samo! Każde kolejne przeżycie danego okresu staje się coraz głębsze i wynosi na coraz wyższe stopnie duchowego rozwoju. Święto rzeczywiście jest „to samo”, ale ty dzisiaj już nie jesteś ten sam co rok temu i że za rok także będziesz miał inne serce.

Przytulanie (nie dla każdego!)

Wielu świętych, np. Faustyna, Matka Teresa, Josemaria… przeżywało Adwent jako prawdę o Bogu, który daje się przytulić! Bóg chciał się stać Maleńkim Dzieciątkiem po to, aby żaden człowiek  - bez względu na swoją przeszłość, rany i problemy – nie bał się do Niego zbliżyć. I rzeczywiście: w niektórych zgromadzeniach czy wspólnotach Adwent wieńczy się… przytuleniem Dzieciątka Jezus! Figurkę obejmuje się ramionami, całuje, kołysze… Można nawet znaleźć w Internecie zdjęcia św. ks. Escrivy albo Jana Pawła II, którzy z czułością traktują figurkę Dzieciątka. To rzeczywiście nie dla każdego. Nie wszyscy to rozumieją i potrafią dobrze przeżyć. Tym jednak, którzy odważą się namacalnie przyjąć Dzieciątko Jezus i zbliżyć do swojego serca – daje Ono szczególne łaski i prawdziwie roztapia ich wnętrza. Może w tym roku, i twoje ramiona staną się kołyską dla Nowonarodzonego?

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama