List do chorych na maj

Chyba nikt lepiej niż Wy, ludzie cierpiący, nie potrafi świadczyć o Bożej Miłości. Kiedy przyjmujecie z poddaniem choroby i cierpienia duchowe i cielesne, kiedy, jak Maryja, odpowiadacie na Boże wezwanie „tak”, wtedy przecież najdoskonalej spełniacie Jej polecenie „róbcie wszystko cokolwiek wam powie”. Apostolstwo Chorych, 5/2007




„Maryjo, Krolówo Polski… Jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam!” – tak zapewniamy Matkę Najświętszą w Apelu Jasnogórskim. Te słowa brzmią szczególnie donośnie w maju – miesiącu poświęconym Chrystusowej i naszej Matce, Pani i Królowej naszego narodu. Od 3 maja 1966 r., kiedy Prymas Tysiąclecia Kardynał Stefan Wyszyński wypowiedział u stóp Janogorskiej Krolowej Milenijny Akt Oddania Narodu w Macierzyńską Niewolę Maryi Królowej Polski, jest on co roku uroczyście ponawiany.

Maryja - pierwsza spośród odkupionych i najświętsza w gronie świętych – jako jedyna już dziś w pełni, z dusza i ciałem, uczestniczy w chwale Swego Syna. To Jej niezwykłe wywyższenie jest zarazem gwarancją tego, czego i my mamy kiedyś dostąpić. Wierzymy w to, pamiętając o obietnicy, że ten, kto czyni wolę Ojca Niebieskiego, jest bratem lub siostrą Jezusa Chrystusa, jest synem lub córką Jego Najświętszej Matki.

Wspaniałą okazją do wyrażenia naszego dziecięcego oddania Matce Bożej są nabożeństwa majowe, w których również Wy, drodzy cierpiący Bracia i Siostry, tak chętnie uczestniczycie w swoich kościołach parafialnych, kaplicach szpitalnych lub chwalicie Maryję modlitwą i śpiewem we własnych domach. Te nabożeństwa nie tylko jeszcze bardziej zbliżają nas do matczynego serca Maryi, lecz prowadzą nas do Chrystusa. Bo taka właśnie jest rola Maryi, której pomocy wzywamy w Litanii loretańskiej: wskazywać na Chrystusa i prowadzić do Niego. I choć czcimy ją w naszym kraju pod różnymi tytułami - jako Czestochowską, Ludźmierską, Gietrzwałdzką, Piekarską czy Swiętolipską - za każdym razem wyznajemy w Niej tę samą Matkę Jezusa Chrystusa, zwracając jednocześnie uwagę na różną rolę, jaką pełni ona w Kościele: jest Królową Polski, Królową Rodzin, Matką Miłosierdzia, Matką Sprawiedliwości i Miłości społecznej. Jest Ona stale obecna w naszym życiu, tak jak była nieustannie, choć dyskretnie, obecna w życiu swego Syna: Była w Betlejem i w Egipcie, w Nazarecie i w Jerozolimie, w Kanie Galilejskiej i na Kalwarii. Była również obecna z Jego Kościołem w Wieczerniku. Wszystko, co słyszała i co ją w życiu spotykało zawsze „rozważała w swoim sercu”.

Taką postawą Matka Najświętsza uczy nas i dzisiaj zawierzenia Bogu i rozważania w swym sercu Jego działania w ludzkim życiu. I do nas nadal skierowane są Jej słowa z Kany Galilejskiej: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie”? Rolą Maryjnej pobożności ma być jeszcze większe umiłowanie Chrystusa i jego Kościoła poprzez modlitwę, nawrócenie i rozważanie Słowa Bożego.

Kult Maryi trzeba zawsze wiązać z kultem Chrystusa i ma do niego prowadzić. Papież Paweł VI podczas przemówienia wygłoszonego 2 lipca 1967 zauważył: „Na pewno wszyscy mamy to przekonanie, że cześć oddawana Maryi związana jest istotnie z kultem Chrystusa, z którego wypływa i do którego prowadzi. Chrystus Pan gwarantuje nam to, że wyznanie wiary naszej w Niego i w jego Kościół, jest żywe, mocne i pełne przekonania. Bez czci Matce Najświętszej oddawanej, w sposób rozumny i pobożny, to wyznanie wiary naszej byłoby zubożone i w jakiś sposób zagrożone”.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama