Anty-koncepcja

W materiałach edukacyjnych, wbrew zapowiedziom organizatora, nie ma wiele o planowaniu rodziny, mężu, żonie ani dzieciach. Właściwie tylko o „partnerach”, seksie i jego „tajemnicach” oraz - oczywiście - sposobach zabezpieczenia się przed „niepożądanymi konsekwencjami” Azymut, Nr 5/2003

To się nazywa akcja! Zapowiadana (przez gazety, radiostacje), reklamowana (na ulotkach i plakatach), propagowana (na internetowych portalach). Dwudniowe świętowanie pierwszego dnia wiosny. „Znakomita rozrywka na wysokim poziomie”, „Ogólnopolski program »Zaplanuj swoje życie«”. Zamiast topić Marzannę w pobliskim kanale, można owocnie spędzić czas na wielkim pikniku w podwarszawskim Modlinie - niegdyś militarnej twierdzy, od dziś centrum edukacji. Przed dostojną Salę Kongresową podjeżdżają dwa autokary, jest 8.30 rano. Niewielu na razie chętnych, ale to przecież dopiero pierwszy kurs, a będzie ich jeszcze wiele, co kwadrans, do 13.30. Przy tym Sala Kongresowa to tylko jeden z kilku punktów zbornych w Warszawie. Akcję pod hasłem „Antykoncepcja, czyli seks na 6!” organizuje i sponsoruje, obok kolorowych periodyków dla kobiet, zachodnia firma farmaceutyczna. Młodzież szkolna może przybyć samodzielnie lub pod opieką rodziców.

Pałac
Autokary różne - od siermiężnych, wysłużonych jelczy po eleganckie bovy - prawie takie jak na międzynarodowych liniach turystycznych - ale nie sposób pomylić ich z innymi; łączy je tabliczka z dumnym napisem „Dzień Wagarowicza”. Tylko chętnych do sprawienia psikusa nauczycielom niewielu, a ich średnia wieku niepokojąco wysoka. Są i inne wątpliwości: piknik z okazji Dnia Wagarowicza - a organizowany w sobotę, ma edukować młodzież na temat odpowiedzialności w życiu - i przewodzi mu hasło „Seks na 6!”… Spróbujmy rozwikłać ten kalambur, na razie trzeba dostać się na imprezę.

Przed wejściem do autokaru gruntowna rewizja przeprowadzona fachowo przez pracownika agencji ochrony; jak widać, organizatorzy imprezy mają niezłomne zasady.

Młodzież inicjuje w dość wczesnym wieku - czytamy w autobusie publikacje edukacyjne rozdawanej uczestnikom pikniku - i konsekwencji takiej właśnie sytuacji boją się dorośli. (…) Nie chcemy Was do niczego namawiać ani też niczego Wam zakazywać (…) Zawsze byli tacy, którzy zaczynali wcześnie, i tacy, którzy zaczynali późno lub zgoła wcale. I nie wiek jest tu najważniejszy, chodzi o wewnętrzne przekonanie, o obiektywne i subiektywne uwarunkowania.

„Pragniemy - tłumaczy organizator w innej ulotce - wspierać rodziców i szkołę w przygotowaniu młodzieży do dorosłego, rozsądnie planowanego życia. Jesteśmy przekonani, że jest to bardzo potrzebne działanie, które może uchronić wielu młodych ludzi przed lekkomyślnym seksem.

Wniosek 1: Seks odpowiedzialny to, oczywiście, seks z antykoncepcją. Korzystają na nim wszyscy: ludzka odpowiedzialność i kiesa sponsora.

Lotnisko
Po około 45 minutach podróży naszym oczom ukazuje się dostojna, skąpana w słońcu Twierdza Modlin, co zwiastuje bliski kres naszej podróży. Wjeżdżamy na pole. Duże i puste, kiedyś lotnisko. Gdzieniegdzie można dostrzec ludzi zbitych w ciasne grupki: chronią się przed przenikliwym chłodem i wiatrem, który bezkarnie hula po pustkowiu. Na horyzoncie majaczy prowizoryczna estrada, dobiegają nas entuzjastyczne okrzyki popularnej artystki. Rozglądamy się w poszukiwaniu kolejnych zasieków. Zamiast bramek i przeszukań witają nas uśmiechnięte hostessy. Zgrabiałymi dłońmi rozdają „literaturę fachową”: inicjacja seksualna, świadome macierzyństwo i oczywiście seks na 6! Dostajemy też poręczne pudełeczka na pigułki, które taki seks czynią możliwym (i to z wykrzyknikiem).

Hojnie obdarowani rozglądamy się bezradnie po lotnisku. Gdy nie wiadomo, co zrobić, najlepiej coś zjeść. Ustawiamy się w kolejce po - jak głosi ulotka - karkówkę, szaszłyki, boczek i parówki z grilla. Wywiązuje się rozmowa z umundurowanymi harcerzami.
- Jesteśmy drużyną starszoharcerską - duma bije z ich oczu. - Nasz drużynowy jest tam, na ściance. Jak mu się nie uda wejść, to go zdegradujemy!
- Dopiero na zgrupowaniu dowiedzieliśmy się, że ta impreza ma być o antykoncepcji. W sumie to dobrze, jest okazja, żeby się czegoś dowiedzieć.
- Tu jest nieźle, odważnie, na maksa. Skiba zapowiadał, że zaśpiewa zespół gejów.
Chłopcy niepewnie obracają w palcach pudełeczka na pigułki. Po co im to? Z lusterkiem, w końcu to dla dziewczyn, na pigułki…

Najlepszym momentem rozpoczęcia rozmowy na temat używania prezerwatyw jest czas, gdy zaczynasz myśleć o kontakcie seksualnym z tą osobą. Planując to zabezpieczenie masz świadomość, że chronisz siebie i partnera/-kę przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, troszczysz się o swoje zdrowie i zdrowie partnera/-ki (…) Osoba, z którą chcesz mieć kontakt seksualny, może na początku nie zgodzić się na użycie prezerwatywy, być może będziesz musiał/-ła użyć argumentów na poparcie swojej decyzji. („Tajemnice inicjacji seksualnej” Z. Izdebski, A. Jaczewski)

Wniosek 2: używaj środków antykoncepcyjnych, od kiedy „zaczynasz myśleć”. Skorzystają na tym wszyscy: twoja odpowiedzialność, twój „partner” (lub „partnerka”) i kiesa sponsora.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama