Idzie jesień, jesień życia

W całkowicie zgodnej opinii demografów, osób starszych będzie w Polsce coraz więcej, bowiem Polacy żyją coraz dłużej. W ciągu ostatnich piętnastu lat średnia długość życia wzrosła o 4 lata. Niedziela, 7 października 2007




Starzenie się ludności jest jednym z najważniejszych problemów, z którym nieuchronnie będziemy musieli się zmierzyć. Za kilkanaście lat co piąty Polak skończy 60 lat. Znacznie wzrośnie też populacja osób sędziwych – po osiemdziesiątce. W kolejnych latach te trendy jeszcze bardziej się pogłębią. Co to oznacza dla funkcjonowania całego społeczeństwa?

Pod koniec wakacji pogoda na zwiedzanie nie była najlepsza, a mimo to zamek krzyżacki w Malborku był nieustannie „oblegany” przez kolejne wycieczki. – Rocznie odwiedza nas ponad 400 tys. osób. Rodzice przyjeżdżają z dziećmi. Młodzież zwiedza zamek w zorganizowanych grupach, studenci – indywidualnie. Nie brakuje również osób starszych, ale w przeważającej części są to cudzoziemcy – opowiada Genowefa Sztajnbor z kasy biletowej i dodaje: – Polskich emerytów jest znacznie mniej. Chyba nie mają pieniędzy na takie wycieczki.

Przypuszczenia te potwierdzają badania naukowe. – Polscy seniorzy na zorganizowane wycieczki wybierają się nieporównywalnie rzadziej niż emeryci z państw zachodnich, szczególnie z Niemiec lub z krajów Beneluksu. Nasi emeryci, jeśli już wyjeżdżają na wakacje, to zazwyczaj z wnukami. Jednak w takich przypadkach bardzo często wycieczkę rodzicom sponsorują pracujące dzieci – mówi dr Tadeusz Buczyński z krakowskiego Instytutu Turystyki.


Setka lekarzy na miliony pacjentów


Osoby starsze w Polsce nie tylko nie mają środków na coroczne spędzanie wakacji w krajowych czy zagranicznych kurortach. Jakiekolwiek wycieczki są dla nich luksusem, na który długo muszą odkładać. Dlatego „miastowi” okres letni najczęściej spędzają na działkach i co kilka lat w uzdrowiskach. Mieszkańcy wsi raczej wcale nie myślą o wakacjach poza miejscem zamieszkania. To głównie kwestia przyzwyczajenia, ale także niskich emerytur, np. 74-letni Zygmunt O., były rolnik spod Sandomierza, otrzymuje miesięcznie niecałe 600 zł. Przeszedł dwa udary i dwa zawały mięśnia sercowego. Na lekarstwa wydaje jedną trzecią emerytury.

Cięcie niepotrzebnych kosztów – a takimi są niewątpliwie wycieczki – w budżetach polskich emerytów to konieczność. Z danych GUS wynika, że niemal 10% emerytów i co czwarty rencista żyje na granicy ubóstwa. W gorszej sytuacji są tylko rodziny wielodzietne. Socjolodzy zauważyli, że wielu emerytów, którzy mogą samodzielnie funkcjonować, sprzedaje mieszkania w mieście i wyprowadza się na wieś. Główne powody do przeprowadzki to: tańsze koszty życia i świeże powietrze. Jest to swego rodzaju powrót do korzeni, bo przez poprzednie 40 lat ze wsi do miast przeniosło się 9 mln osób.

Nasi emeryci nie mogą liczyć na podobną jak w krajach zachodnich pomoc ze strony pracowników socjalnych, których proporcjonalnie jest trzy razy mniej niż np. w Niemczech. Brakuje też miejsc w domach opieki. Przygotowując ten materiał do druku, skontaktowaliśmy się z kilkunastoma tego typu placówkami w kraju. Wolne miejsce było tylko w jednym domu geriatrycznym. Za miejsce w sali wieloosobowej trzeba zapłacić 1400 zł. Ale cena ta nie obejmuje zakupu koniecznych lekarstw i pampersów.


«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama