Zapal silnik, czyli serce

Tempo życia jest coraz szybsze. Ludzie pędzą nie wiadomo dokąd. Ale z drugiej strony szukają też czegoś więcej. Wartości ponadczasowych, nieprzemijających. Stąd chyba tak duże zainteresowanie literaturą poświęconą duchowości. Niedziela, 16 grudnia 2007




Patrząc na Jezusa Chrystusa, widzimy, że ma On głęboką relację z Ojcem, często się modli, wypełnia Jego wolę. Prowadzi życie duchowe. Kocha po prostu. Bo bez miłości nie ma duchowości. Jesteśmy wezwani do naśladowania takiej postawy. Jak to czynić?

O. Józef Augustyn, jezuita, kierownik duchowy i znany rekolekcjonista z Krakowa, opowiada, jak kiedyś jeden z jego przyjaciół przeżył wypadek samochodowy. Samochód wpadł w poślizg i zatrzymał się tuż nad przepaścią. Wystarczyło pchnąć ręką, a pojazd zleciałby w dół. To wydarzenie człowiek ten odczytał jako Boże napomnienie i wezwanie do nawrócenia.


Dotykanie ludzkich granic


Scenariusz ludzkiego nawrócenia pisze sam Pan Bóg. Bywa on nieraz bardzo prosty. „Na przykład – pisze o. Augustyn w książce «O życiu duchowym i o modlitwie» – człowiek zapada na jakąś chorobę, traci najbliższą osobę, doświadcza jakiegoś zawodu życiowego czy też po prostu zauważa, że się starzeje... Spontanicznie rodzi się wówczas konieczność innego spojrzenia na życie. W takich sytuacjach człowiek przypomina sobie nieraz o Panu Bogu, o modlitwie, o Kościele, o spowiedzi. Upokorzenie, dotykanie ludzkich granic zmusza do szczerego obrachunku z życiem”.

Nawrócenie jest początkiem życia duchowego. Nazywane jest w teologii etapem oczyszczenia. Potem następuje drugi etap – oświecenie. I trzeci – zjednoczenie. Ale czym właściwie jest życie duchowe?

Ks. prof. Stanisław Urbański, teolog duchowości z UKSW uważa, że to uczestnictwo w życiu samego Boga. – Czyli rozwój daru świętości, jaki każdy otrzymał w momencie stworzenia, a potem odnowił przez sakrament chrztu – mówi.

– Życie duchowe to relacja człowieka z Bogiem. Jest to relacja dynamiczna, która wzrasta aż do szczytów określanych przez świętych jako zjednoczenie z Panem – dodaje o. Andrzej Ruszała, karmelita bosy, teolog duchowości z Krakowa.

Tak więc życie duchowe jest dochodzeniem do świętości. I chociaż znane są przypadki świętości będącej udziałem już dzieci (np. św. Dominik Savio), to jednak zwykle głęboka przemiana duchowa trwa wiele lat.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama