Głos katolickiej feministki

Środowiska katolickie już w XIX wieku angażowały się w walkę o godność kobiety, o jej prawo do nauki i o uznanie jej roli wychowawczej. W tych czasach mężczyźni wywodzący się ze środowiska mieszczańskiego oddalili się od religii, więc przekazywanie tradycji religijnej odbywało się za pośrednictwem matek. Niedziela, 6 kwietnia 2008



Włodzimierz Rędzioch: – Data 8 marca kojarzy się z walką kobiet o emancypację i z ruchami feministycznymi. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego, że wiele organizacji kobiecych ma korzenie katolickie. Czy Pani Profesor mogłaby coś powiedzieć na ten temat?

Prof. Lucetta Scaraffia: – Środowiska katolickie już w XIX wieku angażowały się w walkę o godność kobiety, o jej prawo do nauki i o uznanie jej roli wychowawczej. W owych czasach mężczyźni wywodzący się ze środowiska mieszczańskiego oddalili się od religii, toteż przekazywanie tradycji religijnej odbywało się za pośrednictwem matek. Dlatego Kościół szczególnie popierał wychowawcze aspiracje kobiet i uznał ich rolę w tej dziedzinie o wiele wcześniej niż społeczeństwo świeckie. Na przełomie XIX i XX wieku powstały zajmujące się robotnicami katolickie ruchy feministyczne, które starały się także ograniczać wpływy socjalistów na klasę robotniczą. Ruchy te pomagały kobietom w walce o podwyżkę płac i lepsze warunki pracy, a jednocześnie pozostawały wierne wartościom religijnym.

– Feminizm najbardziej znany, bo powszechnie reklamowany, to ten, który powstał w latach 60–70. w następstwie rewolucji seksualnej w USA i rewolucji studenckiej w Europie w 1968 r. Cechuje go przede wszystkim wroga postawa względem mężczyzn (mężczyzna postrzegany jest jako wróg; feminizm ten zastąpił walkę klas walką płci), niechęć do instytucji małżeństwa (małżeństwo ukazywane jest jako forma zniewolenia kobiety) oraz odrzucanie macierzyństwa (ciąża, która deformuje ciało kobiety, postrzegana jest prawie jako przekleństwo; a potomstwo jest przeszkodą w realizacji samej siebie). Jaki był wpływ tego radykalnego feminizmu na życie społeczeństw zachodnich?

– Feminizm ten doprowadził do specyficznej emancypacji kobiet, która polegała na przejmowaniu przez nie ról męskich, tzn. na przemienianiu kobiet w mężczyzn. Kobiety wyemancypowały się kosztem porzucenia ich specyficznych cech i ról, z odrzuceniem macierzyństwa włącznie (gwałtowny spadek przyrostu naturalnego można przypisać tego typu postawom). Jeżeli chodzi o podejście do mężczyzn, zaczęły powstawać relacje nie komplementarne (takie, jakie cechują osoby odgrywające różne role), lecz polegające na współzawodnictwie.

– Dlaczego feminizm, który miał bronić praw kobiety, przekształcił się z czasem w libertynizm usprawiedliwiający rozwiązłość seksualną, zdradę małżeńską i zachowania homoseksualne?

– Feminizm propagował wolny seks dla wszystkich, dlatego kobiety – dzięki środkom antykoncepcyjnym, które rozpowszechniły się pod koniec lat 60. – mogły zachowywać się tak jak mężczyźni. Od tego momentu życie płciowe, które do tej pory było uzależnione w pewnym stopniu od prokreacji, stało się od niej niezależne. Sprawiło to, że kobiety i mężczyźni mogli prowadzić całkowicie „wolne” życie seksualne. Uznano to za zwiększenie wolności kobiet i sposób na osiągnięcie szczęścia, tak jakby kluczem do niego była swoboda seksualna. Problem w tym, że przyjmowanie „męskich” postaw seksualnych nie gwarantuje kobietom szczęścia, ponieważ mają one inne wymagania: kobiety potrzebują relacji uczuciowych, a przyjmując męskie postawy, ryzykują utracenie tego typu relacji. Jednym słowem – istnieje ryzyko, że kobiety mogą prowadzić intensywne życie seksualne, a jednocześnie cierpieć z powodu uczuciowej samotności, która im bardzo ciąży.



«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama