Zadziwić się misterium życia

Do trwających od kilku już lat zmagań wrogów życia, domagających się legalności prawa do zabijania nienarodzonych i eutanazji, dochodzą kolejne akty deprecjacji życia - medialne akcje wyśmiewania dzietności, promowanie rozwiązłości w miejsce uczciwego przeżywania czasu narzeczeństwa. Niedziela, 21 grudnia 2008



Pedagogia Bożego Narodzenia uczy nas, że pałacem jedynie godnym narodzenia się Boga jest ludzkie serce. W ten sposób rozpoczęło się głoszenie Dobrej Nowiny ludziom wrażliwego serca.

W rozpoczętym już roku liturgicznym Kościół w Polsce pragnie budzić wrażliwość serc swoich wiernych na dar życia. Hasło tego roku – „Otoczmy troską życie” ujawnia nie tylko intencje Kościoła. Wskazuje na obecność Ducha Świętego w posłudze biskupów i ludu Bożego – wszak temat roku ustalono kilka lat temu i nikt wtedy nie przewidywał, że jego realizacja przypadnie na czas szczególnej agresji wobec życia w jego różnych postaciach.

Lista zagrożeń dla życia jest długa

Spójrzmy na przejawy zagrożeń: Najważniejszym jest zawsze brak wierności Chrystusowi, brak naszej eklezjalności i radykalizmu ewangelicznego w codzienności życia. A więc zbytnie przywiązanie do osobistych ambicji oraz do dóbr materialnych, szukanie bogatych struktur zamiast troski o bogactwo duchowe, o wyrzeczenie się metod tego świata, „poprawności politycznej” i innych wymysłów ludzkich.

Do trwających od kilku już lat zmagań wrogów życia, domagających się legalności prawa do zabijania nienarodzonych i coraz głośniejszych działań na rzecz eutanazji, dochodzą kolejne akty deprecjacji życia.

To m.in. medialne akcje wyśmiewania dzietności, promowanie rozwiązłości w miejsce uczciwego przeżywania czasu narzeczeństwa jako okresu dojrzewania do powierzenia się młodych sobie na całe życie, także wykorzystywanie telewizji publicznej do afirmacji par homoseksualnych – bez liczenia się z okolicznością, że utrzymująca się z abonamentu telewizja ma obowiązek nienaruszania wrażliwości i poczucia moralnej przyzwoitości swoich donatorów.

W roku troski o życie jesteśmy świadkami walki o prawne i finansowe wspomaganie zapłodnienia in vitro. Należy z całą stanowczością stwierdzić, że chrześcijanin nie może zgodzić się na korzystanie i popieranie tych praktyk, które odchodzą od praw natury w przekazywaniu życia, nie leczą niepłodności, nie niosą radości czystego sumienia rodzicom, cierpiącym z powodu niemożności cieszenia się potomstwem.

Kosztowne medycznie zabiegi in vitro pozwalają przyjść na świat nowemu życiu za cenę śmierci wielu już poczętych dzieci, które wskutek selekcji zostają uznane za niekorzystne biologicznie. Rozwój mikrogenetyki z pewnością doprowadzi do sytuacji manipulacji na ludzkim płodzie.

To obraz bardzo smutny, ale – niestety – nie można unikać mówienia prawdy, którą potwierdzają fakty. W 2002 r., jak zauważył redaktor czasopisma „The Wanderer”, podczas Marszu za Życiem w Waszyngtonie jeden z niesionych transparentów głosił: „Japonia zabiła w Pearl Harbour 2403 osoby; al Kaida zabiła 11 września 2937 osób, Towarzystwo Planowania Rodziny zabija 3600 osób dziennie”.



«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama