Klub miłośników celibatu

Głośno się zrobiło w mediach o tym, że ponoć większość księży w Polsce chciałaby mieć żonę. Od tych wypowiedzi niemal automatycznie autorzy newsów przechodzą do stwierdzenia, że większość z nas jest przeciwko celibatowi Niedziela, 15 marca 2009



Głośno się zrobiło w mediach o tym, że ponoć większość księży w Polsce chciałaby mieć żonę. Od tych wypowiedzi niemal automatycznie autorzy newsów przechodzą do stwierdzenia, że większość z nas jest przeciwko celibatowi. Kiedy myślę o tego typu badaniach, przypomina mi się anegdota o tym, jak to do Jana Pawła II przyszła jakaś pobożna pani, mówiąc, że Papież musi coś zrobić, bo co drugi ksiądz ma dziecko.

Papież z lekkim uśmiechem miał spojrzeć w stronę ks. Dziwisza i powiedzieć: „Stasiu, to który z nas?”. Problem celibatu jest pewnie rzeczywiście bardzo złożony i skomplikowany, bez wątpienia wielu z nas ma olbrzymie trudności z zachowaniem go, ale po przeczytaniu kilku komentarzy na ten temat chciałbym utworzyć klub miłośników celibatu. Wiem, że pewnie wobec całej masy specjalistów narażę się swoimi poglądami i zostanę uznany za karierowicza kościelnego, seksualnego dewianta, ślepo posłusznego kościelnej ideologii.

Moje spotkanie z celibatem było dość dziwne. Kiedyś rzeczywiście myślałem, że seks musi być czymś złym, skoro jako ksiądz mam żyć w celibacie. Ale już na pierwszych rekolekcjach w seminarium usłyszałem, iż jest to najbardziej Boża rzeczywistość, że seksualność człowieka jest czymś tak pięknym, że staje się miejscem przekazywania życia. I właśnie my, przyszli księża, mamy dać trudne świadectwo o tym, że kochamy Boga miłością tak wielką, że gotowi jesteśmy dla Niego oddać tę swoją piękną, ważną i najbardziej naszą stronę swojego życia. To była dla mnie rewolucja.

Ponad 20 lat temu usłyszałem o tym w seminarium i tak mówi się o tym do dziś. Może miałem jakichś wyjątkowych wychowawców, bo to nie zgadza się ze stwierdzeniem, że w seminarium młodym chłopakom obrzydzamy seks i małżeństwo. Mnie wyraźnie powiedziano, że oddanie komuś swojego ciała jest czymś pięknym i bardzo istotnym, jest pieczęcią miłości. To tak jak w małżeństwie, kiedy małżonkowie pieczętują miłość oddaniem swojego ciała. I nie mogą go rozdawać na prawo i lewo – ono ma być znakiem wyłącznej miłości. Tak też zacząłem pojmować swoją formację do celibatu. Ja się mam ożenić z Bogiem i Jego Kościołem i znakiem tej miłości ma być oddanie Mu swojego ciała. I całkiem świadomie uczyniłem to, i czynię od 16 lat w kapłaństwie, i bardzo chcę czynić dalej z Bożą pomocą.

Moje trudności z zachowaniem celibatu są dla mnie zawsze sygnałem trudności w relacji z Bogiem. Myślę, że również mąż, kiedy zaczyna mieć trudności w relacji z żoną, zaczyna myśleć o innych kobietach, a potem swoją żonę zdradzać. Ja też, kiedy szwankuje moja modlitwa, kiedy oziębia się moja miłość do Chrystusa, myślę sobie, że może lepiej byłoby mieć żonę. Ale gdy znów łapię żywy kontakt z Bogiem, mam wystarczające doświadczenie miłości i ojcostwa, tak piękne i głębokie, że ono porządkuje moje namiętności i sprawia, że znów pragnę konsekrować dla Boga swoje ciało.

Osobiście nie wierzę, że odejście od celibatu uzdrowi mój Kościół, tak jak nie uzdrowiło to innych Kościołów. Przez to, że nasi bracia z innych wyznań mają żony, nie zmniejsza to ich problemów z powołaniami do seminarium, z falą laicyzacji czy zagubienia księży. Jedynym uzdrowieniem dla nas, kapłanów, jest bezgraniczna miłość do Boga.

Wiem, że każdy człowiek musi kogoś kochać. Nie da się żyć bez miłości. I może dlatego, gdy się przestanie mocno kochać Boga, nie da się żyć bez kochania drugiego człowieka. Może dobrze, że na początku formowania mojej kapłańskiej duchowości nawet nie wiedziałem, że celibat rozpoczął się również od prozaicznych problemów z dziedziczeniem kościelnych majątków, z wygodą biskupów w przenoszeniu księży.





«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • kleryk
    19.03.2009 08:57
    Wszystkie ankiety dotyczące celibatu są robione na grupie młodych kleryków i raczej nienormalną odpowiedzią na pytanie dotyczące tego czy ktoś nie zastanawią się nad założeniem rodziny byłaby odpowiedź "NIE". Do celibatu trzeba dojrzeć i polegac bardziej na Bogu niz na ludzkich opiniach.
  • nat
    19.03.2009 12:15
    Autor wspomina w artykule o "prozaicznych problemach" wg mnie były one prozaiczne ale i decydujące. Właściwie to w związku z tym jest ta cała dyskusja. Chodzi o to, że poszczególni papieże (nie wyłaczając Jana Pawła II) dorabiali do tych (głównych) majątkowych motywów inne, "duchowe". Hierarchia Kościoła od zawsze była przesadnie wyczulona na problemy majątkowe. O sytuacji takiej w Kościele pierwotnym pisali Łukasz Ewangelista i Paweł.
    Irytuje fakt zmieniania na siłę faktycznych powodów forsowania celibatu. Mi osobiście on nie przeszkadza jednak nie zgadzam się z opinią, że jest ona na pewno lepszy dla kleru. Kapłani powinni mieć wybór.
    "Osobiście nie wierzę, że odejście od celibatu uzdrowi mój Kościół..." - ciekawy jestem co wg Księdza mogłoby uzdrowić Kościół, może Prawda(?), której brakuje w Kościele.
  • Mela
    03.09.2010 23:28
    Wspaniały artykuł! Szczery, odważny i do tego z polotem.
  • manna
    12.01.2011 11:56
    Dziękuję, że odważył się Ksiądz na to świadectwo. W rozmowach z kapłanami często słyszę podobne słowa, ale są to rozmowy prywatne, w małym gronie przyjaciół. To ważne, by wielu mogło usłyszeć takie świadectwo. A osobiście popieram celibat dlatego, że chcę w swoim małżeństwie dążyć do coraz lepszych relacji z moim mężem, dziećmi, chcę umieć budować mój dom miłością i dobrem. Samej jest mi czasem trudno, potrzebuję rady i pomocy, której szukam u spowiednika - kapłana, który dzięki celibatowi ma czyste spojrzenie na moje sprawy, nieskażone swoimi doświadczeniami a ubogacone wiedzą o wielu innych małżeństwach i rodzinach. Sakrament pojednania i sakrament kapłaństwa - to prawdziwe lekarstwo na choroby ducha, warto spróbować!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama