Historia i pamięć o 1 września 1939 r.

II wojna należy do najwdzięczniejszych tematów na rynku czytelniczym. Była i jest nadal istotnym elementem bieżącej polityki niejednego kraju, rozpalającym emocje, budzącym sprzeciw lub aprobatę. Wynika to z tego, iż między II wojną a współczesnością istnieje nadal silny związek, rodzaj unii. Niedziela, 30 sierpnia 2009



Życiorysy już blisko trzech pokoleń dzielą nas od wybuchu II wojny światowej. Wydaje się, że jest to bardzo odległy czas, tym bardziej że żyje coraz mniej osób, które wojnę pamiętają. Jednak wojna ta, jak żadna inna, cały czas jest trwałym składnikiem współczesności, i to nie tylko w Polsce. I wojna światowa, choć jest odleglejsza tylko o jedno pokolenie, nie budzi już sporów, nie wywołuje emocji, gdyż należy prawie wyłącznie do swojego czasu. Interesuje już głównie historyków i stosunkowo nielicznych czytelników. Wystarczy porównać półki z książkami dotyczącymi obu wojen.

Skutki braku rozliczenia z przeszłością

II wojna należy do najwdzięczniejszych tematów na rynku czytelniczym. Była i jest nadal istotnym elementem bieżącej polityki niejednego kraju, rozpalającym emocje, budzącym sprzeciw lub aprobatę. Wynika to z tego, iż między II wojną a współczesnością istnieje nadal silny związek, rodzaj unii. Bardzo ostre spory toczą na Dalekim Wschodzie: Japonia, Chiny, Korea i Filipiny. Brak rozliczenia wojny, nieprzyznanie się do win powoduje, że stale jest strefą konfliktogenną, rzutującą na bieżącą politykę i relacje między nacjami. Najlepiej zrozumiano to w Europie. Dlatego po 1945 r. kraje należące dzisiaj do Unii Europejskiej krytycznie oceniły wiele aspektów swojej narodowej historii i rozpoczęły procesy pojednawcze. Stało się to fundamentem normalności i współpracy.

Dla Polaków 1 września jako data wybuchu wojny światowej nie budzi wątpliwości. Jednak dla Chińczyków wojna rozpoczęła się już w 1931r. atakiem Japończyków, dla Amerykanów – 7 grudnia 1941 r., dla Rosjan i narodów dawnej radzieckiej Azji Centralnej – 22 czerwca 1941 r., dla Czechów – w Monachium w 1938 r. Już to może budzić i budzi nieporozumienia i kontrowersje. Przypomnijmy zatem najważniejsze fakty.

Przygotowania do wojny

Hitler doszedł do władzy w 1933 r. – pamiętajmy – w demokratycznych wyborach, obiecując Niemcom pomszczenie hańby, jaką był dla nich traktat wersalski, oraz zdobycie przestrzeni życiowej, co miało zapewnić III Rzeszy wielowiekowe panowanie nad światem. Aby osiągnąć zakładane cele, III Rzesza doprowadziła do militaryzacji gospodarki i poddała daleko idącej kontroli społeczeństwo. Szybko rozbudowała i zmodernizowała armię.

Polskie władze coraz lepiej zdawały sobie sprawę z tego, czym to grozi, dlatego po pierwsze – przyjęły w 1936 r. 6-letni plan gruntownej modernizacji armii, a w lutym 1937 r. przystąpiły do budowy nowych zakładów zbrojeniowych w Centralnym Okręgu Przemysłowym. Zatem polska armia miała uzyskać walory w pełni nowoczesnej w 1942 r., w 1939 r. mogła więc być tylko częściowo zmodernizowana.

Dysponowała już dobrymi armatami przeciwpancernymi i przeciwlotniczymi, posiadała trochę wysokiej klasy sprzętu inżynieryjnego i łączności, miała blisko 1000 pojazdów pancernych, z których jednak większość stanowiły tankietki o niewielkiej sile ognia, utworzyła dwie brygady pancerno-motorowe. Jedną dowodził płk Stanisław Maczek, drugą – płk Stefan Rowecki, późniejszy komendant AK. Najsłabiej było wyposażone w nowoczesny sprzęt lotnictwo. I – jak się okazało – to nie czołgi, ale niemieckie samoloty walnie przyczyniły się do polskiej klęski w 1939 r.

Po drugie – polskie władze ożywiły martwy prawie sojusz z Francją oraz doprowadziły w sierpniu 1939 r. do sojuszu z Wielką Brytanią. Jednak demokracje zachodnie ani materialnie, ani mentalnie nie były gotowe do wojny, co potwierdziły już pierwsze jej tygodnie.



«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama