Herezje we współczesnym kościele katolickim

Wielu współczesnych chrześcijan, kierując się jedynie ludzkim rozumieniem prawd Bożych, na swój sposób przemyśliwuje prawdę o Kościele. Wynikają stąd błędy, które prowadzą do nowych herezji w Kościele. Niedziela, 13 września 2009



Wiek XX, w którym przelano więcej męczeńskiej krwi niż w ciągu dziewiętnastowiecznej historii Kościoła, to najbardziej właściwy kontekst, by wskazać na realność zła i nazwać je po imieniu. Jeśli Rosja się nie nawróci, mówiła Matka Boża, jej błędy będą się rozlewać po całym świecie, rozniecając wojny, prześladowania, a wiele narodów zniknie z powierzchni ziemi. Orędzie Matki Bożej z Fatimy jest wołaniem o przestrzeganie Bożego prawa, by szanować ludzkie życie – w najszerszym tego słowa znaczeniu, ale również staje w konfrontacji z cywilizacją śmierci.

Współczesne ideologie stojące na ateistycznych podstawach stanowią największe zagrożenie dla życia, prowadzą świat do samozagłady również w wymiarze duchowym. Fatima to wołanie, by ratować człowieka przed duchową śmiercią, przed potępieniem. Pamiętajmy, że w czasie lipcowego objawienia Matka Boża ukazała realność piekła, do którego idą dusze biednych grzeszników. Fatima to orędzie niosące ocalenie dla ludów i narodów przed zagładą, a przede wszystkim to droga uratowania życia wiecznego każdego człowieka. Jeśli to zło dostrzegamy, w znaku Maryi bądźmy pewni zwycięstwa, ale wcześniej musimy złączyć się w jedną wielką wspólnotę modlitwy.
Ks. Krzysztof Czapla SAC – Dyrektor Sekretariatu Fatimskiego


Niebezpieczeństwa zagrażające poznawaniu prawdy stawiają przed teologami współczesnymi nowe wyzwania, zwłaszcza związane z promowaniem Kościoła. Jan Paweł II jasno określił charakter badań teologicznych, które mają temu służyć: „Nikt przeto nie może uprawiać teologii jako zbioru swoich tylko poglądów, ale musi być świadom, że pozostaje w szczególnej łączności z tym posłannictwem Prawdy, za którą odpowiedzialny jest Kościół”. Trzeba jednak z bólem stwierdzić, że w samym Kościele pojawiają się błędy, które popełniają osoby mające niewielką wiedzę o nim i jego posłannictwie, nie znają Bożego Objawienia i Nauczycielskiego Urzędu Kościoła. Wielu współczesnych chrześcijan, kierując się jedynie ludzkim rozumieniem prawd Bożych, na swój sposób przemyśliwuje prawdę o Kościele. Wynikają stąd błędy, które prowadzą do nowych herezji w Kościele. Pisał o nich Paweł VI w encyklice „Ecclesiam suam”.

Fałszywy powrót do ideałów Kościoła pierwotnego

Kościół nieustannie się przemienia, dlatego za błędne należy uznać poglądy tych katolików, którzy uważają, że odnowa polega na ścieśnieniu go do skromnych proporcji starożytności, jakoby ta właśnie skromna forma była jedynie prawdziwa i uprawniona. Tymczasem w odnowie wizji Kościoła nie chodzi o wprowadzanie zmian, ale raczej o to, aby zachować i uwydatnić jego oblicze i rysy, nadane mu przez Chrystusa. W tej odnowie chodzi o przywrócenie Kościołowi doskonałej postaci i kształtu, które by odpowiadały pierwotnemu jego wyglądowi, a zarazem godziły się z tym koniecznym postępem, przez który Kościół słusznie i prawnie rozwinął się z pierwotnych instytucji do dzisiejszego stanu.

Fałszywa odnowa charyzmatyczna

Kościół jest prowadzony przez Ducha Świętego, który działa przez ludzi. Jednak fałszywy jest pogląd, że odnowienie struktury Kościoła jest możliwe przez przywrócenie instytucji charyzmatyków. Kościół jest wspólnotą powszechną, dlatego jego stan (nowość i prawdziwość) nie zależy od pomysłów małej grupy ludzi. Charyzmatycy – pod wpływem wewnętrznego żaru, a niekiedy w przekonaniu, że porusza nimi jakieś natchnienie Boże – mogliby próżnymi mrzonkami o jakiejś niedorzecznej odnowie splamić autentyczną postać Kościoła.

Chrześcijanie powinni służyć takiemu Kościołowi, jaki jest, kochać go przez trzeźwy pogląd na historię, przez pokorne szukanie woli Boga, który rządzi Kościołem i przychodzi mu z pomocą, nawet wówczas, gdy dopuszcza, żeby blask jego oblicza i świętość jego działania przysłoniły nieco ludzkie ułomności.

Fałszywe dostosowanie do świata

Wielu wiernych opacznie sądzi, że odnowa Kościoła polega przede wszystkim na dostosowaniu swoich poglądów do obyczajów świeckich i skłonności światowych. Powaby życia świeckiego są wielką pokusą dla współczesnych wyznawców Chrystusa, dlatego to przystosowanie wydaje się wielu ludziom nie tylko konieczne, ale i roztropne. Wskutek tego ludzie małej wiary (targani wątpliwościami i poszukujący prawdy), niezachowujący rzetelnie przepisów kościelnych, sądzą, że nadszedł odpowiedni czas dostosowania się do nowoczesnego sposobu myślenia i działania, które wydają się najlepsze i jedyne, jakie mogą i powinni przyjąć chrześcijanie. Ta zbytnia skłonność do takiego przystosowania się wciska się zarówno w dziedzinę filozofii, teologii, jak i w postępowanie człowieka, w którym coraz trudniej określić, co jest słuszne i jaka jest właściwa droga życia.



«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • katolik
    18.09.2009 10:39
    Posoborowy "Kościół" jest na wskroś przesiąkniety modernizmem, który św. Pius X określił jako "herezja herezji".
    http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
  • siloam
    18.09.2009 22:41
    Kościele się pisze. Kościół katolicki to nie budynek. Wstyd.
  • discipulus
    19.09.2009 07:54
    Mówisz: "Fałszywy powrót do ideałów Kościoła pierwotnego".
    Otóz trzeba wyraźniwe odróznić to, co w Kościele pierwotnym było jeszcze niedopracowane (i do tego nie może być powrotu) od tego, co zostało później, z powody róznych uwarunkowań a nawet naduzyć, nałożone na naukę i tradycje owego pierwotnego Kościoła.
    Przecież i dziś dostrzega się medchanizm powstawania nowych tradycji z róznych bardzo przyziemnych pobudek, np. pomnażanie mszy celebrowanych w dni powszednie przez kapłanów, aby zrealizować zamówienia ze strony wiernych(intencje).
    Już nie celebruje się głównie dla chwały Bożej i zbawienia ludzkości, lecz wyłącznie dla... "przerobu intencji".
    A całe poozostałe chrześcijaństwo praktykuje nadal: jedna msza na dzień i dla całej współnoty (wyłączm tu problem niedzieli i małych kościołów wobec obowiązku udziału w mszy dla wszystkich).
    Powstaje więc nowa tradycja, bardzo uwłaczająca Eucharystii, ofierze Krzyża!
    Czyż więc nie trzeba ciągłego powracania do źródeł?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama