Europa musi nas usłyszeć!

W grudniu tego roku w Trybunale Praw Człowieka dużo się mówiło o aborcji – jej zwolennicy zażądali bowiem, by prawo do aborcji zostało wpisane do europejskiej Karty Praw Człowieka. Niedziela, 3 stycznia 2010



W Strasburgu, nazywanym nie bez racji drugą po Brukseli stolicą Europy, w centrum konferencyjnym św. Tomasza spotkali się w połowie grudnia działacze organizacji obrońców życia niemal z całej Europy. Ani miejsce, ani data spotkania nie były przypadkowe. W Europie od dziesiątków lat trwa dyskusja na temat aborcji – jej całkowitego lub częściowego zakazu czy przeciwnie – pełnej legalizacji.

W grudniu tego roku w Trybunale Praw Człowieka dużo się mówiło o aborcji – jej zwolennicy zażądali bowiem, by prawo do aborcji zostało wpisane do europejskiej Karty Praw Człowieka. Inicjatywa tego zapisu wyszła z proaborcyjnych środowisk Irlandii, które podważają istniejące przepisy prawne, domagając się legalizacji aborcji nie tylko na Zielonej Wyspie, ale i na całym kontynencie. Pozew do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu – zwany „ABC przeciwko Irlandii” – ruszył unijną maszynę, mobilizując do wzmożonej aktywności zarówno zwolenników, jak i przeciwników aborcji.

Irlandzki wątek...

W Irlandii obowiązują przepisy prawne podobne do polskich – aborcja jest prawnie dopuszczana w dwóch przypadkach: jeśli ciąża zagraża życiu kobiety lub gdy jest wynikiem gwałtu. Przed kilku laty słynna była sprawa nastolatki w ciąży, której rodzice domagali się od irlandzkiego sądu wydania zezwolenia na wyjazd dziewczynki do Anglii w celu dokonania tam zabiegu aborcji. Żądali tego nawet wtedy, gdy córka po rozmowie z duchownym publicznie oświadczyła, że chce dziecko urodzić. Nieletnia nie miała wówczas prawa do decydowania o swoim losie. Rodzice zrobili ze swoim dzieckiem, co chcieli – aborcja odbyła się w jednej z angielskich klinik.

Podobne sytuacje stawały się w Irlandii co jakiś czas tematem gorących dyskusji. Szczególnie deprawujące było i jest nadal – zdaniem organizacji pro life – postępowanie irlandzkich sądów, które stosują wygodną dla nich interpretację prawa – sąd zezwala ciężarnej na wyjazd za granicę, ponieważ nie może zabronić obywatelowi podróżowania... nawet jeśli wiadomo, że obywatel ten udaje się za granicę i łamie tam irlandzkie prawo. Te prawnofinansowe boje, toczone zazwyczaj przy mocnym medialnym lobbingu proaborcyjnym, doprowadziły w końcu do wystosowania przez organizacje feministyczne do TPC skargi „ ABC przeciwko Irlandii”. Skarga będzie rozpatrywana przez Wielką Izbę Trybunału – czyli oczko wyżej niż słynna w Polsce sprawa Alicji Tysiąc.

Nie odpuścimy

Obrońcy życia, wiedząc od dawna, na co się zanosi, zaczęli zbierać podpisy przeciwników aborcji w całej Europie. Pomysł spopularyzowały wszystkie organizacje pro life na kontynencie. W akcję włączyły się też media – w Polsce m.in. Tygodnik Katolicki „Niedziela” – apelując do swych czytelników o poparcie. Gdy więc okazało się, że Trybunał zajmie się jednak irlandzką skargą, włoscy europosłowie i zdeklarowani przeciwnicy aborcji – Carlo Casini i Antonio Gaspari zaprosili przedstawicieli organizacji pro life do Strasburga, by ci na miejscu uzmysłowili odpowiedzialnym za kształt europejskiej polityki, że część mieszkańców Starego Kontynentu jest po stronie życia od naturalnego poczęcia do naturalnej śmierci i mówi swoje zdecydowane „nie!” aborcji.

Niezwykle ważne – zdaniem włoskich europosłów – jest danie wyraźnego sygnału politykom unijnym: nie wszyscy Europejczycy są zdania, że aborcja należy do osiągnięć cywilizacyjnych! Nie wolno zbrodni nazywać prawem człowieka!






«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama