Pokuty! Pokuty! Pokuty! Rok 2008 - 150. rocznica objawień

Bardzo się cieszę, że w swojej encyklice o nadziei Benedykt XVI powraca do dawnej formy pobożności, którą nazywa ofiarą. W charyzmat Cichych Pracowników Krzyża wpisują się w sposób szczególny dwa miejsca maryjne – Lourdes i Fatima, gdzie Maryja zachęca do współodpowiedzialności za zbawienie świata. Kotwica, 35/2008



Jest Ksiądz odpowiedzialny za Wspólnotę Cichych Pracowników Krzyża w Polsce, która działa na rzecz chorych i niepełnosprawnych. Jakie znaczenie ma dla Wspólnoty pokuta?

Bardzo się cieszę, że w swojej encyklice o nadziei Benedykt XVI powraca do dawnej formy pobożności, którą nazywa ofiarą. W charyzmat Cichych Pracowników Krzyża wpisują się w sposób szczególny dwa miejsca maryjne – Lourdes i Fatima, gdzie Maryja zachęca do współodpowiedzialności za zbawienie świata.

Ta współodpowiedzialność ma się wyrażać w modlitwie wstawienniczej oraz w aktach pokutnych. Pierwsze słowa jednego z objawień w Lourdes to potrójne wezwanie do pokuty. Wtedy też można zauważyć obecność gestów pokutnych takich, jak np. całowanie ziemi. Dla naszej wspólnoty, jak mówił Luigi Novarese, wspólnoty, której członkowie tak mocno wpisani są w doświadczenie choroby, właśnie przeżywane codziennie cierpienie jest formą aktu pokutnego. Ono – często niezawinione, złączone z krzyżem Chrystusa, staje się formą zadośćuczynienia za grzechy tych, którzy stają się sprawcami bólu.

Skąd pomysł, by duchowość ludzi cierpiących naznaczyć duchowością maryjną?

Doświadczenie osobiste prałata Novarese, który już jako dziecko zachorował na nieuleczalną chorobę, sprawiło, że bardzo szybko zetknął się on ze światem ludzi cierpiących. Jego choroba zmusiła go bowiem do częstego przebywania w różnych szpitalach, centrach rehabilitacyjnych i sanatoriach, gdzie miał możliwość obserwować ludzi dotkniętych różnymi chorobami – ich bunt wobec Boga, złorzeczenie na los, izolację, wewnętrzne umieranie. Tam też doświadczał swojej wielkiej przemiany, która dokonywała się w nim dzięki współpracy z łaską Bożą, dzięki zawierzeniu swojego życia Maryi. To zawierzenie zaowocowało cudownym uzdrowieniem (17 maja 1931). I tu, według mnie, tkwi jego wielka intuicja charyzmatyczna – połączenie ludzkiej słabości, kondycji osoby chorej, cierpiącej z duchowością maryjną wypływającą z objawień.


«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama