Ks. Franciszka Blachnickiego życiorys trójelementowy

Jeśli więc pytamy, jak rodzą się rzeczy wielkie, jak wyraża się świętość, to może częścią odpowiedzi będzie zwyczajna konsekwencja i wierność obranej drodze? Wieczernik, 165/2009



Opowieść o życiu ks. Franciszka Blachnickiego można by zacząć tak: w życiu Założyciela Ruchu Światło-Życie da się wyróżnić kilka etapów. Takie zdanie byłoby jednak banalne – wszak w życiu każdego człowieka da się znaleźć naturalne etapy wynikające z dorastania, nauki, wyboru powołania a potem etapów pracy zawodowej. Przede wszystkim jednak w odniesieniu do ks. Blachnickiego byłoby to zdanie niewnikające w istotę rzeczy. Uważam bowiem, że – niezależnie od wszystkich okresów życia ks. Blachnickiego (a można znaleźć ich nawet więcej niż u przeciętnego człowieka) – życie naszego Założyciela cechuje zadziwiająca konsekwencja i uparte, ciągłe podążanie tymi samymi szlakami.

Życiorys zewnętrzny

Spróbujmy jednak na początek prześledzić te etapy. Urodzony w 1921 roku. Miał siedmioro rodzeństwa, z których dwoje zmarło w dzieciństwie. Jego ojciec był starszym pielęgniarzem – było to dość wysokie stanowisko w ówczesnej hierarchii medycznej, pośrednie między lekarzem a felczerem. Dochody, jakie osiągał pozwoliły zapewnić rodzinie dość dostatnie życie – wszystkie dzieci ukończyły gimnazjum, rodzinę stać było na zatrudnianie pomocy domowej.

Ojciec zatrudniony był w szpitalach Spółki Brackiej – kasy zapomogowej służby zdrowia zorganizowanej dla górników pod koniec XIX wieku. Ponieważ normalną praktyką było przenoszenie pracowników wraz z rodzinami, stąd zmieniały się miejsca zamieszkania rodziny Blachnickich. Najpierw było to Zabrze, później kolejno Rydułtowy, Rybnik, Orzesze i na koniec Tarnowskie Góry. Ks. Blachnicki urodził się w Rybniku, naukę zaczął w wieku 5 lat w Orzeszu. Dalsze wydarzenia jego młodych lat miały miejsce już w Tarnowskich Górach – I Komunia w 1932 r., matura w 1938 r. W Tarnowskich Górach działał też w harcerstwie.

II wojna światowa zastała Franciszka Blachnickiego w czasie odbywania służby wojskowej. Uciekł z niewoli, wrócił do Tarnowskich Gór, włączył się w działalność konspiracyjną. Zdekonspirowany uciekł do Zawichostu k. Sandomierza. Tam został aresztowany 27 IV 1940 roku i przewieziony do Tarnowskich Gór.

Rozpoczął się czas więzienny z ponad rocznym pobytem w obozie koncentracyjnym Auschwitz. W czasie pobytu Franciszka Blachnickiego w tym obozie nastąpiła śmierć o. Maksymiliana Kolbego – nasz Założyciel nie zetknął się jednak z o. Maksymilianem.

Sąd w Katowicach (Oberlandesfericht) 30 III 1942 r. skazał Franciszka Blachnickiego na karę śmierci. Franciszek podpisał prośbę o ułaskawienie i po ponad czteromiesięcznym oczekiwaniu 14 VIII 1942 r. otrzymał decyzję z Ministerstwa Sprawiedliwości w Berlinie, w której karę śmierci zamieniono mu na 10 lat więzienia po wojnie, do zakończenia wojny zaś miał przebywać w obozach pracy.

Wyzwolenie zastało go w obozie Lengenfeld w Saksonii Po nabraniu sił Franciszek Blachnicki wrócił do Tarnowskich Gór 20 VII 1945 roku. Po paru dniach, 6 VIII 1945 r., złożył podanie o przyjęcie do seminarium duchownego. Wyższe Śląskie Seminarium Duchowne mieściło się wówczas w Krakowie – klerycy studiowali na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. 25 VI 1950 r. Franciszek Blachnicki w prokatedrze św. Piotra i Pawła w Katowicach przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa katowickiego Stanisława Adamskiego.



«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama