O grzechu stugębnym

Może niektórym spośród nich przypadł los współczesnych Hiobów. Z tą różnicą, że Pan przywrócił Hiobowi zdrowie i majątek, i to podwojony. Tymczasem ci, których krótkie zdanie w prasowym artykule bądź teczce bezpieki może napiętnować jako zdrajców, do śmierci pozostaną na Hiobowym gnojowisku. Przegląd Powszechny, 12/2006



Święty Franciszek, przyjaciel wszelkiego stworzenia, który nawet śmierć cielesną nazywał siostrą, wypowiedział – raz w życiu – słowa straszne. Gdy usłyszał, jak jeden zakonnik oczernia drugiego, rzekł do swego wikariusza, brata Piotra Cattani:
Przyjdą na zakon złe czasy, jeśli nie poskromi się oszczerców. Szybko stęchnie choćby najprzyjemniejszy zapach wielu, jeśli nie zamknie się gęby śmierdzielom. Wstań, wstań, pilnie zbadaj sprawę, gdy stwierdzisz, że oskarżony brat jest niewinny, ujawnij oskarżyciela wobec wszystkich, poddając go ciężkiej karze! A jeśli ty sam nie zdołasz go ukarać, wydaj go w ręce boksera z Florencji.
Bokserem z Florencji zwano zaś brata Jana, krzepkiego i barczystego zakonnika.

Można by zresztą mnożyć przypadki świętych, którym przyszło odpierać podłe oszczerstwa. Atmosfera skandalu przyćmiła nawet biskupią sakrę Augustyna z Hippony. Megaliusz z Kalamy, prymas Numidii, uważał go za karierowicza i kryptomanichejczyka. Dał przy tym wiarę wierutnym plotkom. Otóż zamężna rzymska dama miała otrzymać od Augustyna miłosny eliksir. W rzeczywistości chodziło o poświęcony chleb, który Doktor Kościoła posłał zaprzyjaźnionemu Paulinowi z Noli. Jednak pomówienie zatoczyło szeroki krąg; Paulin - zazdrosny o żonę - prawdopodobnie urwał kontakty z przyjacielem. Gorycz tamtych wydarzeń odcisnęła na Augustynie trwałe piętno. Jak pisze biograf, Peter Brown, nawet po śmierci Megaliusza biskup i teolog często mówił o niebezpieczeństwach żywienia nienawiści.

Księga Wyjścia definiuje ósme przykazanie z prawniczą precyzją: Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek (20,16). Kto łamie Boże pouczenie, dopuszcza się fałszywego świadectwa. Jeżeli na dodatek złożył przysięgę, jego sumienie obciąża krzywoprzysięstwo.

Ale ósme przykazanie nie ogranicza się wyłącznie do sądowych procedur. „Katechizm Kościoła Katolickiego” wymienia wiele innych wykroczeń wymierzonych w prawdę. Poszanowanie dobrego imienia podważają trzy grzechy. Pochopny sąd – gdy bez dostatecznych podstaw za prawdziwą uznaje się (nawet milcząco) moralną wadę bliźniego. Obmowa – gdy bez obiektywnie ważnych powodów ujawnia się wady i błędy innych. Oszczerstwo – gdy przez wypowiedzi sprzeczne z prawdą szkodzi się czci człowieka, a tym samym stwarza się okazję do fałszywych sądów na jego temat.

Kościół potępia również wszelkie wypowiedzi lub postawy, które przez komplementy, pochlebstwo lub służalczość zachęcają i utwierdzają drugiego człowieka w złośliwych czynach i w przewrotności jego postępowania. Pochlebstwo stanowi poważne przewinienie, jeżeli przyczynia się do powstania wad lub grzechów ciężkich. Pragnienie wyświadczenia przysługi lub przyjaźń nie usprawiedliwiają dwuznaczności języka. Pochlebstwo jest grzechem powszednim, gdy zmierza jedynie do bycia miłym, uniknięcia zła, zaradzenia potrzebie, otrzymania uprawnionych korzyści. Chrześcijańska nauka krytykuje również chełpliwość, a nawet ironię, która zmierza do poniżenia kogoś przez ośmieszanie w sposób nieprzychylny pewnego aspektu jego postępowania.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...