Komancze w rezerwatach popkultury

Po 1989 r. dostaliśmy inny system funkcjonowania społecznego, który ma określone reguły i to w momencie, gdy na Zachodzie był on bardzo rozwinięty. Tam ludzie wdrażali się do niego latami, mieli zatem czas, by wypracować mechanizmy obronne. My go otrzymaliśmy w zaawansowanym stanie, nie znając faz pośrednich. Przegląd Powszechny, 2/2009



– Jesteś naukowcem i wielbicielem muzyki klasycznej. Dlaczego ktoś, kto jest zanurzony w kulturze wysokiej, zaczyna się pasjonować popkulturą? Nie szkoda Ci na to czasu?

– Mam dość ambiwalentny stosunek do kultury masowej. Ma ona dwa aspekty. Po pierwsze, każdy jest użytkownikiem kultury masowej, ja też. Słucham namiętnie muzyki rockowej, oglądam filmy, a 90% z nich to filmy amerykańskie. Miałem okresy fascynacji tą kulturą, gdyż moja nastoletnia młodość przypadła na czasy, gdy w Polsce popkultura reprezentowała owoc zakazany, zachodnią wolność, wartości demokratyczne.

Kultura popularna to jednak nie tylko jej produkty, to, co ona oferuje, może być lepszej lub gorszej jakości. Drugą, ciemniejszą stroną popkultury jest to, że jest ona nadbudową bazy, rozwiniętego kapitalizmu konsumenckiego, korporacyjnego. Jest ona zideologizowanym przekazem na temat stylu życia i hierarchii wartości. Popkultura interesuje mnie jako produkt, na ten temat mam dużo pozytywnego do powiedzenia. Druga strona, tutaj negatywnie to widzę, to popkultura jako bardzo wyrazisty nośnik ideałów, którym żyje społeczeństwo ery kapitalizmu korporacyjnego.

– Termin „popkultura” został wprowadzony przez angielskich i amerykańskich badaczy w latach sześćdziesiątych XX w., gdyż w indywidualistycznym społeczeństwie określenie „kultura masowa” było deprecjonujące. Zamiast kłaść nacisk na ujednolicenie i wulgaryzowanie gustów mas, dowartościowano fakt, że popularność jest konsekwencją jednostkowych wyborów. Zgodnie z zasadą relatywizmu nikt nie ma prawa oceniać innej kultury na podstawie kryteriów własnej, tym bardziej jeśli jest ona wybrana, a nie narzucona. Z tej perspektywy popkultura nie jest gorsza tylko inna niż kultura elit. Polacy mają „skrzywienie kolektywistyczne”, masowość nie razi nas tak, jak Amerykanów. Czy jesteśmy bardziej odporni na działanie mechanizmów popkultury, czy wręcz przeciwnie?

– Bardzo ważnym momentem mojego życia było zetknięcie się z tekstami Guy Deborda, z książką „Społeczeństwo spektaklu oraz Rozważania o społeczeństwie spektaklu”. Trzeba mnie dobrze zrozumieć, bo łatwo to obśmiać, ale Debord uważa, że społeczeństwo spektaklu jest formacją polityczną, sposobem sprawowania władzy. Czy w wersji scentralizowanej, jak to było w komunizmie, czy rozproszonej, jak jest w kapitalizmie, to nie ma znaczenia.

System przymusu łatwy do rozpoznania w komunizmie, w kapitalizmie jest doskonale zamaskowany, można go w ogóle nie zauważyć. Według mnie, po 1989 r. nie dostaliśmy żadnego wyboru. Dostaliśmy inny system funkcjonowania społecznego, który ma określone reguły i to w momencie, gdy na Zachodzie był on bardzo rozwinięty. Tam ludzie wdrażali się do niego latami, niejako w „naturalny” sposób, mieli zatem czas, by wypracować mechanizmy obronne.

My go otrzymaliśmy w zaawansowanym stanie, nie znając faz pośrednich. Jesteśmy w takiej sytuacji, jak Indianie preryjni, Komancze czy Czejenowie, którzy w latach siedemdziesiątych XIX w. dostali się do rezerwatów i nagle zaczęto wymuszać na nich, by przyswoili sobie zupełnie inny system wartości i sposób funkcjonowania. Odbierano dzieci rodzicom i oddawano do internatów, zakazywano mówienia we własnym języku, kazano im konkurować, czego w ich kulturach plemiennych nie było.

To jest pierwszy problem. W Polsce nie ma rozwiniętego społeczeństwa obywatelskiego, ruchów konsumenckich, nie ma organizacyjnego zaplecza, które by chroniło jednostkę przed terrorem tego systemu. Mamy mnóstwo kolorowych reklam, które nakłaniają nas do różnych decyzji, ale nie mamy żadnego doświadczenia. Przeszliśmy do tego jak Komancz wpuszczony do sklepu monopolowego.


«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama