Wrogie duszpasterstwo akadmieckie

Nawet donosy agentów nie zdołały zniszczyć prężnego ruchu duszpasterstw akademickich prowadzonych przez Kościół. eSPe, 73/2006


„Abp Wojtyła wspomaga bardzo pieniężnie całą tę pracę nad akademikami i stale nakłada podatki i inne płatności na poszczególne parafie na cele młodzieżowe” – pisał w donosie sporządzonym w 1965 roku dla Służby Bezpieczeństwa jej tajny współpracownik o pseudonimie „Carmen”, omawiając działalność akademickiego duszpasterstwa przy krakowskim klasztorze ojców dominikanów.

A kilka lat wcześniej podobny agent noszący pseudonim „Staniszewski” tak komentował postawę biskupa Wojtyły wobec środowisk młodzieżowych:

„I potem nagle powiedział, że opuszcza kolację, nie będzie już do końca, bo na godzinę 9. wieczór ma wyznaczoną rozmówkę z młodzieżą u siebie w domu i nie chce robić zawodów. To powiedziawszy, zaraz opuścił jadalnię i pojechał autem do domu. A wraz z nim także pojechał ks. kanc. Czartoryski. Jak potem zacząłem wnikać bliżej w tę sprawę, to skonstatowałem, że ks. biskup Wojtyła gromadzi często taką młodzież u siebie, zwykle późnymi wieczorami, ze wszystkich wydziałów na uczelniach krakowskich i że na te zebrania chodzi także ks. kapelan akademików ks. Świeżawski, ks. Czartoryski, ks. Marszowski z Wawelu, ks. Groblicki i ks. Pietraszko. Na te zebrania chodzi głównie młodzież, która chodzi na zebrania KIK-u, prawnicy, młodzi lekarze i pielęgniarki […]. W Krakowie od dawna obiega pogłoska, że ks. bp Wojtyła organizuje młodzież, która by w przyszłości stworzyła ze siebie rodzaj jak gdyby stronnictwa politycznego krakowskiego i która by w przyszłych wyborach do Sejmu odegrała ważną rolę na rzecz katolicyzmu.”

Sprawa Obiektowa „Wierni”

Powyższe cytaty, pochodzące z dokumentów sporządzanych przez aparat represji PRL, dowodzą szczególnego zainteresowania, jakim reżim komunistyczny otaczał działalność Kościoła w środowiskach młodzieżowych, a zwłaszcza wśród młodej inteligencji. Ta pełna niepokoju uwaga wynikała zapewne także z treści donosów, takich jak choćby ten drugi pochodzący z 1965 roku, mówiący o rzekomym tworzeniu przez ówczesnego krakowskiego metropolitę jakiejś struktury politycznej zmierzającej do udziału we władzy w Polsce. W tamtych latach było to przecież wyłączną domeną partii komunistycznej. Wszelką zatem aktywność Kościoła wobec młodzieży interpretowano jako działalność przeciwko systemowi komunistycznemu. Było to wystarczającym powodem do jej wzmożonego zwalczania, głównie poprzez prowadzone przez SB rozpracowywanie.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...