Nasze Oświecenie

W Nowym Testamencie oraz w czasach Ojców Kościoła oświecenie było jedną z nazw na określenie sakramentu chrztu. Bezpośrednim adresatom Listu do Hebrajczyków, już zmęczonym powtarzającymi się prześladowaniami, autor chce dodać otuchy i przywołuje wspaniały przykład, który nie tak dawno temu dali… oni sami. W drodze, 2/2008



W Nowym Testamencie oraz w czasach Ojców Kościoła „oświecenie” było jedną z nazw na określenie sakramentu chrztu. I tak na przykład bezpośrednim adresatom Listu do Hebrajczyków, już zmęczonym powtarzającymi się prześladowaniami, autor natchniony chce dodać otuchy i przywołuje wspaniały przykład, który nie tak dawno temu dali… oni sami. Przecież zaraz po „oświeceniu” znieśli oni dzielnie, a nawet z radością, szyderstwa i prześladowania, w tym również konfiskatę swojej własności (por. Hbr 10,32–36).

Różni ludzie jedynie pomagali nam przybliżyć się do tego oświecenia, ale sprawił je sam Bóg. Żeby to pokazać, apostoł Paweł odwołuje się do dwóch największych dzieł Bożej wszechmocy i miłości i przedstawia to oświecenie wręcz jako nowy akt stwórczy bądź jako włączenie w zmartwychwstanie Chrystusa.

Nowy akt stwórczy jest niewątpliwie wspanialszy niż ten, o którym czytamy w Księdze Rodzaju: „Albowiem Bóg, Ten, który rozkazał ciemnościom, by zajaśniały światłem, zabłysnął w naszych sercach, by olśnić nas jasnością poznania chwały Bożej na obliczu Chrystusa” (2 Kor 4,6).

Z kolei o darze wskrzeszenia mocą tego Światła, którym jest Chrystus, mówi fragment hymnu, który Apostoł cytuje w Liście do Efezjan: „Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus” (5,14). Bibliści przypuszczają, że w czasach apostolskich hymn ten był śpiewany podczas liturgii chrzcielnej.

Jak widzimy, temat oświecenia w Chrystusie i przez Chrystusa niewątpliwie zasługuje na to, by go przedstawić nieco obszerniej.



Ciemności jako stan oddalenia od Boga


Oświecenia potrzebują ci, którzy przebywają w ciemności. Rzecz jasna, mówimy nie o ciemnościach naturalnych, które usuwa wschód słońca czy zwyczajna lampa, ani o ciemnościach wynikających z utraty cielesnego wzroku, ale o tych ciemnościach, które ogarniają nas, kiedy odwracamy się od Boga. Zatem chodzi tu o ciemności, które wykorzeniają nas z rzeczywistości i wpychają w świat pozorów.

Odchodząc od Boga, który jest Życiem, Sensem i Miłością, i Źródłem wszelkiego życia, sensu i miłości, nieuchronnie wpadamy w ramiona śmierci, bezsensu i egoizmu. „Istnienie bowiem – pisał święty Augustyn w Objaśnieniu Psalmu 7 – łączy się ze światłem, nieistnienie z ciemnościami. Kto zatem porzuca Tego, który go stworzył, skłania się ku temu, z czego został stworzony, czyli ku nicości”.


«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama