Niedobra miłość

W Wielki Piątek wylądowałem w agencji towarzyskiej. Bałem się wejścia w ból trzeźwego życia. W drodze, 8/2009



Nikt nie chciał się spotkać, żeby porozmawiać.

Wstrząsającą relację wejścia w nałóg, walki ze sobą i wychodzenia na prostą znalazłem w Internecie. Bohaterem opowieści jest anonimowy mężczyzna. W uzależnienie od seksu wpadł jako nastolatek.

Psycholog: – To wciąż mało znana choroba i przez to wstydliwa. Dlatego ludzie nie chcą o tym mówić, bo boją się odrzucenia.

NN: Mam 31 lat. Uzależnienie od seksu i chorej miłości jest moim problemem od 15 czy 20 lat, dokładnie nie pamiętam. W dzieciństwie doświadczyłem rzeczy, z którymi nikt nie nauczył mnie sobie radzić. Kiedy miałem pięć lat, umarł mój ojciec. Nie zdawałem oczywiście sobie sprawy, jak wielka to jest strata i jak wpłynie na późniejsze moje życie. Nie przeżyłem żalu. Zepchnąłem go w głąb duszy. Ale pamiętam swój strach; pamiętam, że pytałem matki: „A co będzie, jak Ty też umrzesz? Gdzie ja mam wtedy iść? Daj mi jakiś adres”.

Byłem żywym dzieckiem. Często łamałem zakazy. Za którymś razem matka poprosiła obcego mężczyznę, żeby ze mną „zrobił porządek”. Zostałem skatowany. Za pozwoleniem matki. Ja, mały chłopiec, odebrałem to jako osobistą klęskę – zostałem pobity przez silniejszego samca. Do tego poczułem się opuszczony przez najbliższą mi osobę.

Z tego doświadczenia wyniosłem poczucie, że każdy może ze mną wszystko zrobić, że nie należy mi się ochrona, możliwość obrony, poczucie, że jestem kiepskim mężczyzną, który nie potrafi się obronić. Absurdalne? Prawdziwe.

Dziś oceniam, że z różnych doświadczeń życiowych, te dwa wydarzenia miały najmocniejszy wpływ na mój rozwój do dziś.


Poprawia nastrój

– Przyczyn uzależnienia od seksu jest wiele i dotyczą każdej dziedziny życia. – Grażyna Anielak jest psychologiem. Pracuje z osobami uzależnionymi od seksu i spotyka się z różnymi przypadkami. Zna je na wylot. Wie, że ludzie szukają ucieczki w seksie, bo są zestresowani w pracy, przeżywają niepowodzenia, załamanie albo mają zbyt niskie bądź zbyt wysokie mniemanie o sobie. – Wystarczy, że ktoś taki przypadkowo natknie się na portal ze stronami erotycznymi i gdy zauważy, że przyniosło to zmianę nastroju, przy każdym kolejnym problemie zaczyna w ten sam sposób szukać pocieszenia dla siebie – mówi psycholog.

Kiedyś przyszedł do niej młody mężczyzna. Gdy miał 11 lat, dla zabawy udawał ze starszym kolegą zachowanie seksualne dorosłych. – Niby się bawili – opowiada psycholog. – Ale starszy kolega wykorzystał go seksualnie. Został skrzywdzony, co odbiło się potem na jego dorosłym życiu.

Czasami powodem uzależnienia jest doświadczenie wyniesione z domu rodzinnego. Nieraz z pozoru zupełnie niewinne. – Wystarczy, że dziecko zobaczy pornografię w rękach rodziców albo starszego brata i nabiera przekonania, że to musi być dobre, skoro akceptują to osoby, które darzy autorytetem – mówi Anielak.

O uzależnieniu wie i to, że jak każda inna choroba, dopaść może każdego. – Zarówno bogatego, jak i biednego, analfabetę i wykształconego. Bo wszyscy ludzie chorują.




«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama