Fronda robi swoje

"Chrystus był OK" - to wyznanie sąsiadowało na łamach "Frondy" z ankietą "Szatan dzisiaj" i poezjami satanistycznymi Karola Marksa. Fronda, 2004




Za kilka miesięcy minie 10 lat od ukazania się pierwszego numeru "Frondy". W 1994 roku młode pismo zaszokowało wszystkich. Nie tylko odważnym językiem, którym redaktorzy mówili o sprawach wiary, ale również bezkompromisowością w ukazywaniu zagrożeń czyhających na współczesnego człowieka.

"Chrystus był OK" - to wyznanie redaktorów skandalizującego niegdyś "bruLionu" sąsiadowało na łamach "Frondy" z ankietą "Szatan dzisiaj" i poezjami satanistycznymi Karola Marksa.

Bunt się ustatecznia

- Na początku było to pismo kontrkulturowe, prowokacyjne, śmiało operujące stylistyką pop (np. reklamy różańca, spowiedzi itd.), przywołujące kontrowersyjne tradycje polityczne - wspomina poeta Wojciech Wencel, redaktor działu literackiego "Frondy".

- Później dominowały teksty uświadamiające liberalne zabobony. Jeszcze później nastąpił etap "teologiczny" - zaczęły się poważne rozważania o judaizmie, wywiady z kardynałem Ratzingerem, uczone polemiki. Wreszcie od kilku numerów trwa chyba etap świadectw. Myślę, że zwrócenie się w stronę głębokich świadectw ludzi, np. byłego abortera, ale też osób zwyczajnie nawróconych, to dobry kierunek.

- Pismo odzwierciedla drogę duchową naszego środowiska - twierdzi Grzegorz Górny, redaktor naczelny pisma i jedyny członek redakcji, który jest w niej od samego początku. - Dawniej było w nas więcej przekory, hucpy, teraz prawie wszyscy mamy rodziny, więc jesteśmy trochę poważniejsi. Ale jak pisał Grochowiak: "Bunt nie przemija, bunt się ustatecznia" - śmieje się szef "Frondy".



Ewangelia i pop

Redaktorzy kwartalnika nie rezygnują z penetrowania obszarów popkultury. Cel jest prosty: spotkać człowieka. Dlatego jesienią zeszłego roku w całej Polsce pojawiły się plakaty z komiksowym wizerunkiem Jezusa Miłosiernego. Zaprojektował je grafik "Frondy", Jan Zieliński, który jest również pomysłodawcą serii koszulek promujących chrześcijański styl życia. Hasła: "NO SEX until marriage. No morality WITHOUT CHRIST" czy "Dziewczyny czekają na Twoją modlitwę 24 h. Przez całą dobę" - prowokują, zmuszają do myślenia. Ale to oczywiście dopiero początek. - Z głoszeniem Ewangelii nie można schować się za plakat. Ewangelizacja to postawa życiowa - twierdzi Zieliński.

Górny uznaje akcje "Frondy" raczej za preewangelizację. Zależy mu na tym, by zwrócić uwagę ludzi na sprawy wiary, pokazać im możliwość wyboru innej drogi życia. Wejście w popkulturę nie jest dla niego strategią, lecz czymś naturalnym: - Nie chcemy udawać kogoś innego. Po prostu wyrośliśmy w kulturze masowej, więc ten język jest także naszym językiem.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...