Testament – na nowo odczytany

Chciałem z wami żyć, cierpieć, gotów byłem płakać i wiem, że nikt szlachetny – nie byłby mi obcy! Lecz zgodzono się w Sejmie, że ma prawo matka, jeśli mnie nie pokocha... wcale nie urodzić. Wychowawca, 3/2007



Chciałem z wami żyć, cierpieć, gotów byłem płakać
i wiem, że nikt szlachetny – nie byłby mi obcy!
Lecz zgodzono się w Sejmie, że ma prawo matka,
jeśli mnie nie pokocha... wcale nie urodzić.

I nie zostawię wtedy żadnego dziedzica
i nie otrzymam nawet... własnego imienia!
Nim się pojawię – zniknę bólu błyskawicą
i nikt nie będzie wiedział o moim istnieniu.

Wy, co mnie nie poznajecie, uwierzyć zechcecie,
że oddałbym Ojczyźnie swoje lata młode?
i walczyłbym, by okręt – w trzecim tysiącleciu –
bezpiecznie płynął po wzburzonych wodach...

Kiedyś, może – o schyłku wieku rozmyślając –
naszej biednej Ojczyźnie ktoś tę winę wytknie,
że tak łatwo lis dziecka rzuciła na szalę,
jakby... chleba nie mogło wystarczyć dla wszystkich...

Nie zbiorą się nad moim zagrożonym sercem
ci, co chcieliby bronić mojego istnienia.
Okryte tajemnicą będą: czas i miejsce...
Bez płomienia... dopełni się... całopalenie!

Nieprzyjaciele moi złapią za puchary
i zapiją... mój pogrzeb? czy – swoje sumienia?
Panie Boże! Dlaczego mnie do nich posłałeś?
Oni nie chcieli dziecka... mało mają chleba...

Dziś zaklinam – niech żywi zrozumieją żywych
i strzegą życia zawsze, gdy jest zagrożone,
a kiedy trzeba – mocą sprawiedliwych –
przed okrucieństwem CUDU ŻYCIA bronią.

Mnie, podobno, ochronić mógł pancerz modlitwy,
ale... nikt mnie nie wybrał... nie objął litanią...
a przecież, jestem zdrowy... i ładny... i silny...
i wolę życia mam od Boga daną.

Kto drugi tak, bez cienia protestu, odejdzie
od osoby, na którą liczył, której ufał...
którą chciał nazwać MAMĄ, kiedy – po raz pierwszy –
niesforny mały język... sercu jest posłuszny...

Jednak zostanie po nie ta siła fatalna,
co GINĄCEMU... na nic... wam – serca oplącze!
...niepodwładna ustawie... przemieniać was – twardych –
będzie, aż wyrzekniecie się... ducha przemocy!

Warszawa, wrzesień 1996

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama