Świadome swej godności czy zacofane?

W tej sytuacji niepisanym „ideałem” feministek staje się zasada: „kobieto i mężczyzno, nie ufajcie sobie nawzajem, walczcie ze sobą i bądźcie bezpłodni!” Feministki zastąpiły marksistowski mit o konieczności walki klasowej nowym mitem - o konieczności walki między osobami płci odmiennej. Przewodnik Katolicki, 20 maja 2007




Bóg stworzył najpierw mężczyznę dlatego,
że odsłaniał swoją niezwykłość stopniowo.


Jednym z cynicznych mitów promowanych w laickich mediach jest stereotyp kobiety, matki – katoliczki jako zacofanej, mało atrakcyjnej, zależnej od mężczyzny i naiwnie „poświęcającej się” swojej rodzinie. Mit ten uporczywie i w agresywny sposób propagują feministki. Czynią tak po to, by ukryć prawdę o sobie i by uchodzić za kobiety „wyzwolone”. W rzeczywistości feministki wyzwoliły się jedynie z wiary we własny geniusz kobiecy. Nie wierzą bowiem w to, że potrafią wychować takich mężczyzn, którzy pokochają je na zawsze i nieodwołalnie. W tej sytuacji niepisanym „ideałem” feministek staje się zasada: „kobieto i mężczyzno, nie ufajcie sobie nawzajem, walczcie ze sobą i bądźcie bezpłodni!” Feministki zastąpiły marksistowski mit o konieczności walki klasowej nowym mitem - o konieczności walki między osobami płci odmiennej.

Tymczasem te kobiety, które opierają swoją tożsamość na biblijnej wizji człowieka, mają świadomość własnej godności i niezwykłości, przez powołanie do macierzyństwa oraz kobiecego geniuszu. Szczególnym przejawem tego geniuszu jest to, że potrafią wychować takich mężczyzn, którzy stają się zdolni do miłości wiernej, wyłącznej, odpowiedzialnej i płodnej, zwanej miłością małżeńską. Wiedzą, że bez nich mężczyzna pozostawałby w świecie rzeczy i że byłby osamotniony. Kontakt z kobietą jest aż tak ważny dla mężczyzny, że opuści on swoich rodziców po to, by złączyć się z żoną nierozerwalną miłością. Dzięki spotkaniu z kobietą mężczyzna może stać się mężem i ojcem, ucząc się bycia odpowiedzialnym darem dla innych. Kobieta jako pierwsza zostaje zaatakowana w raju przez szatana właśnie dlatego, że ma ona szczególny wpływ na relacje międzyludzkie. Dojrzała kobieta jest natchnieniem dla mężczyzny i błogosławieństwem dla ludzkości, a „jej wartość przewyższa perły” (Prz 31, 10). Nie musi udawać, że jest mężczyzną, aby być szczęśliwą. Wie, że tylko kobieta może być matką, czyli kimś, kto staje się mieszkaniem dla nowego życia i kto po porodzie nadal okazuje dziecku szczególną miłość poprzez swoją kobiecą obecność, pracowitość i czułość.

Kobiety katolickie wiedzą o tym, że największym obrońcą i promotorem kobiet w historii ludzkości jest Jezus Chrystus. To właśnie On uczył mężczyzn wiernej miłości do kobiet i stanowczo przestrzegał przed wyrządzaniem im krzywdy nie tylko czynem, ale nawet spojrzeniem. Wszystkie kobiety, które spotykały Jezusa, stawały się zdolne do wiernej i dojrzałej miłości, podczas gdy wielu mężczyzn po spotkaniu z Nim odchodziło od Niego. Nawet uczniowie opuścili Go w godzinie próby, a jeden z nich okazał się zdrajcą. Tymczasem kobieta zaprzyjaźniona z Chrystusem rozkwita w swej kobiecości, promieniuje radością i głębią, która fascynuje i przemienia mężczyzn.
«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama