Telepajęczarka z Jeżyc

Dużo utyskuje się dziś na wszechobecną w PRL-u biurokrację. Tymczasem w III, albo jak chcą niektórzy – w IV RP, powstają akty prawne niemal żywcem wyjęte z poprzedniej epoki. Przewodnik Katolicki, 10 czerwca 2007





Dużo utyskuje się dziś na wszechobecną w PRL-u biurokrację, która krępowała swobody obywatelskie Polaków i źle nastawiała ich do opieszałego aparatu państwowego. Tymczasem w III, albo jak chcą niektórzy – w IV RP, powstają akty prawne niemal żywcem wyjęte z poprzedniej epoki. Przekonała się o tym 94 - letnia Pani Jadwiga z Poznania.

Pani Jadwiga przez całe życie szła samotnie. Nigdy nie miała męża, ani dzieci, a dalsza rodzina rzadko odwiedzała ją w małym mieszkaniu na poznańskich Jeżycach. Czas odmierzał jej zegar na pobliskim kościele parafialnym, który swym biciem przypominał o przemijaniu i samotności. Mimo ponad 90 lat, Pani Jadwiga wychodziła niemal codziennie z domu, by zrobić drobne zakupy, pomodlić się w kościele lub pospacerować po pobliskim parku. Czasami wspominała dawne czasy, swoją młodość, udział w powstaniu warszawskim w roli sanitariuszki. Żyła skromnie i prawo, jak większość polskich seniorów.


Płaćcie abonament!


W marcu 2007 roku Polska Poczta przesłała do Pani Jadwigi zawiadomienie, w którym poinformowano starszą osobę, że zalega na kwotę 73 złotych w ramach abonamentu RTV. Pani Jadwiga bardzo zaniepokoiła się tym faktem – przez całe życie wywiązywała się sumiennie ze wszystkich zobowiązań wobec państwa. Nie rozumiała, dlaczego ma płacić „za radio” skoro ma prawie 95 lat i już od wielu lat jest z tego obowiązku zwolniona. Odpowiedzi wystraszonej i zdezorientowanej osobie udzielił ustawodawca polski poprzez art. 12 ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych. Ustawodawca czyli Sejm RP nałożył w tej ustawie na wszystkich abonentów korzystających ze zwolnienia od opłat RTV obowiązek ponownego udowodnienia, że mają prawo do ulgi lub zwolnienia. Dzięki tej „mądrej” i „proobywatelskiej” ustawie ludzie schorowani, ociemniali, inwalidzi, a także osoby w podeszłym wieku zostały zobowiązane przez Państwo Polskie do udowodnienia, że są rzeczywiście inwalidami, że dokucza im choroba, wreszcie, że mają ponad 75 lat i zapewne nigdy już nie będą miały mniej!


Nie umorzymy!


Nietrudno się zorientować, że o nowej ustawie abonamentowej nie wiedziały tysiące starszych ludzi w Polsce, korzystających z ulgi albo zwolnienia od abonamentu RTV. Wśród tych „niesubordynowanych” obywateli znalazła się też Pani Jadwiga. Dalsza rodzina, sąsiedzi i znajomi mieli trudności z wytłumaczeniem Pani Jadzi, że tak naprawdę z niczym nie zalega i jest niewinna. Jedna z krewnych udała się do najbliższego Urzędu Pocztowego z dowodem staruszki i „udwodniła” tam, że „winna w sprawie” ma tyle i tyle lat i nie musi płacić abonamentu. Wszyscy odetchnęli z ulgą. Jak się okazało – przedwcześnie. Krótko później bowiem – Poczta Polska wystosowała do mieszkanki poznańskich Jeżyc kolejny list. Wynikało z niego, że jakkolwiek Urząd Pocztowy potwierdził łaskawie wiek zainteresowanej, to jednak nadal ma ona obowiązek zapłaty zaległych pieniędzy, tym razem jednak już w kwocie – 234 złotych. Poczta Polska, która awansem policzyła Pani Jadwidze „za telewizor”, zawiadomiła jednocześnie, że nie może umorzyć zaległej kwoty. Jeśli zainteresowana chce, może natomiast odwołać się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji! Ta ostatnia może, ale nie musi umorzyć zaległy abonament.



«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama