Niekanonizowani święci

W przypadku pogrzebu małych dzieci lub płodów poronionych nie należy iść na skróty, ale sprawować pełne obrzędy. Przewodnik Katolicki, 24 czerwca 2007




Od czasu do czasu pojawiają się w mediach zaskakujące informacje o dziwnym traktowaniu przez urzędy stanu cywilnego, dyrekcje szpitali lub samych duszpasterzy problemu dzieci wcześnie urodzonych lub poronionych. Z jednej strony znane jest stanowisko Kościoła w sprawie życia ludzkiego, z drugiej niestety spotykamy się czasem z praktyką, która jest daleka od tej nauki.

- Dlatego konieczne jest przypomnienie niektórych fundamentalnych zasad dotyczących dzieci wcześnie urodzonych lub poronionych.

Znana jest nauka Kościoła dotycząca szacunku do życia każdego człowieka od momentu poczęcia do naturalnej śmierci. Jan Paweł II w encyklice „Evangelium vitae” z 1995 r. staje zdecydowanie w obronie każdego życia: „Dlatego mocą Chrystusowej władzy udzielonej Piotrowi i jego Następcom, w komunii z biskupami Kościoła Katolickiego, «potwierdzam, że bezpośrednie i umyślne zabójstwo niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze aktem głęboko niemoralnym»”.

Jednym z przejawów szacunku do każdego człowieka, nawet tego najmniejszego, jest sposób traktowania przez prawo kościelne dzieci, które zostały poronione. Kodeks prawa kanonicznego w kanonie 871 stwierdza, że „płody poronione, jeśli żyją, należy, jeśli to możliwe, chrzcić”.

Na pierwszym miejscu warto zauważyć, że prawo kościelne nie robi różnicy pomiędzy poronieniami samoistnymi a poronieniami sprowokowanymi. Tak więc, jeśli poronienie następuje w konsekwencji zażycia jakichś środków poronnych lub zewnętrznej interwencji np. ginekologa, sposób postępowania jest taki sam jak w przypadku poronienia samoistnego.

Kolejna obserwacja dotyczy zastrzeżenia: jeśli żyją. Uwagę tę należy interpretować w sensie bardzo szerokim, tzn. dopóki nie mamy pewności śmierci dziecka, należy je chrzcić. Jeśli nie mamy pewności, czy dziecko żyje, czy też nie, wówczas można użyć tzw. formuły chrztu warunkowego, tzn. słów: „NN, jeśli żyjesz, ja ciebie chrzczę w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Polewa się przy tym dziecko wodą. W normalnych warunkach polewa się główkę dziecka, ale nie jest to absolutnie konieczne jeśli chodzi o ważność tego sakramentu.

Każda osoba, czy to matka takiego dziecka, czy też osoba postronna, powinny w sumieniu zadbać o to, co jest najwyższym prawem w Kościele, a jest nim zbawienie dusz. Z tego powodu należałoby skierować apel do wszystkich osób, które kiedykolwiek znajdą się w takiej sytuacji: chrzcijcie Wasze dzieci!


«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama