Nowe rugi pruskie?

Czy Polsce grozi ponowna germanizacja? Czy Polacy zaczną jeszcze tracić ziemię oraz domy i zostaną zmuszeni do zamieszkania w ruchomych wozach, na wzór tego, jakim przed stu laty poruszał się po Wielkopolsce słynny Michał Drzymała? Przewodnik Katolicki, 8 lipca 2007




Czy Polsce grozi ponowna germanizacja? Czy w kraju, w którym większość gazet, stacji radiowych wykupiona została przez niemieckie imperia medialne, a system bankowy jest filią tuzów gospodarczych i ekonomicznych zza Odry, Polacy zaczną jeszcze tracić ziemię oraz domy i zostaną zmuszeni do zamieszkania w ruchomych wozach, na wzór tego, jakim przed stu laty poruszał się po Wielkopolsce słynny Michał Drzymała?

Te z pozoru tylko kpiarskie pytania wcale nie są bezzasadne. W ostatnim czasie bowiem Polaków zaskoczyła cała seria zadziwiających wyroków, jakie wydały polskie sądy, przyznając przybyszom zza naszej zachodniej granicy prawo do mienia pozostawionego lub porzuconego na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych, należących przed 1938 rokiem do III Rzeszy Niemieckiej.


Stare sprawy wracają


O problemie roszczeń niemieckich ziomkostw „wypędzonych” w stosunku do państwa polskiego pisaliśmy obszernie w artykule „Wypędzone demony” w 40. numerze „PK” z 1. 10. 2006 roku. Zauważyliśmy wówczas, że jednym z węzłowych problemów coraz bardziej narastającego konfliktu niemiecko-polskiego jest sprawa „wypędzonych”, ich roszczeń zarówno materialnych, jak i symbolicznych. Nie jest to już tylko problem sporu pomiędzy rządami obu państw, ale raczej coraz bardziej narastającej niechęci między społeczeństwami, obywatelami. Niemcy chcą włączyć się do europejskiej wspólnoty ofiar, ukazując powojenną niedolę części swoich obywateli jako niezawinione cierpienia doznane podczas drugiej wojny światowej. Zapominają przy tym, kto wojnę rozpętał… W ostatnich latach grupy obywateli niemieckich coraz łatwiej formułują swoje żądania pod polskim adresem. Sprawy trafiają do sądów, a te – co wielu przeraża! – przyznają sąsiadom zza zachodniej granicy rację!


Psychoza strachu


W wielu gminach na zachodzie i północy Polski narasta przerażenie i strach przed tym, co przyniesie przyszłość. Trwoga ogarnęła mieszkańców mazurskiej wsi Narty, kiedy to troje Niemców wygrało procesy przed polskimi sądami o zwrot swojego dawnego majątku. Najgłośniejsza była sprawa Agnes Trawny, która odzyskała niedawno prawie 50 hektarów ziemi i leśniczówkę. Nad polskimi mieszkańcami nieruchomości przyznanej przez polski sąd Agnes Trawny zawisła groźba eksmisji. Wszystkie polskie dzienniki pokazały przejmujący obraz zdesperowanych Polaków, zanoszących się płaczem starych kobiet, matek z dziećmi – ludzi, którzy po kilkudziesięciu latach być może będą musieli opuścić swoje dotychczasowe domy. Tymczasem adwokat reprezentujący odzyskującą mienie Niemkę oznajmił z rozbrajającą szczerością, że gdyby w przeszłości Polacy zadbali o wpisy w księdze wieczystej, Niemka nie miałaby dziś żadnych szans na odzyskanie majątku.


«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama