Celibat dla niewtajemniczonych

Jednym z modnych tematów stał się obecnie celibat kapłański. Temat ten „pasjonuje” nie tyle samych księży, ile raczej tych świeckich, którzy uważają się za "postępowych", a także ludzi, którzy zwalczają chrześcijaństwo oraz więzi oparte na czystej i odpowiedzialnej miłości. Przewodnik Katolicki, 1 czerwca 2008



Ludzie ci sugerują, że celibat jest czymś szkodliwym, gdyż sprzeciwia się naturze człowieka i prowadzi do nadużyć seksualnych wśród duchownych. Warto zauważyć, że małżeństwo proponują księżom najbardziej ci, którzy w swych innych wypowiedziach walczą z małżeństwem i rodziną! Dzieje się tak dlatego, że celibat osób konsekrowanych jest sposobem życia, który niepokoi każdego, kto usiłuje wmówić samemu sobie i innym, że człowiek w istocie nie różni się od zwierząt.



Kto potrzebuje celibatu?


W aspekcie teologicznym celibat wynika z tego, że kapłani „powołani są do tego, by poświęcić się niepodzielnie Panu i Jego sprawom, oddając się całkowicie Bogu i ludziom […] Przyjęty radosnym sercem, celibat zapowiada bardzo jasno Królestwo Boże” (KKK, 1579), w którym – jak wyjaśnia Jezus – nie będziemy się żenili ani za mąż wychodzili.

Dojrzale przeżywany celibat to potwierdzenie, że ksiądz czerpie sens i radość życia z bezinteresownej miłości do ludzi, których traktuje jak swoich krewnych. Jest też potwierdzeniem tego, że ten, kto kocha, dostrzega w drugim człowieku całą osobę, a nie jedynie jej ciało.

Radosna miłość kapłana, który żyje w celibacie i który promieniuje czystością, staje się nie tylko znakiem miłości eschatologicznej. Jest też znakiem ogromnie potrzebnym ludziom świeckim tu i teraz! Jest to znak szczególnie potrzebny nastolatkom, a zwłaszcza zakochanym dziewczętom i chłopcom, którym czasem trudno skupić się na wewnętrznym pięknu tej drugiej osoby, gdyż w sposób spontaniczny skupiają się na jej fizyczności i wyglądzie, a także na własnych poruszeniach emocjonalnych czy cielesnych.

Zakochani z definicji są niecierpliwi. Czasem – zwłaszcza chłopcy - mylą miłość z pożądaniem i sądzą, że kochają wtedy, gdy współżyją. Dla tych młodych ludzi obecność kapłana, który radośnie kocha właśnie dlatego, że z nikim nie współżyje, jest umocnieniem i upewnieniem, że kto naprawdę kocha, ten cierpliwie czeka, gdyż zachwyca się całą osobą i - patrząc na jej ciało - potrafi dostrzec to, co w niej najważniejsze, chociaż niewidzialne dla oczu.

Obecność kapłanów, którzy ludziom świeckim okazują radosną, czystą i bezinteresowną miłość, jest znakiem, którego tu i teraz ogromnie potrzebują nie tylko ludzie przygotowujący się do małżeństwa, ale także wszyscy ci, którzy już związali się ze sobą miłością małżeńską i rodzicielską. Obecność szlachetnych kapłanów przypomina im bowiem o tym, że współżycie seksualne jest błogosławieństwem i jest czyste na tyle, na ile wyraża i potwierdza wzajemną miłość małżonków. Dzięki czytelnemu świadectwu szczęśliwych księży małżonkowie upewniają się o tym, że mogą podtrzymywać i umacniać wzajemną miłość także wtedy, gdy z jakichś względów nie współżyją (na przykład z powodu choroby czy rozłąki).


«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • qubbe
    04.06.2008 12:01
    Moze i tak jest, ale inna sprawa jest doswiadczana: dla wiekszosci duchownych celibat jest wyjsciem, bo nie sa w stanie generowac jakichkolwiek uczuc (czestoktoc procz tych negatywnych). Zatem wiekszosc celibatariuszy to otoczone fosa celibatu baszty o celibatowych murach. Nie ma tam miejsca dla czegos, co sie zwyklo mowic ze jest sednem chrzesijanstwa- tj. milosci. Dlaczego? bo milosc wymaga otwarcia, a nieudacznictwo zyciowe i braki w rozwoju emocjonalnym pieknie sa rekompensowane spizowym celibatem. Wypowiedz ta nie jest atakiem na celibat, ale ukazaniem drugiego dna, czy raczej mulu, ktorego nie powinno byc w krystalicznej wizji celibatu. Trudno w Kosciele o milosc, na ktorykolwiek szczebel by nie popatrzec, moze procz papieza. Zatem trudno i tu o przyklad, a idac dalej o zycie BOGIEM.
  • renata155
    29.04.2010 16:13
    "ten temat pasjonuje nie tyle samych księży,ile raczej świeckich"..no tak..księży nie pasjonuje celibat..a może powinna ich "pasjonować" własna seksualność?--bo i owszem.celibat i pedofilia..celibat i homoseksualizm..to faktycznie nie wiele mają wspólnego--natomiast jakże wiele wspólnego z zaburzeniami psychiczno-seksualnymi?..a celibat?..a niech sobie będzie..nic mi do niego ;p
  • baska
    29.04.2010 19:05
    celibat dla duchownych, ktorzy zabrneli w podwojne zycie, bywa tez forma ucieczki, zaslaniania sie przed odpowiedzialnoscia za drugiego czlowieka - poczetego dziecka, czy rozkochanej kobiety....
  • I-NKA
    12.01.2011 15:53
    Zastanawiajace jest, że z najczęściej jako przeciwnicy celbibatu wypowiadają się ci, których on bezpośrednio nie dotyczy. A więc?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama