Nie strzelać z armaty do wróbla

Psychomanipulacja polega na takim wywieraniu wpływu na ofiarę, by ta, podejmując decyzje, nie wiedziała dlaczego robi to tak, a nie inaczej. Drugim elementem jest totalność, czyli działanie mające na celu zawładnięcie całego życia człowieka nie tylko zewnętrznego, ale i wewnętrznego. Przewodnik Katolicki, 22 czerwca 2008



Zawsze, gdy nadchodzi czas wakacji, media rozpoczynają kampanię na temat sekt. Czy sekty są więc raczej dyżurnym tematem wakacyjnym, czy jednak realnym zagrożeniem?

– Faktycznie po trosze jest to dyżurny temat sezonu ogórkowego. Nie można jednak lekceważyć faktu, że wakacje to też czas migracyjny. Ludzie wtedy okresowo przemieszczają się, są poza domem, w innym środowisku, z poczuciem luzu i uśpionym krytycyzmem do różnych postaw czy zachowań. To wszystko jest wykorzystywane przez „łowców”, takich jak sprzedawcy alkoholu. Swoich ofiar zaczynają szukać też wtedy sekty.

Ruchów religijnych jest naprawdę sporo. Wrzucanie wszystkie do jednego worka z napisem „sekta” dla wielu jest krzywdzące. Jak zatem odróżnić, które z nich tak naprawdę są sektami, a które nie?

– Najlepiej przytoczyć tu definicję sekty, na którą składają się przede wszystkim dwa pojęcia: psychomanipulacja i totalność. Psychomanipulacja polega na takim wywieraniu wpływu na ofiarę, by ta, podejmując decyzje, nie wiedziała dlaczego robi to tak, a nie inaczej. Poza tym ofiara nigdy nie wie, czego oferta danej grupy dotyczy. Na początku zawsze jest pięknie, z czasem okazuje się jednak, że wcale tak różowo nie jest.

Drugim elementem jest totalność, czyli działanie mające na celu zawładnięcie całego życia człowieka nie tylko zewnętrznego, ale i wewnętrznego. A więc dotyczy to nie tylko tego, jak się zachowywać, w co ubierać, ale i co należy myśleć i czuć.

Na podstawie tych elementów możemy rozróżnić co sektą jest, a co nie.

O alkoholizmie, narkomanii czy paleniu tytoniu w kontekście negatywnych skutków mówi się wiele, więc świadomość, że są to realne zagrożenia funkcjonuje w społeczeństwie dość powszechnie. A co z sektami? Można porównać je do nałogu?

– Tak jak niektórzy palacze czy ludzie używający alkoholu są uzależnieni, tak niektórzy w sposób szkodliwy dla swojej osobowości podejmują praktyki religijne czy religijnopodobne. Wspomniane wcześniej psychomanipulacja i totalność dokonują się poprzez ograniczenie wolności człowieka. Tak jak w chrześcijańskim rozumieniu religijność jest doświadczeniem osób wolnych, tak w sekcie spotykamy się z ograniczeniem wolności, a przeżycie duchowe zastępowane jest często przeżyciem psychicznym.



«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama