Ateizm, czyli urojona wizja człowieka

Punktem wyjścia ateizmu jest wiara w to, że nie ma istotnej różnicy między człowiekiem a zwierzętami. Przewodnik Katolicki, 14 grudnia 2008



Irracjonalizm wiary ateistów

Ilekroć rozmawiam z ateistami, to za każdym razem dziwię się temu, iż żaden z nich nie wyciąga wniosków z historii ateizmu. Moi rozmówcy potwierdzają swoją postawą i swoim sposobem prowadzenia dyskusji to, że stali się więźniami własnego systemu wierzeń. Ateiści nie reagują na najbardziej nawet oczywiste argumenty, które wykazują irracjonalność przyjętego przez nich systemu przekonań. Każdy z ateistów, z którymi dotąd rozmawiałem, zachowuje się tak, jakby w swoim sposobie myślenia oraz w swoim sposobie uciekania od faktów był dokładną kopią innych ateistów.

Wspólną cechą ateistów, z którymi miałem kontakt, jest to, że sprawiają wrażenie, jakby nie wiedzieli, iż to właśnie systemy ateistyczne doprowadziły do najbardziej okrutnych dyktatur oraz do największych zbrodni w historii ludzkości. W dziejach człowieka żadna marginalna mniejszość – a do takiej należą ateiści – nie dokonała zbrodni na tak wielką skalę, jak właśnie ci, którzy usiłują urządzić świat bez Boga.

Wygląda na to, że o ludobójstwach dokonanych przez ateistów wiedzą wszyscy poza… ateistami. Żaden ze spotkanych przeze mnie ateistów nie powiedział, że przeprasza za zbrodnie dokonane przez systemy ateistyczne i że on sam próbuje wyciągać wnioski choćby z najnowszej historii.

Po drugie, ateiści sprawiają wrażenie, jakby myśleli, że ludzie, którzy są pewni istnienia osobowego Boga, uwierzyli w Stwórcę - na przykład - drogą losowania, a nie w oparciu o doświadczenie niezwykłości własnego człowieczeństwa, którego nie da się racjonalnie wytłumaczyć jako wytworu nieosobowej i nieświadomej siebie materii.

Wiara ateistów w to, że człowiek wymyślił Boga, jest równie irracjonalna, jak wiara w to, że człowiek wymyślił samego siebie albo jak wiara w to, że mężczyzna wymyślił kobietę. Człowiek rozumny odkrywa istnienie Boga w miarę odkrywania niezwykłości własnego człowieczeństwa, którym się zdumiewa i które jakościowo wyróżnia go spośród wszystkich istot na tej Ziemi.

Po trzecie, ateiści sprawiają wrażenie, jakby nie wiedzieli o tym, że istotą ateizmu nie jest negowanie istnienia Boga, lecz negowanie istnienia człowieka jako kogoś w istotny sposób różnego od zwierząt. Człowiek, który wierzy, że jest jedynie nieco bardziej wyewoluowanym zwierzęciem, nie ma powodów, by postawić sobie pytanie o to, czemu lub Komu zawdzięcza swój sposób istnienia. Odkrywanie Boga to logiczna konsekwencja odkrywania niezwykłości człowieka.

Wystarczy się przestraszyć, aby uwierzyć w istnienie bóstw lub w istnienie jakiegoś urojonego boga, ale trzeba odkryć w sobie niezwykłość bycia osobą, by postawić pytanie o Boga prawdziwego. W ateizmie jest miejsce jedynie na karykaturę Boga, na przykład jako „opium dla ludu”, gdyż w tym systemie jest miejsce jedynie na karykaturę człowieka jako kogoś, kto jest jedynie nieco „udziwnionym” zwierzęciem.

Po czwarte, ateiści sprawiają wrażenie, jakby nie rozumieli, że przyjęli przekonania, które zmuszają ich albo do uwierzenia w to, że człowiek nie różni się jakościowo od zwierząt, albo do uwierzenia w to, że jeśli się różni, to muszą ten fakt tłumaczyć irracjonalnie, na przykład jako dzieło przypadku czy jako nieprawdopodobny zbieg okoliczności w ramach procesu ewolucji. Ateiści zakładają bowiem a priori to, że materia sama siebie wytworzyła i że wyczerpuje ona całą rzeczywistość wszechświata.



«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Gall Anonim
    17.12.2008 20:37
    W tym artykule było wspomniane o zbrodniach dokonanych przez ateistów, ale nikt nie wspomniał, jakich zbrodni dopuszczała się tzw. Święta Inkwizycja, która za poglądy, które każdy człowiek ma nieco inne na temat wiary skazywała zawsze na śmierć. Oficjalnym celem wypraw krzyżowych było odbicie z rąk Muzułmanów grobu Jezusa, lecz większość z tych wypraw miała na celu zabijanie niewiernych i rabowania ich majątków. Tak więc sądzę, że nie powinno się oskarżać ateistów o ludobójstwa, bo sami nie jesteśmy bez winy :)

    PS Jestem głęboko wierzącym katolikiem :D
  • askaris
    30.05.2010 20:45
    nie wiem co autor tego wpisu chciał przekazać. ateiści nie są zorganizowaną grupą, nie mają wspólnych poglądów, a już na pewno nie mają takiej wizji człowieka o jakiej pisze autor. wyliczanie sobie ofiar jest moim zdaniem bez sensu. równie dobrze katolików można winić za zbrodnie islamu, katolicyzmu, judaizmu, nazizmu i innych systemów teistycznych. przypisywanie całego zła na świecie ateistom ma tyle sensu co winienie wszystkich zwierząt za np pogryzienie przez jakiegoś psa. a tak nawiasem: wystarczy wybrać się do jakiegoś więzienia i sprawdzić jaki jest w tam odsetek ateistów. podejrzewam, że nie większy jak w normalnym społeczeństwie.
  • Adix
    01.09.2010 20:20
    Artykuł ma 3 strony, a konkretna krytyka wymagałaby skopiowania całości i wytknięcia czerwonym kolorem wszystkich "faktoidów", niczym niepotwierdzonych wymysłów autora (które nazywa "faktami"), i rzecz jasna pospolitych bzdur, że już nawet o kilku tonach obelg nie wspomnę (ich krytyka wniesie tyle co one same - nic). Tylko w taki sposób można uniknąć pytań typu "Może jakiś argument? Choćby malutki?". Jeśli ktoś rzeczywiście byłby zainteresowany takim przeglądem proszę o maila (adix9512@gmail.com). Pozdrawiam.
  • ateistix
    09.05.2012 14:59
    Ten arykuł to jakieś brednie, Ateiści uważają właśnie siebie za zwierzęta tylko różniące się tym że mamy większe i bardziej rozwinięte mózgi.
    98% genów ludzkich mają szympansy i czy to nie jest argument?
    Wszyscy jesteśmy zwierzętami i co w tym złego?
    Jestem ateistą i jestem z tego bardzo dumny.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama