Kto się nami zaopiekuje?

Polacy starzeją się. To już nie tylko prognoza, ale fakt. W związku z tym można spodziewać się stałego wzrostu liczby osób, które nie będą w stanie samodzielnie funkcjonować. Trzeba tej sytuacji stawić czoła. Przewodnik Katolicki, 9 sierpnia 2009



Zachodzący w naszym kraju proces starzenia się społeczeństwa sprawia, że już w niedługim czasie znacząca grupa ludzi będzie potrzebowała opieki. Składa się na to także pojawianie się u coraz młodszych osób problemów zdrowotnych, które wymagają procesu leczenia i pielęgnacji. Jak w swojej Prognozie Ludności podaje Główny Urząd Statystyczny, po 2011 r. nastąpi przyśpieszenie procesu starzenia się polskiego społeczeństwa. Ma więc ono przed sobą niezwykle istotne zadanie zapewnienia opieki zwiększającej się ilości osób chorych i niesamodzielnych.

Ważna jest także dbałość o jakość życia coraz liczniejszej grupy obywateli w wieku poprodukcyjnym. Konieczne staje się więc przygotowanie wysokokwalifikowanej kadry świadczącej usługi opiekuńcze, wzrasta bowiem popyt na zawody związane ze świadczeniem opieki osobistej. Osoby pracujące w takich zawodach jak opiekun medyczny mogą bowiem przejąć proste czynności wykonywane dotychczas przez specjalistyczną kadrę medyczną oraz udzielać wsparcia rodzinie chorego.

Opieka na odległość

Obecnie zmienia się model rodziny. Nie mieszkamy już z rodzicami i dziadkami, ale wyjeżdżamy do innego miasta w poszukiwaniu pracy i własnego mieszkania. Dzieląca nas odległość sprawia, że nie jesteśmy w stanie sami zagwarantować im właściwej opieki, gdy pogorszy się ich stan zdrowia. Takie sytuacje wymuszają określone potrzeby społeczne, a także zmiany na rynku pracy.

− Sądzę, że w najbliższej przyszłości wzrośnie zapotrzebowanie na profesjonalną opiekę nad osobami starszymi i chorymi. Wydaje mi się, że świadczenie usług opiekuńczych i pielęgnacyjnych to przyszłość zwłaszcza dla małych niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej – stwierdza Violetta Matecka, wicedyrektor Wielkopolskiego Centrum Edukacji Medycznej w Poznaniu.

− Sprawowanie przez osobę dochodzącą opieki nad pacjentem w jego domu to dobra propozycja. Nie wyciąga się wtedy chorego z jego naturalnego środowiska. Pamiętać jednak należy o tym, że dotyczy to tylko osób, które wymagają jedynie wsparcia pielęgnacyjnego − podkreśla wicedyrektor WCEM.

Odpowiedzialność za los bliskich

Wśród ludzi chorych, potrzebujących stałej opieki jest również grupa osób zadowolonych z pobytu w zewnętrznych placówkach opiekuńczych. − Z mojej wieloletniej praktyki wiem, że czasami osoby wymagające opieki są zmęczone pomocą najbliższych. Zdają sobie sprawę ile rodzinę kosztuje to wysiłku, wyrzeczeń związanych z pracą i życiem prywatnym – mówi Paweł Kromski, fizjoterapeuta. − Czując się ciężarem bardzo chętnie wyjeżdżają do ośrodków opiekuńczych, a często zdarza się, że np. zawierają tam ciekawe znajomości − dodaje.

Zainteresowanie placówkami opiekuńczymi jest więc coraz większe. Pozostaje jeszcze kwestia odpowiedzialności moralnej za przekazywanych do nich rodziców czy dziadków. – Musimy pamiętać, że oddanie pod opiekę takiej osoby, to powierzenie innym zakresu obowiązków, których samemu nie jest się w stanie wypełnić, chociażby z powodu wykonywania pracy zawodowej. Ale to wcale nie zwalnia z odpowiedzialności za to, co się będzie dalej z tym człowiekiem działo − wyczula Matecka, podkreślając, że pożądana jest współpraca rodziny z placówką opiekuńczą.




«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama