Czas patriotów?

„Ojczyznę kochać trzeba i szanować, nie deptać flagi i nie pluć na godło. Należy też w coś wierzyć i ufać” – śpiewał klasyk rodzimego rocka Muniek Staszczyk z zespołu T-Love. Te słowa dla młodych Polaków to dziś konkretna wartość czy raczej pusty slogan? Przewodnik Katolicki, 8 listopada 2009



– Wszystko zależy od tego, w jakiej rodzinie dorasta młody człowiek, jakie wartości chłonie. Przekłada się to później na jego postawę społeczną, na jego relację do ojczyzny, do spraw, które się dzieją w państwie – odpowiada o. Leonard Bielecki OFM, rzecznik prasowy oo. franciszkanów. – Dla jednych patriotyzm będzie manifestacją polskości, utożsamianiem się z barwami narodowymi, kibicowaniem naszym sportowcom, a dla innych czymś zakorzenionym głęboko w sercu – troską o naród.

Spotykałem się z opiniami młodych, którzy wyjechali na Zachód i mieli perspektywę zostania tam, ale wracali, bo chcieli coś zrobić dla Polski. Są też i tacy, dla których patriotyzm jest czymś zupełnie niezrozumiałym. Będąc w Toruniu, pytałem maturzysty, czy czuje się patriotą. Odpowiedział, że czuje się obywatelem Europy, dla którego nie ma znaczenia, czy żyje w Polsce, Niemczech, czy we Francji – przekonuje zakonnik.

– Według mojego przeświadczenia patriotyzm dziś to pusty slogan, manipulacja słowem lub iluzja dla fanatyków bez względu na wiek. To pusta wartość, wypaczona z encyklopedycznego znaczenia – stwierdza za to kategorycznie socjolog Grzegorz Niedźwiecki. A co na to sami młodzi? – To dla mnie miłość ojczyzny. Brzmi może banalnie, ale oddaje sedno sprawy, pod warunkiem że jest to miłość dojrzała – uważa Maria Dec, 25-letnia księgowa. – Patriotyzm traktuję jako obowiązek wiary chrześcijańskiej, choć jest on moim zdaniem ponadreligijny.

Choć ewoluuje, to wciąż oznacza to samo: miłość swojej ojczyzny, przyznanie jej znaczenia większego niż tylko miejsce urodzenia czy zamieszkania – podaje swoją definicję Tomasz Margraf, 33-letni kierownik projektu w prywatnej firmie, z wykształcenia socjolog. Dla 26-letniego informatyka Antoniego Roszaka patriotyzm oznacza więź z kulturą, narodem, państwem i jak podkreśla, w dobie zamazywania granic szczególnie ważna jest dziś właśnie ta kultura.

Z orzełkiem na kasku i flagą w ręku

Pojmowanie przez młodych patriotyzmu to jedno, a wcielanie go w życie to już zupełnie inna sprawa. Tym bardziej że w czasie pokoju i wielkich możliwości, jakie mają młode pokolenia, realizowanie ojczyźnianych postaw jest trudniejsze niż na przykład sprawdzanie się, broniąc ojczyzny w walce. Pokusa konformizmu zachęca do lenistwa i egoistycznych postaw nie tylko w działaniu na co dzień, ale i manifestacji swej polskości od święta.

Mówią zresztą o tym badania OBOP-u, w których zaledwie od 21 do 27 proc. młodych ludzi przyznaje, że posiada w domu biało-czerwoną flagę. O szacunku dla symboli narodowych mówi jednak 94 proc. badanych przez CBOS, a wśród nich także młodzi. – Gdy grają polski hymn na zawodach, to jest coś niesamowitego, wtedy człowiek pewne rzeczy docenia – mówi Anita Włodarczyk, rekordzistka świata w rzucie młotem.

– Flaga, orzełek na dresie czy kasku są dla mnie bardzo ważne – wtóruje Dariusz Popiela, kajakarz górski. – Kiedyś niemiecki trener kadry zabronił nam startować z symbolami narodowymi na zawodach – dla mnie było to nie do pomyślenia. Tak długo się z nim kłóciłem, aż dopiąłem swego i dziś jako jeden z nielicznych w mojej dyscyplinie na zawodach narodowych mam barwy narodowe – dodaje.




«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • warrior
    10.11.2009 23:28
    "Dobra naturalne, krajobraz, ogromny kapitał ludzki (przywódcy, artyści, poeci itp.), wygrane powstania, rozszyfrowanie Enigmy, zatrzymanie sowieckiej ekspansji w Europie, obalenie komunizmu i wiele innych faktów..."

    Przepraszam, a ileż to było tych wygranych powstań? Aż jedno?!
  • Krystyna
    11.11.2009 16:20
    nauka patriotyzmu w moim domu rodzinnym to ojciec ktory z rodzina wrocil do Polski z wysiedlenia na przymusowe roboty do Francji w czasie II Wojny Swiatowej aby mu sie dzieci nie wynarodowily, i ciagle przypominanie ze kazda polska rodzina powinna miec co najmniej troje dzieci, dwoje na zastapienie rodzicow i jedno dla spoleczenstwa.
    A co do zycia i zarabiania pieniedzy za granica to zadna uczciwa praca nie hanbi, wielu z nas nie mialo szans powrotu za dzialalnosc w Solidarnosci, a wychowali swoje dzieci na wielkich patriotow ktore teraz wracaja do Polski z wyksztalceniem za ciezkie pieniadze rodzicow bo " za granica" nikt nic nie daje za darmo, chociaz wielu sie wydaje ze dolary leza na bruku
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama