W Kościele pierwotnym

Z Dziejów Apostolskich i z Listów św. Pawła wiemy, że chrześcijanie od samego początku ustanawiali spośród siebie pewnych “starszych”, zwanych z języka greckiego prezbiterami. Innym stosowanym określeniem na nich był episkopos (czyli po polsku biskup), oznaczający nadzorcę, strażnika lub opiekuna. Posłaniec, 12/2006



Pierwsi prezbiterzy/biskupi

Przez sto lat terminy “prezbiter” i “episkopos” były używane zamiennie. Tradycja ustanawiania starszych sięga już czasów Mojżesza: Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: “Zgromadź dla Mnie siedemdziesięciu mężów spośród starszych Izraela, o których wiesz, że są starszymi ludu i nadzorcami, i przyprowadź ich do namiotu Spotkania; niech tam staną razem z tobą” (Lb 11, 16). Mieli oni pomagać Mojżeszowi w prowadzeniu ludu przez pustynię. W Kościele ich funkcja poniekąd polegała również na prowadzeniu ludu, mieli oni jednak inne prawa i obowiązki; należało do nich: utrzymywanie domu, w którym spotykała się wspólnota chrześcijan, dzielenie darów przynoszonych przez wszystkich dla ubogich, ze szczególnym uwzględnieniem wdów i sierot, głoszenie kazań i przygotowywanie katechumenów do Chrztu. Przywilejem “starszych” było przewodniczenie Eucharystii i pierwsze miejsce na zebraniach. Jednak wszystko to trudno określić jako władzę, chyba że w sensie bardzo duchowym.

Szybko pojawił się też aspekt władzy sądowniczej. Początkowo, kiedy Kościół nie miał osobowości prawnej, władza sądownicza była tylko zwyczajowa; dotyczyła wewnętrznych spraw wspólnoty, bez żadnego przełożenia na jurysdykcję cywilną. Dopiero w IV wieku, po uznaniu chrześcijaństwa za religię oficjalną, cesarze kazali uznawać wyroki biskupie za wiążące.

Powstanie episkopatu monarchicznego

Terminy “prezbiter” i “biskup” były używane zamiennie, dopóki Kościół był mały i w poszczególnych miastach była tylko jedna wspólnota. Około roku setnego chrześcijan było już na tyle dużo, że w większych miastach istniało po kilka wspólnot, z których każda miała swojego biskupa-prezbitera. Z formalnego punktu widzenia każda wspólnota była niezależna i nic ich z sobą nie musiało łączyć. Mogli się znać między sobą do jakiegoś stopnia, ale powstało niebezpieczeństwo zbytniego rozczłonkowania i niezależnego rozwoju poszczególnych wspólnot, tak że z czasem mogłaby na tym ucierpieć jedność Chrystusowego objawienia. Problem ten dawał się odczuć jako dotkliwy zwłaszcza tam, gdzie poszczególne wspólnoty używały różnych języków, jak na przykład w Rzymie, gdzie istniały wspólnoty języka greckiego i łacińskiego, a także oddzielne grupy judeochrześcijańskie. W Kościele zaczęły podnosić się głosy o konieczności wprowadzenia episkopatu monarchicznego; nie w sensie monarchii królewskiej, ale w sensie ustalenia jednego (monos - jeden) biskupa na miasto, z pozostawieniem na czele każdej wspólnoty własnego prezbitera. Dało to początek struktury Kościoła, którą mamy obecnie, z diecezjami i z parafiami.
«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama