Kto jest prawdziwą mniejszością?

Sytuacja mniejszości nie jest jednoznaczna, bo zależy w dużej mierze od ich charakteru. Inna jest sytuacja mniejszości etnicznej i religijnej, a inna mniejszości powstałej na podłożu obyczajowym lub tworzącej subkulturę o skrajnych poglądach nacjonalistycznych. Posłaniec, 10/2007




Demokratyczne państwo i jego instytucje medialne powinny chronić prawa mniejszości etnicznych, narodowych i religijnych. Ubogacają one bowiem całą społeczność i pomagają otwierać się na inność. Doświadczenie to pozwala z kolei odkryć wielką różnorodność istniejącą w świecie kultur i obyczajów. Uczymy się przebywania razem pomimo istniejących różnic. Człowiek o utrwalonej tożsamości wie, kim jest i skąd pochodzi. Może dzięki temu zaakceptować jedyność i niepowtarzalność innych. Otwartość mediów na te mniejszości jest probierzem dojrzałości społeczeństwa i jakości demokracji. Bardzo istotną rolę pełni tutaj pokonywanie utrwalonych stereotypów na temat mniejszości. Wiemy, że istnieją rozpowszechnione “medialne kalki”, które klasyfikują tych “innych” według utrwalonego schematu. Nierzadko uniemożliwiają one przyznanie należnych praw konkretnej mniejszości. Komuś się wydaje, iż mogłoby to doprowadzić do wzrostu nastrojów separatystycznych albo stopniowego przejęcia całych terenów przez obce państwo. Bywa, że próbuje się w mediach budzić taki profilaktyczny lęk przed mniejszością, która zdominuje większość. Oczywiście trzeba też szanować prawa większości, która lekceważona może czasami poczuć się obco we własnym domu. Ważne jest, żeby mniejszości miały dostęp do mediów prawnie zagwarantowany odpowiednimi porozumieniami, niezależnymi od różnych „wiatrów historii”. Obecność ta powinna uwzględniać rzeczywiste miejsce i pozycję mniejszości w społeczeństwie. Wyjątek stanowią tutaj grupy działające w sprzeczności z obowiązującym prawem i ze zdrowymi obyczajami. Media nie powinny w żaden sposób promować grup propagujących dyskryminację ze względów rasowych lub wyznaniowych.


Mniejszości lekceważone


Myślę, że w praktyce najbardziej lekceważone w mediach są prawa mniejszości, które tworzą ludzie niepełnosprawni i upośledzeni umysłowo. Grupy te są marginalizowane ze względu na zmowę milczenia otaczającą w naszej kulturze ludzi dotkniętych cierpieniem, opuszczonych i starszych. Znaczącą rolę odgrywa tutaj czynnik komercyjny i marketingowy. Reklamodawcy nie interesują się uboższą częścią społeczeństwa, której z oczywistych względów nie można uwieść wybujałą konsumpcją. Niewiele do powiedzenia w opiniotwórczych mediach mają również ci, którzy zajmują się problemami ludzi chorych i niepełnosprawnych. W zamian pokazuje się nam wirtualny świat ludzi, którym pozornie niczego nie brakuje, a tak naprawdę ich życiem rządzi duchowa pustka. Nagłe zwroty akcji, zawirowania w karierze oraz intrygi miłosne składają się na medialne wzorce do naśladowania, które często budzą kompleksy niższości i poczucie frustracji. Oto wyraźny przejaw podświadomego cenzurowania rzeczywistości i wciągania ludzi w świat medialnej fikcji.


«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama