Modlitwa w sypialni nowożeńców

Jeden z wielkich darów Boga, złożonych w ręce człowieka, został potraktowany jak zabawka. Ale nawet nie wiemy, jak wielkie posiada to konsekwencje. Odpowiedzialność bowiem za spotkanie mężczyzny z kobietą uczynił Bóg jednym z najważniejszych wykładników mądrości i wielkości człowieka. Źródło, 20 maja 2007




Współczesne podejście do seksu zostało odarte z tajemnicy. Najczęściej nie dostrzega się w spotkaniu mężczyzny z kobietą ani tego, co stanowi dla nich drogocenny skarb, ani możliwości nawiązania kontaktu z Bogiem, który jest twórcą nie tylko duchowego, ale i cielesnego wymiaru miłości.

We wszystkich religiach seks jest traktowany jako dar Boga. Jego celem jest umacnianie więzi między kobietą i mężczyzną oraz przekaz życia. Dziś najczęściej seks jest traktowany przedmiotowo, jako jeden z elementów zabawy. To sprawia, że za wszelką cenę spotkanie mężczyzny z kobietą usiłuje się sterylnie oczyścić z odpowiedzialności. Zabawa bowiem jest tym lepsza - im mniej w niej odpowiedzialności.

Jeden z wielkich darów Boga, złożonych w ręce człowieka, został potraktowany jak zabawka. Ale nawet nie wiemy, jak wielkie posiada to konsekwencje. Odpowiedzialność bowiem za spotkanie mężczyzny z kobietą uczynił Bóg jednym z najważniejszych wykładników mądrości i wielkości człowieka. Jakikolwiek brak odpowiedzialności w tej dziedzinie natychmiast obniża wartość człowieka, niezależnie od tego, czy jest to mężczyzna, czy kobieta.

Powszechnie sądzi się, że Kościół stawia największe przeszkody w traktowaniu intymnego spotkania jako zabawy. Zakazy zaś stresują wielu ludzi, co sprawia, że rzekomo Kościół jest odpowiedzialny za nerwice seksualne, psychozy różnego rodzaju, a zwłaszcza za cały zestaw kompleksów związanych z poczuciem winy. Tymczasem Kościół broni odpowiedzialności człowieka, a czyni to z polecenia Boga. On bowiem potraktował tę dziedzinę jako wykładnik naszej wielkości. Wszelkie dyskusje na temat seksu należy rozpoczynać od postawienia pytania o odpowiedzialność. Zwolennicy zaś wolności seksualnej uciekają od takiej dyskusji jak najdalej. Wiedzą bowiem, że jeśli do seksu podejdzie się od tej strony, to nie da się go zamienić w zabawkę. Tu też jest punkt wyjścia do właściwego rozumienia celibatu. On się rozbija o nieodpowiedzialność tych, którzy się na celibat lub czystą miłość decydują. Nieodpowiedzialny człowiek nigdy nie będzie ani wierny celibatowi, ani wierny ślubom, ani wierny małżonkowi. To odpowiedzialność decyduje o wierności.

Kościołowi nie chodzi o to, by kontrolować liczbę potomstwa, ani o to, by śledzić i stawiać normy co do intymnego spotkania. Jemu chodzi o odpowiedzialnych ludzi, o moralny poziom mężczyzny i kobiety, o dojrzałość małżonków i społeczeństwa.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...