Skakanie daje mi radość!

Polscy kibice są wspaniali, i to zarówno, kiedy wygrywałem, jak i wtedy, gdy brakowało zwycięstw. Miałem dwa słabsze sezony, ale nigdy nikt nawet słowem nie dał mi do zrozumienia, że go zawiodłem. Jeden kibic powiedział mi nawet: "Tyle już zrobiłeś dla nas, dla polskiego sportu, że więcej nie musisz". To mnie bardzo mobilizowało. Źródło, 20 maja 2007




To był znakomity sezon w Pana wykonaniu. Jak go Pan ocenia już na spokojnie?

Był naprawdę bardzo dobry. Na początku brakowało mi trochę szczęścia, błysku. Spokojnie czekałem na swój czas i doczekałem się. W Sapporo skakałem wyśmienicie i wtedy dostałem "kopa". Później były konkursy w Skandynawii i trzy wygrane w Planicy. Dzięki trenerowi Hannu Lepistoe, który cały czas we mnie wierzył, odzyskałem motywację do skakania i wygrywania. Przyznaję, że niełatwo było osiągnąć formę, jaką prezentowałem kilka lat temu, kiedy trzy razy pod rząd wygrałem Puchar Świata. Wiedziałem, że musi nadejść kryzys. Cieszę się, że nie był on tak duży, jak u innych zawodników. W ostatnich latach nie wygrywałem, ale cały czas miałem kontakt z czołówką. Ta czwarta Kryształowa Kula na pewno została zdobyta największym nakładem sił, dlatego smakuje najlepiej.

Od 1 kwietnia kibice mogą oglądać wszystkie Pana trofea w specjalnej galerii. Skąd się wziął pomysł na takie przedsięwzięcie?

W domu stale przybywało pucharów, medali, plastronów. Na początku układałem je na półkach i był porządek. Z czasem jednak trofea zajmowały każde wolne miejsce i w garażu zaczęła robić się graciarnia. Wtedy właśnie pomyślałem o stworzeniu galerii, w której znalazłyby się wszystkie moje nagrody. Będzie to dodatkowa atrakcja dla kibiców i rodzinnej Wisły. Można w niej oglądać m.in: cztery Kryształowe Kule, medale MŚ i olimpijskie, plastrony lidera PŚ i wiele innych. Był problem z wyceną całej kolekcji. Dla mnie ma ona wielką wartość sentymentalną, a jej wartość materialna nie jest ogromna. Ostatecznie z moim sponsorem, firmą Generali, doszliśmy do porozumienia. Jest monitoring, alarmy i firma ochroniarska.

W tym roku miała być oddana do użytku po przebudowie skocznia w Malince, ale prace opóźniają się...

Bardzo nad tym ubolewam, bo taki obiekt jest potrzebny praktycznie od zaraz. Coraz więcej młodych chłopaków garnie się do skakania, a brakuje nam obiektów. Mamy tylko Wielką Krokiew w Zakopanem. Czołowe ekipy startujące w Pucharze Świata mają do dyspozycji od 5 do 10 skoczni.

Mimo iż w ostatnich latach nie odnosił Pan już tak spektakularnych sukcesów, kibice nadal wiernie Panu dopingują. Jak ocenia Pan ich postawę?

Zawsze mogłem na nich liczyć. Polscy kibice są wspaniali, i to zarówno, kiedy wygrywałem, jak i wtedy, gdy brakowało zwycięstw. Miałem dwa słabsze sezony, ale nigdy nikt nawet słowem nie dał mi do zrozumienia, że go zawiodłem. Jeden kibic powiedział mi nawet: "Tyle już zrobiłeś dla nas, dla polskiego sportu, że więcej nie musisz". To mnie bardzo mobilizowało. Chcę po sobie coś zostawić, a uważam, że nie osiągnąłem jeszcze wszystkiego w sporcie. Skakanie wciąż daje mi bardzo wiele radości. Chciałbym nadal skakać i wygrywać. To każdy zawodnik lubi najbardziej.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...