Żywy Różaniec za misje

Paulina była przeświadczona o tym, że ta forma modlitwy przyniesie liczne błogosławione owoce. Do swego brata misjonarza napisała, iż wierzy, że Żywy Różaniec będzie „armią dobrych mocy”. Prorockie te słowa rychło się spełniły. Czas serca, 5/2007




Kiedy w 1917 roku Maryja ukazała się prostym pastuszkom w portugalskiej Fatimie, przedstawiła się jako Królowa Różańca Świętego i z bólem serca prosiła: „Niech ludzie odmawiają Różaniec!”. Dziś, 90 lat od tamtej chwili, to wezwanie Matki Bożej z nową mocą rozbrzmiewa w Kościele i w naszych sercach. Jest zachętą, by uczynić Różaniec modlitwą żywą, przenikającą nasze życie.

Różaniec zawsze był modlitwą szczególnie cenioną w Kościele. Wprowadzili go ojcowie i bracia z Zakonu Kaznodziejskiego, zwani popularnie dominikanami. Już w XVI wieku modlitwa ta stała się powszechnie znana niemalże w całej Europie. Kiedy w 1571 roku świat i Kościół doświadczył namacalnie jej potężnej mocy podczas bitwy pod Lepanto, papież Pius V ustanowił specjalne święto Matki Bożej Różańcowej i polecił obchodzić je co roku w dniu pamiętnego zwycięstwa – 7 października.


Modlitwa za misje


Szczególną rolę w rozpowszechnianiu tej maryjnej modlitwy odegrała siostra francuskiego misjonarza, obecnie kandydatka na ołtarze, Paulina Maria Jaricot (1799-1862). Pragnąc pomóc bratu, który pracował w trudnych warunkach na Dalekim Wschodzie, organizowała ona początkowo zbiórki drobnych datków na potrzeby misji, tworząc zręby organizacji znanej dziś pod nazwą Dzieło Rozkrzewiania Wiary. Szybko jednak zrozumiała, że działalność dobroczynna bez modlitewnego wsparcia tak naprawdę nic nie znaczy. Wtedy to właśnie zrodziło się w jej sercu pragnienie, by otoczyć misje i misjonarzy modlitwą różańcową odmawianą w nowy, nieznany dotąd sposób. Od 1826 roku zaczęła tworzyć w Lyonie piętnastoosobowe grupy, w których każdy z członków zobowiązywał się do odmówienia codziennie tylko jednej tajemnicy Różańca. Tajemnice rozdzielano tak, by każdego dnia w sumie wszystkie zostały odmówione. W ten sposób grupa, zwana Żywą Różą, wspólnymi siłami odmawiała codziennie cały Różaniec.


Armia dobrych mocy


Wkrótce ruch Żywego Różańca stał się bardzo popularny we wszystkich diecezjach Francji i zataczał coraz szersze kręgi także poza jej granicami. Wiele osób zachęconych prostotą tej modlitwy z radością ofiarowywało codziennie pięć minut, poświęcając ten czas na krótkie rozważanie jednej z tajemnic różańcowych i odmówienie jednej dziesiątki w intencji misji. Już w 1827 roku papież Leon XII pobłogosławił to prężnie rozwijające się dzieło młodej liońskiej apostołki, a jego następca na Stolicy Piotrowej – Grzegorz XVI – wydał specjalne breve, czyli dokument zatwierdzający oficjalnie Stowarzyszenie Żywego Różańca w Kościele.


«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama