Znalezieni w „Oknie życia”

Rano staję przed piętrowym domem, wyróżniającym się jedynie umieszczonym tuż nad chodnikiem oknem, w którym stoi łóżeczko. Każde otwarcie okna uruchamia dzwonek. Fałszywe alarmy po północy nie należą do przyjemnych, ale siostry się nie zrażają. Czas serca, 93/2008



Dzwoniąc do domu sióstr nazaretanek przy ul. Przybyszewskiego 39 w Krakowie, kalkuluję, jak długi będzie czas oczekiwania na wywiad. Przedstawiam się i pytam o możliwe terminy. „Dziś, nawet zaraz, jeśli pani pasuje” – proponuje s. Józefina. „Dziś niestety nie – odpowiadam zaskoczona aż taką gotowością – ale jutro o każdej porze”.

Rano o umówionej godzinie staję przed piętrowym domem, wyróżniającym się spośród pozostałych jedynie umieszczonym tuż nad chodnikiem oknem, w którym stoi łóżeczko. Jak się okazuje, każde otwarcie okna uruchamia dzwonek wewnątrz domu i w pokojach sióstr. Fałszywe alarmy po północy nie należą do przyjemnych, ale siostry się nie zrażają. „Ofiarą okupuje się wielki cel” – mówi s. Józefina, która wraz z s. Cherubiną za każdym razem z bijącym sercem biegnie sprawdzić, czy w beciku nie znajduje się dziecko.


Skąd wziął się pomysł na „Okno życia”? Dlaczego właśnie okno?

Taka forma pomocy dla noworodków i matek, które z różnych powodów nie mogą podjąć się ich wychowania, została zainicjowana przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej oraz Wydział Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej, podlegający kard. Stanisławowi Dziwiszowi. W marcu 2006 roku poświęcił on i pobłogosławił „Okno życia”. Jak przed laty Ojciec Święty wezwał Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu do zaopiekowania się matkami oczekującymi dziecka przez utworzenie Domu Samotnej Matki, tak i teraz Kardynał nam, jako zgromadzeniu szczególnie bliskiemu rodzinie, powierzył opiekę nad „Oknem życia”, dedykowanym Janowi Pawłowi II. Sam pomysł został skojarzony z oknem prawdopodobnie właśnie przez analogię do okna na Franciszkańskiej.

Akcent papieski jest rzeczywiście wyraźny. Nad oknem znajduje się papieski herb, a w domu tablica pamiątkowa ze słowami Ojca Świętego: „Życie jest darem Bożym i mamy je otaczać troskliwą opieką od samego poczęcia”.

To prawda. Trzeba jednak podkreślić, że Dom Samotnej Matki, w którego mury wbudowana jest ta tablica oraz samo „Okno”, stanowi zupełnie inną formę posługi ratowania życia. W Domu Samotnej Matki urodziło się już 1600 niemowląt – przyjmujemy tu wszystkie potrzebujące pomocy kobiety spodziewające się dziecka. Często przyuczamy je do wykonywania zabiegów higienicznych przy niemowlęciu i troski o dom. W przypadku „Okna życia” nasza pomoc polega na czymś zupełnie innym. Dwa lata jego funkcjonowania pokazały, że jest to pomysł trafiony. Nawet jedno uratowane istnienie warte jest największych poświęceń, a co dopiero pięć!


«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama