Problem i Partner : Jan Paweł II i artyści

Czy więc dziwne, że miłujemy Papieża - a zarazem boimy się go? Tygodnik Powszechny 42/2003



Piękno i mądrość zawarte w przekazywanym przez Papieża orędziu Jezusa to dla każdego życiowy problem. Dla artysty problem wielokroć większy, bo oprócz konfrontacji Prawa Królestwa z życiem, każdy z nas musi wiedzieć, że światy jego literackich, plastycznych, muzycznych wizji nie są poza Bożym prawem. Czy więc dziwne, że miłujemy Papieża - a zarazem boimy się go?

Po ostatniej pielgrzymce napisałem artykuł na zamówienie kobiecego tygodnika. Pisałem szczerze i profesjonalnie. Z dobrą wiarą i gorzką świadomością, że pismo, dla którego układam tekst, handluje Papieżem od święta, a na co dzień oszukuje kobiety reklamami, ogłupia obrazkami z wyższych sfer medialnych, demoralizuje technologiami orgazmu i uzasadnieniami rozwodu. Podaję tu swoje zbójectwo za przykład, bo mam pisać o relacjach między polskimi twórcami a jednym z nich, który stał się następcą świętego Piotra.

Serca podzielone

Jeśli więc napiszę, że polscy twórcy, polscy artyści, czują w stosunku do Papieża miłość i solidarność, to zaraz muszę dodać, że wielkość tej miłości i siła tej solidarności wahają się od zera do plus nieskończoności, a w sporadycznych wypadkach przyjmują wartości ujemne. Mają artyści swoje zbójectwa. Kochają i chcą współdziałać, uczestniczyć w ewangelizacji, ale jakże często chcieliby też przy okazji przymnożyć sobie chwały i zarobić, ile się da.

Są solidarni i miłujący, ale są ludźmi tylko, artystami do tego, więc ich serca są podzielone. Jakże być w pełni solidarnym z Papieżem, jeśli jest się zarazem solidarnym z warstwą inteligencką, jakże często ateistyczną, agnostyczną, raz szyderczą, raz snobistyczną. Jakże tu trwać przy Papieżu, gdy się tak uważa, aby być we właściwym miejscu linii napiętej między Michnikiem a Rydzykiem? Papież pociąga i zobowiązuje, ale czy nie kuszą salony władzy, pałace show-biznesu, spotkania na rybach, na kortach, przy barku i w saunie?

Jak tu być solidarnym z Rodakiem w Watykanie, jeśli czuje się zarazem przynależność do artystycznych i intelektualnych salonów Europy, do ich tradycyjnej lewicowości, libertynizmu, sceptycyzmu, ich wiary w Marksa i postęp? Tyle jest nowych wyznań, mniej kłopotliwych, lepiej widzianych w salonach niż wiara w Jezusa: religia zysku, antyamerykanizmu albo antyglobalizmu, feminizm, strukturalizm czy postmodernizm.

Zawdzięczamy Papieżowi wolność, czujemy, jak nas ceni i potrzebuje, więc jest powód, by kochać i wspomagać. Jak jednak przyjąć jego naukę, iść z nią w nasz świat bohemy, gdzie niemało rozwodów, kochanek, dezorientacji seksualnych, alkoholowych uzależnień, skrzywdzonych i zdemoralizowanych dzieci, pychy szalonej, uwikłania w zawiści i kliki? Jak tu przyjąć od niego Chrystusa, który uprzedzał “twarda jest moja mowa”? On wzywa, aby “płynąć na głębię” - a dorastanie do metafizyki kosztuje i boli. Piękno i mądrość zawarte w przekazywanym przez Papieża orędziu Jezusa to dla każdego życiowy problem. Dla artysty, dla twórcy, problem wielokroć większy, bo oprócz konfrontacji Prawa Królestwa z życiem, każdy z nas musi wiedzieć, że światy jego twórczości, literackich, plastycznych, muzycznych wizji nie są poza Bożym prawem. I dlatego czuje się ciężar przykazania miłości i moc Odkupienia jako coś, co może ograniczyć wolność twórczą. Czy więc dziwne, że w swoim zagubieniu miłujemy Papieża - a zarazem boimy się go, bo jest problemem do rozwiązania?

Artysta ceni wolność, a ostatnio wiele zrobiono, aby tę wolność czcił bałwochwalczo. Większość twórców ma mniej lub bardziej świadomą potrzebę przewodzenia duszom, rządzenia umysłami i sercami czytelników, widzów, słuchaczy. Artysta ma przeświadczenie, lub podejrzenie, że razem z talentem otrzymał od Ducha Świętego prawo rządzenia. Wrażliwość z nadwrażliwością, kompleks niedocenienia, narcyzm i pycha podszyte niedojrzałością - to wszystko towarzyszy darom tworzenia piękna, zachwycania i uwodzenia dziełami. Wieczna więc pokusa do tego, aby samemu tworzyć kościół swojej sztuki, samemu być w nim jak największym papieżem.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama